Morderstwo w japońskim sklepie z Pokemonami. Policja wciąż nie zna motywu
W czwartkowy wieczór w Tokio doszło do wstrząsających zdarzeń. 20-letnia kobieta, pracująca w Pokémon Center, została zamordowana przez rówieśnika dzierżącego dwa noże. Po ataku napastnik dokonał samookaleczenia, na skutek którego zmarł.
W sieci krążą nagrania przedstawiające uciekających w panice klientów. Filmy te dla części z was mogą być zbyt drastyczne, dlatego zdecydowaliśmy, że nie będziemy ich umieszczać w treści newsa. Tokijska policja wszczęła dochodzenie, próbując ustalić motyw zbrodni oraz to, czy napastnik i ofiara znali się wcześniej.
The Pokémon Company odniosło się już do sprawy. Na X-ie można znaleźć oświadczenie, w którym firma wyraża solidarność z ofiarą oraz informuje, że zarówno wspomniane Pokémon Center, jak i znajdująca się w pobliżu kawiarnia Pikachu Sweets będą przez najbliższy czas zamknięte.
Japonia cieszy się opinią kraju o wysokim poziomie bezpieczeństwa, jednak rygorystyczne regulacje dotyczące broni palnej sprawiają, że sprawcy przemocy częściej sięgają po inne, łatwiej dostępne narzędzia, takie jak noże. W ostatnim czasie nagłośniono kilka takich zdarzeń.

To tak jak u nas, tylko noże albo siekiery.
W berlinie lepiej, bo latają z maczetami.
Zespół R sięga po coraz bardziej radykalne środki..