Microsoft majstruje przy Game Passie. Zmiany pod maską sugerują, że szykuje się nowy plan subskrypcji na każdą kieszeń

Microsoft majstruje przy Game Passie. Zmiany pod maską sugerują, że szykuje się nowy plan subskrypcji na każdą kieszeń
Strategia Ashy Sharmy wchodzi w życie.

Bardzo niedawno pisaliśmy o zmianach, jakie według doniesień czekają strategię Xboksa pod wodzą nowej szefowej. Asha Sharma, która przejęła stanowisko po Philu Spencerze i Sarze Bond, ma ponoć wiele pomysłów na przywrócenie „zielonych” do dawnej chwały, a wśród nich znajduje się większa dostępność Game Passa – także pod względem cen. Po październikowych podwyżkach baza subskrybentów usługi musiała stopnieć, ale Sharma ma wizję, jak ją odbudować. Wskazują na to zmiany, jakie zaszły w widocznym publicznie backendzie Microsoftu.

Użytkownik X-a o pseudonimie redphx, znany z podglądania kodu związanego z Game Passem i informowania laików o swoich znaleziskach, odnalazł w dostępnych plikach nowy, tajemniczy kryptonim – „TRITON”. Jak zauważył, oznaczono nim tylko gry zrobione przed studia, które są własnością Microsoftu. Ich lista prezentuje się następująco:

  • DOOM Eternal
  • DOOM 64
  • Dishonored 2
  • Fable Anniversary
  • Fallout 4
  • Fallout 76
  • Gears 5
  • Halo 5: Guardians
  • Halo Wars 2
  • Hellblade
  • Ori and the Blind Forest
  • Psychonauts
  • State of Decay 2
  • The Elder Scrolls Online
  • Retro Classics

Łatwo dojść do wniosku (który redphx traktuje niemal jak pewnik), że chodzi o nowy plan Game Passa. Obecnie dostępne są 3 – wymieniając od najtańszego do najdroższego, są to Essential, Premium i Ultimate. Bardzo możliwe, że niedługo Microsoft ogłosi nowy, przyjazny niskim comiesięcznym budżetom, choć dający dostęp do mocno okrojonej biblioteki. Zapewne ma być to zachęta, by śledzić bacznie rozwój Projektu Helix, czyli oficjalnie zapowiedzianej nowej konsoli Xbox

Część internautów zauważa, że wymienione gry często są w bardzo dużych promocjach, więc atrakcyjność takiego planu może być niezbyt wysoka dla użytkowników. To, jak Microsoft rozegra nowy plan swojej subskrypcji, pozostaje w strefie domysłów, ale jedno jest pewne – coś się dzieje… a przynajmniej na to wygląda.

Jedna odpowiedź do “Microsoft majstruje przy Game Passie. Zmiany pod maską sugerują, że szykuje się nowy plan subskrypcji na każdą kieszeń”

  1. Nie opłacam już od grubo ponad roku i nie czuję w związku z tym żadnych negatywów.
    Na początku jeszcze fajnie było, bo pojawiały się tam dość często spoko gry, ostatnio same indykowe pierdy na które szkoda czasu i pieniędzy, a jak wyjdzie coś naprawdę konkretnego, to lepiej kupić niż bulić haracz za możliwość grania.
    Jak dla mnie ten abonament jest totalnie bez sensu.

Skomentuj Azalas Anuluj pisanie odpowiedzi