36 minut temu

Nadmierne granie prowadzi do otyłości i zaburzeń snu. Najnowsze badania nie pozostawiają złudzeń

Nadmierne granie prowadzi do otyłości i zaburzeń snu. Najnowsze badania nie pozostawiają złudzeń
Problemem nie są gry same w sobie, a to, że poświęcając im czas, często zapominamy o odpowiedniej diecie, jakościowym śnie i aktywności fizycznej.

Dyskusja o tym, czy i kiedy gry wideo są szkodliwe, jest tak stara jak samo to medium. Nowe światło w tej kwestii rzucają natomiast badania (opisane przez Rzeczpospolitą), przeprowadzone wśród studentów pięciu australijskich uniwersytetów. Dzięki nim możemy oszacować, kiedy gry zaczynają mieć negatywny wpływ na zdrowie i samopoczucie młodych osób.

W eksperymencie wzięło udział 317 uczestników, którzy zostali podzieleni na grupy według liczby godzin przeznaczonych tygodniowo na granie. Pierwsza poświęcała rozgrywce do 5 godzin tygodniowo, a każda kolejna – o 5 godzin więcej od poprzedniej. Badacze szybko zauważyli pewną prawidłowość – niekorzystny wpływ na dietę, jakość snu i wagę ciała był wprost proporcjonalny do czasu poświęconego na granie.

Naukowcy wysnuli wniosek, że wielogodzinne sesje stają się szkodliwe nie przez gry same w sobie, a przez to, że poświęcając im dużo czasu, przykładamy mniejszą uwagę do jakości naszych posiłków, ilości snu i ewentualnej aktywności fizycznej. Co ważne, badania wykazały jednak, że okazjonalne lub umiarkowane granie w gry wideo nie wiązało się z poważnymi skutkami zdrowotnymi. Natomiast po przekroczeniu pewnego progu czasowego wyniki zdrowotne uczestników pogarszały się znacząco.

CD-Action Switch magazyn banner

U osób grających ponad 10 godzin tygodniowo jakość diety była wyraźnie gorsza, a uczestnicy ci częściej kwalifikowali się jako osoby otyłe. Średni wskaźnik BMI w tej grupie wynosił 26,3 kg/m², co wskazuje na nadwagę. Dla porównania osoby grające okazjonalnie miały BMI na poziomie 22,2 kg/m², a grające umiarkowanie – 22,8 kg/m², co mieści się w zakresie prawidłowej masy ciała.

Im więcej czasu studenci spędzali z kontrolerami w ręku, tym gorsza była ich dieta. Również jakość nocnego odpoczynku była niższa u osób grających umiarkowanie i intensywnie, w porównaniu do uczestników grających rzadko. Analiza wyników potwierdziła istotny związek między dłuższymi godzinami grania a zaburzeniami snu, szczególnie gdy sesje gier trwały do późnej nocy.

Jak już wspominałem, badacze podkreślili, że problemem nie są same gry, lecz ich nadmiar. Trudności pojawiają się, gdy granie wypiera zdrowe nawyki, takie jak regularna aktywność fizyczna, zbilansowane posiłki i odpowiednia ilość snu. Nawet niewielkie zmiany mogą przynieść poprawę – np. robienie regularnych przerw, unikanie przesiadywania przed telewizorem/monitorem w późnych godzinach nocnych czy wybieranie zdrowszych przekąsek.

2 odpowiedzi do “Nadmierne granie prowadzi do otyłości i zaburzeń snu. Najnowsze badania nie pozostawiają złudzeń”

  1. Jestem chudy jak szkapa. Mam problemy ze snem. W zasadzie to prawie wcale nie śpię.
    Gram tak średnio, na jeża.
    Jestem półgraczem. 🤣

    • To ja jestem skinnyfat, ale ze snem to samo, śpię tylko na psychotropach, które biorę od podstawówki.
      Witaj na wspólnym oddziale w choroszczy =) .

Skomentuj