Nagrody BAFTA rozdane. Clair Obscur: Expedition 33 dołączyło do najwęższego klubu w branży gier

Nagrody BAFTA rozdane. Clair Obscur: Expedition 33 dołączyło do najwęższego klubu w branży gier
Tylko jedna gra tego wcześniej dokonała.

17 kwietnia w londyńskim Queen Elizabeth Hall odbyła się 22. Gala BAFTA Games Awards i chociaż wieczór przyniósł nagrody wielu zasłużonym tytułom, to jeden zdominował wszystko. Na tym etapie nikt nie powinien być zaskoczony, że Clair Obscur: Expedition 33 zgarnęło trzy statuetki: kolejno za Best Game (najlepszą grę), Debut Game (debiut roku) oraz Performer in a Leading Role (najlepszą rolę główną), którą zgarnęła Jennifer English wcielająca się w Maelle.

Zwycięstwo na BAFTA oznacza, że Clair Obscur: Expedition 33 jako drugie dzieło w historii – po Baldur’s Gate 3 z 2023 – zdobyło tytuł Gry Roku na wszystkich pięciu najważniejszych giełdach związanych z branżą: Golden Joystick Awards, The Game Awards, D.I.C.E. Awards, Game Developers Choice Awards i właśnie BAFTA. Nie mówiąc o tym, że gra zgarnęła te tytuły także na mniejszych galach w takiej ilości, że pobiła rekord. No, trzeba przyznać, że studio Sandfall Interactive rozbiło bank.

  • Best Game (Najlepsza gra): Clair Obscur: Expedition 33
  • Debut Game (Debiut roku): Clair Obscur: Expedition 33
  • Performer in a Leading Role (Najlepsza rola główna): Jennifer English jako Maelle w Clair Obscur: Expedition 33
  • Animation (Animacja): Dispatch
  • Audio Achievement (Wyróżnienie za dźwięk): Dispatch
  • Performer in a Supporting Role (Najlepsza rola drugoplanowa): Jeffrey Wright jako Chase w Dispatch
  • Artistic Achievement (Osiągnięcie artystyczne): Death Stranding 2: On the Beach
  • Music (Muzyka): Ghost of Yōtei
  • Technical Achievement (Osiągnięcie techniczne): Ghost of Yōtei
  • British Game (Najlepsza gra brytyjska): Atomfall
  • Game Design (Projekt gry): Blue Prince
  • Narrative (Narracja): Kingdom Come: Deliverance II
  • Multiplayer (Gra wieloosobowa): Arc Raiders
  • New Intellectual Property (Nowa seria): South of Midnight
  • Family (Gra familijna): LEGO Party!
  • Game Beyond Entertainment (Gra będąca czymś więcej niż rozrywką): Despelote
  • Evolving Game (Gra ewoluująca): No Man’s Sky

Nagroda Honorowa

  • BAFTA Fellowship (najwyższe wyróżnienie akademii): Ilkka Paananen – dyrektor i współzałożyciel Supercell (za wkład w rozwój branży mobilnej i globalny wpływ na gry).

Poza Clair Obscur: Expedition 33, swoją obecność mocno zaznaczyła gra Dispatch, która również zgarnęła trzy nagrody. BAFTA doceniła również Ghost of Yotei, który dostał dwie statuetki.

Gala była częścią London Games Festival. Trudno chyba o lepsze podsumowanie roku w branży, bo triumf debiutującego, średniej wielkości studia nad gigantami z budżetami rzędu setek milionów dolarów to chyba wyraźny sygnał dla nas wszystkich, że czasami trzeba trochę szczęścia i kreatywności.

14 odpowiedzi do “Nagrody BAFTA rozdane. Clair Obscur: Expedition 33 dołączyło do najwęższego klubu w branży gier”

  1. I nagroda idzie do…. Clair Obscur: Expedition 33

    To był dobry mem 2025 roku.

  2. Ją zachwytów nad tą grą kompletnie nie rozumiem. Grałem około dwóch godzin i zwróciłem (mało, ale wystarczająco aby wyrobić sobie opinię „Nie podoba mi się”). I żeby nie było niedomówień – obejrzałem też dwie serie z pełnym przejściem od początku do końca (tak zwane „Let’s play…”). Dwie, bo u dwóch różnych jutuberów (więc nie ma co mi pisać „nie znasz tej gry” 😉 ). Jedyne czym wg mnie błyszczy, to oprawa graficzna (i w pewnym stopniu też dźwiękowa), ale nawet w tym aspekcie to, niczym Rokoko, „klejnot ze skazą”, bo choćby modele postaci są w mojej ocenie szpetne. Nie takie „prawdziwe” (realistyczne), z wielkimi gałami i „smutną”/”zdziwioną” miną (jak Mass Effect Andromeda); w ogóle wyglądają jak z plasteliny, albo z wosku.

    • A ja kompletnie nie rozumiem zachwytów nad TLOU2.

    • Z ciekawości: których jutuberów oglądałeś?

    • na_urlop_do_Arkham 18 kwietnia 2026 o 17:42

      Gdyby mi się chciało obejrzeć dwa kompletne przejścia gry, też już nie miałbym ochoty na granie. I to nieważne w jaką grę.

    • Uff, cieszę się, że nie tylko ja tak mam 😀 Dla mnie cały spływ nagród dla tej gry to jakaś zbiorowa halucynacja. Ja z kolei odinstalowałem po ok. 10h (wg licznika PS5 skończyłem 35% fabuły). Nie odczułem dosłownie żadnej emocji podczas grania, a sami bohaterowie pomimo naprawdę dobrego voice actingu byli nijacy. Liczyłem na dobre, „europejskie jRPG” a dostałem wydmuszkę z fatalnym gameplayem rodem z PS2 albo jakieś mobilki. Takie Metaphor: Refantazio albo FF7 Rebirth to arcydzieła przy Claire.

      • Kaznodzieja Steama 18 kwietnia 2026 o 19:21

        Mosparko napisał(a):

        A może niektórym mental nie pozwala docenić…

        Nie,po prostu widziałem gry z lepszą fabułę,po prostu bardziej niszowe i którym właśnie ten mental nie pozwoli ich docenić

  3. Nagroda dla najbardziej przereklamowanej gry też by się dla nich przydała

  4. „chociaż wieczór przyniósł nagrody wielu zasłużonym tytułom, to jeden zdominował wszystko” Cokolwiek kontrowersyjne stwierdzenie biorąc pod uwagę, że Clair zostało absolutnie wykoszone we wszystkich technicznych i artystycznych kategoriach (i to nieraz przez dużo mniejsze gry, jak Blue Prince). 3 wygrane na 12 nominacji jest baaaardzo dalekie od „dominacji”.

  5. Wbrew wrażeniu, jakie można czasem odnieść, szczęśliwie nie ma obowiązku zachwycania się Clair Obscur. Osobiście uważam, że to dobra gra z niewykorzystanym w pełni potencjałem. Tu i ówdzie widać, że twórcom zabrakło doświadczenia, a pewnie i budżetu. Najbardziej żałuję, że narracja swój punk kulminacyjny osiąga właściwie na samym początku, tuż przed wyruszeniem bohaterów na tytułową ekspedycję i w trakcie katastrofalnego w skutkach „lądowania w Normandii” – ładunek emocjonalny tych scen dosłownie wciskał mnie w fotel, a uczucie dojmującej beznadziei i uczestnictwa w misji skazanej z góry na niepowodzenie było czymś, czego nie czułem od czasu The Last of Us 2. Niestety, później przez naprawdę długi czas jest już tylko gorzej, a tego, jak koncertowo twórcy wyłożyli się na przedstawieniu śmierci jednej z postaci, nie zapomnę przez długi czas. „Hej, i jak podoba ci się ten gość, co to go uważasz za głównego bohatera? Fajny chłop, nie? Słuchaj, za chwilę go zamordujemy, ale nie przejmuj się, bo dokładnie w tej samej chwili dorzucimy ci do drużyny drugiego, bardzo podobnego, żebyś przypadkiem nie odczuł tej straty w jakikolwiek sposób”. No tak to się tego nie robi, panie i panowie.
    Oczywiście, ostatni akt opowieści wraz z jego zwrotami fabularnymi to znów bardzo jasny punkt produkcji i coś, co z pewnością utwierdziło bardzo wielu grających w przekonaniu o jej wybitności, ale ja byłem już w tym momencie trochę za bardzo znużony niekończącym się ciągiem ekstremalnie powtarzalnych starć, tudzież towarzyszącym im brakiem jakiegokolwiek sensownego balansu, żeby to wszystko docenić. Nadmienię tylko, że uśmiałem się jak mało kiedy, gdy gra po bodajże 50 godzinach przestała w końcu sztucznie blokować potencjał kierowanej przeze mnie drużyny (beznadziejne rozwiązanie, nawiasem mówiąc) i nagle okazało się, że Maelle (czy tam Alicia) położyła głównego złodupca dosłownie jednym strzałem – i to dwukrotnie. „Balans”. 😛

Skomentuj Keldar Anuluj pisanie odpowiedzi