27.10.2014
11 Komentarze

Metal Gear Solid V: The Phantom Pain – Otwarty świat tylko poza misjami fabularnymi

Metal Gear Solid V: The Phantom Pain – Otwarty świat tylko poza misjami fabularnymi
W przeciwieństwie do poprzednich części cyklu, w Metal Gear Solid V: The Phantom Pain znajdzie się duży, otwarty świat, po którym będzie można się swobodnie przemieszczać. Nie zawsze jednak, o czym poinformował Hideo Kojima.

W zasadzie można było tego się domyślić już wcześniej – na antenie własnego podcastu Hideo Kojima ujawnił, że misje głównego wątku w Metal Gear Solid V: The Phantom Pain toczyć się będą na osobnych, zamkniętych mapach. To oznacza, że w trakcie ich wykonywania nie będzie można poruszać się swobodnie po świecie gry. Ba, jeśli ktoś zdecyduje się opuścić wskazany obszar, zadanie zakończy się porażką.

Oczywiście w przerwie pomiędzy questami, będzie można dowolnie eksplorować wirtualne uniwersum i podejmować się aktywności pobocznych. Czyli tak, jak w większości produkcji z otwartym światem.

11 odpowiedzi do “Metal Gear Solid V: The Phantom Pain – Otwarty świat tylko poza misjami fabularnymi”

  1. Eh, to nie takie różne od wielu innych gier, jak GTA gdzie często dostajemy osobny obszar do misji. Często tez nie ma po co się kręcić na około podczas nich więc praktycznie zerowa strata.

  2. W sumie to nic czego bym się nie spodziewał, ani grzeje ani ziębi. Otwarte misje fabularne skończyły by się po prostu tym, że opuszczając obszar zaliczalibyśmy instant death.

  3. @Kawalorn: bardziej mi się to kojarzy z Far Cryem 3, gdzie niemal każda misja fabularna była w takiej zamkniętej lokacji (w GTA, nawet ostatnim ta otwartość była jednak większa, co wynikało z ogólnego charakteru gry). Niemniej w FC nie było to wadą (a powiedziałbym, że wręcz przeciwnie), więc w produkcji takiej jak MGS, stawiającej jednak spory nacisk na fabułę, również nie powinno to być problemem.

  4. Tyle, że ten „zamknięty obszar” i tak będzie wielki. Misja z ratunkiem Millera jest misją fabularną i brak zupełnie otwartego świata wcale nie rzuca się w oczy.

  5. Nic nowego. Większości tego typu grach tak jest(mam tu namyśli otwarty świat). Nawet jak da się zboczyć z kursu to na dłuższą metę nie ma to większego sensu.

  6. Taa, i kolejna otwarty zamknięty świat: OK, lataj gdzie chcesz, rób co chcesz, zabijaj co chcesz …ale żeby ordynarnie piiipiiik mojemu ukochanemu bossowi, który ma skroić ci żyć, oh, no passaran. Są, na szczęście, jeszcze na świecie tacy twórcy, którzy „filmowości” nie przedkładają ponad grywalność.

  7. @zadymek o czym ty mówisz, do *olery? 🙂 od kiedy grywalność = otwartość świata?… Ja tam zgadzam się z Kojimą i w pełni popieram taki kompromis.

  8. W drugiej części MGS, to dopiero lokacje były malutkie. Tak naprawdę każda z nich była pomieszczeniem, po opuszczeniu której, i przejściu do następnej, następowało krótkie wczytywanie. Powyższa wiadomość nie jest więc niczym, co mogłoby martwić. Przeciwnie. Każda kolejna część serii zwiększa obszar działań.

  9. @Qoureno W open world’ach …open world to ważny element grywalności. I gdy w open world nagle close, ot tak dla wygody producenta, to ta grywalność na tym poważnie cierpi. Budować szklane ściany potrafi każdy matoł, sztuką jest zrobić grę tak by skłonić gracza do pozostania na terenie misji.

  10. @Aargh S.T.A.L.K.E.R. – niektóre zadania mają dość wąski limit czasowy, w przypadku innych po prostu AI robi swoje i misja może się udać/ nie udać nawet bez ingerencji gracza (pokłosie pierwotnego pomysłu wywalonego z gry) |Batman Arkham City -to prawie przykład, bo jedno z zadań jest tak pilne, że Bat musi zdążyć na miejsce misji zanim ktoś będzie kaput|FC3Blood Dragon – z automatu zawalasz misję opuszczając rejon -to akurat zły przykład kreatywności 😉 |BTW Dlaczego akurat „misja kończy się porażką”?

  11. to żadna wada wręcz zaleta, mam nadzieje ze premiera będzie już w przyszłym roku 🙂

Skomentuj as_rudy Anuluj pisanie odpowiedzi