08.07.2014
Często komentowane 20 Komentarze

Naucz się grać w bijatyki, bo – w sumie – dlaczego miałbyś nie umieć grać w bijatyki

Naucz się grać w bijatyki, bo – w sumie – dlaczego miałbyś nie umieć grać w bijatyki
"Fighting Game Primer" w formie PDF-a krąży po sieci od dłuższego czasu, ale chyba dopiero teraz pojawił się w formie ładniutkiego ebooka. Jeżeli interesują was bijatyki - lektura obowiązkowa, bo w przystępny sposób w tej krótkiej książce wyłożono wszystko, co chcielibyście wiedzieć, ale baliście się zapytać.

Kompendium wiedzy w formie ślicznego ebooka zatytułowanego From Masher to Master: The Educated Video Game Enthusiast’s Fighting Game Primer znajdziecie TUTAJ.

Autorem jest znany na scenie fajterów Patrick Miller, a pomagali mu czasami Seth Killian (ex-Capcom) i Mike Zaimont.

20 odpowiedzi do “Naucz się grać w bijatyki, bo – w sumie – dlaczego miałbyś nie umieć grać w bijatyki”

  1. „Fighting Game Primer” w formie PDF-a krąży po sieci od dłuższego czasu, ale chyba dopiero teraz pojawił się w formie ładniutkiego ebooka. Jeżeli interesują was bijatyki – lektura obowiązkowa, bo w przystępny sposób w tej krótkiej książce wyłożono wszystko, co chcielibyście wiedzieć, ale baliście się zapytać.

  2. Przeczytam jak znajdę chwilę. Doświadczenie mam ale nigdy nie miałem dużo formalnej „edukacji”. Może znajdę kilka dodatkowych sztuczek, zwłaszcza do Street Fightera.

  3. Ale czego tu się uczyć, losowe naciskanie przycisków nie jest jakoś wybitnie trudne. 🙂

  4. Alpharadious 8 lipca 2014 o 12:07

    SF? Bleeee.

  5. Uwielbiam ludzi, którzy mówią, że bijatyki to losowe wciskanie przycisków. Ale niestety tam są taktyki na nieco wyższym poziomie niż „Bede rzucał te kule w niego”. Niech sobie to ludzie przeczytają, obejrzą parę meczy high-level. Może zrozumieją o co chodzi.

  6. Superowy tytuł 😀

  7. @AdiXeR|Nie wiem, co to „mecze high-level” i szczerze mówiąc mam to gdzieś; mówię z doświadczenia. Grałem z kumplami na PS1 bodajże w jakąś bijatykę, nie pamiętam nawet którą. Oni grę mają już kilka(-naście?) lat, a ja gram w bijatyki praktycznie tylko u nich. I daje radę wygrać, mimo, że oni znają kombinacje kombosów, a ja – tak właśnie – wciskam losowo.|W praktyce wygląda to tak, że kombosów jest tak dużo, że klikając losowo zawsze na jakiś natrafisz.

  8. @AdiXeR|I miło, że mnie uwielbiasz. :> Nie trzeba było!

  9. Nie chodzi tylko o kombinacje kombosów. Co z tego że znam kombinację kombosów jak kumple z pracy którzy wiedzą jak kontrować każdy z nich odpowiednim manewrem robią ze mną co chcą. Poznanie fightera to dopiero jeden z kilku poziomów do opanowania.

  10. @SerwusX|Może twoi koledzy nie potrafią tych kombinacji wykorzystać tak jak powinny być wykorzystywane. I z tego co mówisz, to wydaje mi się, że to jest bijatyka 3D – tam faktycznie łatwiej coś wystukać. Ale bijatyki 2D to trochę inna bajka. Jeśli Cię to nie interesuje, to ok, mnie np. nie interesują strategie. Ale nie mów proszę, że wystarczy losowo wciskać co popadnie, nawet jeśli w ten sposób wygrywasz. To tak jak mówić, że granie na gitarze, to wciskanie losowych progów.

  11. @AdiXeR|Bijatyka, w której patrzysz z boku na postać. I na PS1. Więc chyba nie 3D.

  12. Poza tym jakoś nie wyobrażam sobie gry w bijatyki, sprawdzając kombinacje w internecie albo w instrukcji… Błech.

  13. @SerwusX|W każdej bijatyce patrzy się z boku na postać, chodzi o to, że może ona się jeszcze poruszać na boki. Jeśli chodzi o bijatyki 2D, to tam kombinacje wyprowadza sie trochę inaczej, ba, tam nawet nie ma kombinacji jako takich, po prostu łączy się ataki zwykłe i specjalne. Wystarczy zobaczyć co dana postać potrafi, a potem wiedzieć jak to wykorzystać. Szczególnie, że tych specjalnych ataków, nie licząc jakichś super ultra combo, każda postać ma około 5 i wyprowadza się je podobnie.

  14. A granie i sprawdzanie kombinacji na raz, o to chodzi? No wiadomo, że tak się nie robi, dlatego są tryby treningowe z nieograniczonym czasem i życiem, żeby poćwiczyć.

  15. Deathroll2097 8 lipca 2014 o 15:58

    @SerwusX|A, to wychodzi na to, że na PSX’a nie było trójwymiarowych bijatyk. Tekken, Soul Blade, Dead or Alive, Toshinden, Thrill Kill – to tylko kilka przykładów. No i masz ciekawy tok rozumowania. Wciskać przyciski „na jana”, zamiast nauczyć się czegoś sensownego np. z trybu praktyki. Ciekawe.

  16. @Deathroll, AdiXeR|To jak z tubą, commando i martyrem z MW i MW2. Jedni chcą wygrać uczciwie, innych satysfakcjonuje wygrana sama w sobie, niezależnie od użytych środków. „Bo jest w grze więc można tak grać”. Dyskusja nie ma sensu bo fani drugiego rozwiązania byli, są i będą – a tylko sobie krwi napsujecie 😉

  17. HarryCallahan 8 lipca 2014 o 17:33

    @Sagitt: a ja kompletnie nie zgadzam się z tym co napisałeś, bo o ile w przypadku „tub” w CoD można mówić o robieniu sobie w ten sposób przewagi (choć kojarzy mi się to z płaczem grubasa stojącego na bramce w czasach podstawówki aby nie walić z czuba), to mashowanie na oślep przycisków w bijatykach chyba już nie (o ile grasz z kimś kto ogarnia co się dzieje). Żadne „uczciwe wygrywanie” (komiczne określenie btw) nie ma tu nic do rzeczy.

  18. @down|Nie wiem co w tym sformułowaniu komicznego. Za skojarzenia nie odpowiadam, każdy ma własne wspomnienia. Jako uczciwą wygraną uważam zwycięstwo na zasadach fair play, z którymi ta trójca moim – może mylnym – zdaniem ma mało wspólnego. Jedno wymaga klepania LPM mniej więcej w kierunku celu, drugie – klepania E mniej więcej w kierunku celu, a trzecie po prostu zginięcia. Ani to uczciwe, ani profesjonalne. W przypadku mashowania guzików – tylko nieprofesjonalne.

  19. W ogóle warto wspomnieć, że zbliża się EVO 2014, największy turniej w bijatyki. Jeśli ktoś chce się zainteresować, lub już się interesuje, to polecam tam zajrzeć. 11-13 lipca.

  20. HarryCallahan 8 lipca 2014 o 20:30

    Nieuczciwe to są np. wallhacki. Tuby są po prostu niezbalansowane o co należy mieć pretensje nie do graczy a do twórców. Oczywiście można się umówić na ich nie używanie przez graczy, ale trudno wymagać tego od jakichś randomów na publicznym serwerze…

Skomentuj HarryCallahan Anuluj pisanie odpowiedzi