16.05.2013
Często komentowane 112 Komentarze

Naukowcy zbadali piractwo. Efekt? Dane mniejsze niż oficjalne

Naukowcy zbadali piractwo. Efekt? Dane mniejsze niż oficjalne
Producenci gier twierdzą, że piractwo jest zjawiskiem powszechnym, a tezę tę udowadniają publikując przygotowane przez siebie dane statystyczne. Rzeczywiście wynika z nich, że gry nielegalnie pobierane są nawet kilkanaście razy rocznie. Okazuje się jednak, że liczby podawane przez developerów mogą być przesadzone – tak przynajmniej wynika z badania przeprowadzonego przez dwóch naukowców.

Anders Drachen z wydziału komunikacji i psychologii na Uniwersytecie Aalborg oraz Robert Veitch z wydziału zarządzania IT ze szkoły biznesu w Kopenhadze postanowili zbadać ruch panujący w sieciach BitTorrent. Swoją pracę uzasadniają tym, że w toczącej się dyskusji o piractwie gier brakuje nadal obiektywnych danych o stopniu tego procederu czy rozłożeniu go na poszczególne kraje.

Na przełomie 2010 i 2011 roku przez trzy miesiące panowie śledzili sieć BitTorrent koncentrując się na produkcjach wydawanych na czternastu platformach sprzętowych, w tym PC, X360, PS3, Wii, NDS, iOS/Mac oraz PSP. Naukowcy opracowali mechanizm, który co jakiś czas wysyłał zapytania do wyszukiwarki torrentów i gdy znaleziono konkretny plik, przejmował adres jego trackera. Na tej podstawie sporządzono listę 173 gier rozpowszechnianych nielegalnie przez sieć P2P.

Odkryto, że w omawianym okresie 12,6 miliona peerów (użytkowników podłączonych do danego torrenta) z 250 obszarów dzieliło się pirackimi kopiami produkcji, w tym Falloutem: New Vegas, Darksiders, Tron Evolution, Call of Duty: Black Ops, StarCraftem IIThe Sims 3: Late Night. Dziesięć najpopularniejszych gier wygenerowało aż 42,7% ruchu (stanowi to 5,37 milionów peerów), a aż 76,7% aktywności pochodzi tylko z 20 państw. Największy ruch (biorąc pod uwagę populację) pochodził z Rumunii, Chorwacji, Grecji, Portugalii i Węgier.

Wyszczególniono też najpopularniejsze we wspomnianym okresie gatunki. Co ciekawe, nie są nim shootery – najchętniej piraci ściągali RPG-i (18,9%), gry akcji (15,9%), a trzecioosobowe strzelanki (nie FPS-y) znalazły się dopiero na trzecim miejscu (12,7%). Za nimi pojawiły się jeszcze produkcje wyścigowe (9,3%). Wykryto też zależność pomiędzy ocenami na Metacriticu, a popularnością danych tytułów.

Naukowcy zaznaczają jednak, że popularność konkretnych gier w czasie trzymiesięcznego badania gwałtownie wzrastała w kilka dni po ich sklepowej premierze, a potem równie szybko spadała. Dlatego jak zaznaczają krótkotrwałe analizy sieci BitTorrent, gdzie dane zbierane są w niewielkim przedziale czasowym, mogą w znacznym stopniu wprowadzać w błąd.

Powyższe dane różnią się w dość dużym stopniu od opracowań przygotowywanych przez stowarzyszenie producentów i wydawców ESA (organizatorów E3) – wynikało z nich, że w samym tylko grudniu 2009 roku 200 gier pobrano aż 10 milionów razy. Rezultaty badań naukowców odbiegają też od liczb dostarczonych przez serwis TorrentFreak, który twierdził, że w 2010 roku 18,14 miliona razy ściągnięto nielegalnie pięć najpopularniejszych produkcji PC5,34 miliona razy najlepszą piątkę tytułów konsolowych.

Anders Drachen tak podsumowuje swoje badania:

Przede wszystkim piractwo gier jest niezwykle powszechne i rozproszone geograficznie. Dane z naszych badań wskazują jednak, że wcześniejsze informacje na temat stopnia tego procederu są przesadzone. Wydaje się również, że błędne są pewne popularne, powtarzane powszechnie mity, np. twierdzenie, że tylko shootery są piracone – w omawianym okresie zaobserwowaliśmy w sieci BitTorrent także gry dla dzieci i familijne.

112 odpowiedzi do “Naukowcy zbadali piractwo. Efekt? Dane mniejsze niż oficjalne”

  1. Zreszta nie tylko gry z gornej polki od “zlych korporacji” sa piracone. Produkcje niezalezne typu World of Goo, Plants vs. Zombies, Braid, Trine, Faster Than Light i wiele innych indykow tez sa pobierane z torrentow, pomimo tego ze mozna je kupic legalnie za bardzo niewielkie pieniadze, a ich wymagania sa smiesznie niskie (czyli argumenty “nie stac mnie na oryginal” i “nie wiem, czy mi pojdzie” odpadaja).

  2. Na marginesie, teraz o tym pomyślałem – wydaje mi się, że wydawcy sami strzelili sobie w stopę. Od kiedy przestali sprzedawać nam „gry” a zaczęli rozpowszechniać „usługi” nie może być mowa w żadnym wypadku o kradzieży. Jedynie o użytkowaniu oprogramowania bez licencji co w przypadku naszego prwa w żadnym stopniu nie pokrywa się z definicją „kradzieży”.

  3. @Kuchar|Istnieje prawo dotyczące praw autorskich i o ile się orientuję, to jest zagrożone karą do 3 lat więznienia. Ale masz rację, twórca (czy producent) musiałby wnieść wniosek o ściganie, a tego nikt nie robi. CDProjekt zrobił i odbiło im się czkawką, dlatego jest to też bezkarne, bo policja po domach z własnej woli nie będzie chodzić po domach i sprawdzać zawartości dysku twardych.|@Tesu|To swoją droga, ale jakby kupił same gry bez kompa, to by miał ciężej. 😀 A tak cierpi tylko sumienie (jego brak?).

  4. Moim zdaniem, jeżeli ściągasz piracką kopię tylko po to, żeby sprawdzić grę przed zakupem, to jesteś usprawiedliwiony. Ale potem ludzie robią np. takie rzeczy „ta gra jest taka tania, że pewnie nie warta tych pieniędzy, więc pewnie lepiej ściągnąć”. Znam parę takich przypadków.

  5. @SerwusX Policja bez nakazu sądowego/prokuratorskiego nie mogłaby nawet wejść do mieszkania/domu żeby przeszukać komuś dysk. A takiego nakazu nie dostanie bez podejrzenia popełnienia przestępstwa i koło się zamyka. Poprawa droga sądowna musiałaby wyglądać mniej więcej tak: wydawca monitoruje ruch sieci P2P i wybiera adresy IP, które pobrały jego grę. Potem sądownie (!) musi uzyskać prawo do dostępu danych tych osób na podstawie IP. Potem kieruje do sądu info o PODEJRZENIU popełnienia przestępstwa i dopiero>

  6. Taka drobna uwaga, że pobranie gry z torrentów wcale nie jest nielegalne. Przed chwilą przeczytałem sobie umowę jednej z gier EA i nie ma tam słowa o pobieraniu z internetu. Wykroczenie pojawia się w momencie modyfikacji aplikacji, wyłączania zabezpieczeń (crack) oraz jej udostępniania w sieci.

  7. Jako bonus dodam takiego ładnego kwiatka z umowy: „Zabrania się kopiowania, prezentowania, podejmowania prób dezaktywacji, dystrybucji, wykonywania, publikowania, modyfikowania oraz użytkowania”. Tak, zabrania się użytkowania i prezentowania aplikacji…

  8. @Shleizer|Bo użytkowanie rodzi piractwo, nie widziałeś? 😛

  9. …milion wypalanych programów na płytach i dla każdego ważną licencję.

  10. @Shleizer|Granie na cracku nie podpada pod modyfikowanie, a pobieranie gry z torrentow to nie kopiowanie? Jak dla mnie ladujaca na dysku gra pobrana z torrentow to wlasnie piracka kopia. No ale ja sie w koncu nie znam, nie pirace i jakos zyje, mam dach nad glowa, glodny i obdarty nie chodze, dlugow nie mam, a mimo to gier legalnych kupionych tak w dystrybucji tradycyjnej jak i cyfrowej mam calkiem sporo…

  11. @Kuchar|To udowadniaj, tylko nie bardzo jest przed kim. Jakby naprawdę chcieli takie coś egzekwować to i sposób by się znalazł, ale na razie wszystko leży, więc nikt się nie przejmuje.

  12. @mbwrobel|Rozumiem, ze nie ma obecnie tyle demowek co kiedys. Ale jest cos takiego jak internet. Nie masz zaufania do opinii recenzentow oceniajacych zawodowo gry? W takim razie wbijaj na YouTube i fora poswiecone grom, gdzie znajdziesz sporo recenzji i gameplayow autorstwa zwyklych graczy, opinie i dyskusje o praktycznie kazdym aspekcie gry. Korzystanie z Google nie boli, trzeba tylko chciec. Idac do kina na film tez najpierw ogladasz go w domu na piracie, zeby wiedziec, czy warto?

  13. Dopóki ceny gier się nie zmniejszą, wydawcy nie zaczną wypuszczać dem, lub nie zrezygnują z kretyńskich „zabezpieczeń”, to piractwo zawsze będzie takie jakie jest. Zresztą niech rzuci kamieniem ten, kto nigdy niczego nie ściągnął, choćby jako „demo”. Dopiero później są płacze, że „wydałem 100/150/200 zł na grę, a ona jest beznadziejna, straciłem piniondze ;[ ” Może i właśnie przez takie praktyki twórcy sami są sobie winni, że gry są tak piracone. @Tesu: Prawda jest taka, że sam nośnik nie ma znaczenia…

  14. … tylko liczy się sam klucz, a sama gra może być z torrentów, bądź czegokolwiek, i tak zawsze znaczenie będzie miał sam klucz.

  15. @Tesu, proszę czytać ze zrozumieniem.|Napisałem przecież, że modyfikowanie to wykroczenie (w zamyśle złamanie umowy), ale samo pobranie gry z torrentów nie jest zabronione, po prostu nie wolno Ci z niej korzystać, bo nie ma licencji.|Poza tym mały fakt, że licencja Cię obowiązuje od momentu zainstalowania lub korzystania z gry, a nie od momentu jej kupna/ściągnięcia, co w sumie jakby się zastanowić jest bezsensu, bo wynikało by że można kupić i wrzucić na torrenty, bo bez instalowania umowa nie obowiązuje..

  16. @Matiozo92|Nosnik moze i nie, ale jak chce sie z czegos korzystac, to sie za to placi. Kablowke czy prad tez mozna miec za darmo (w koncu nadawcy nie ubywa), przynajmniej do czasu… Latwo jest narzekac, ze sprzedawca z nas zdziera, ale wystaczy samemu zostac takim sprzedawca i od razu czlowiek bedzie bronil swoich przychodow, z ktorych musi siebie i innych utrzymac. A gry sa za drogie? No tak, bo wcale a wcale nie ma tanich serii, promocji czy pelniakow, koniecznie trzeba grac tylko w same nowosci…

  17. … ale tu znowu pojawia się kwestia co znaczy „korzystać” z oprogramowania.|Ogólnie rzecz biorąc, piratem jest osoba rozpowszechniająca i/lub korzystająca z produktu bez licencji, a nie ta, która pobrała z torrentów.

  18. @Shleizer|A to nie jest tak, ze juz w momencie pobierania czegos w sieci P2P jednoczesnie sam zaczynasz udostepniac juz znajdujacy sie na Twoim dysku kod zrodlowy innym uzytkownikom? Bo chyba tak to dziala, nie? A wtedy stajesz sie „osoba rozpowszechniająca bez licencji”.

  19. Ach sorki, jednak jest w umowie, że po zakupie otrzymuje się licencję na instalowanie, korzystanie i zabrania się rozpowszechniania 😛 Co i tak nie zmienia faktu, że samo pobranie z torrentów nie jest złamaniem żadnej umowy.

  20. @Tesu, korzystając z P2P wcale nie musisz pozwalać na wysyłanie plików, aplikacje pozwalają na zablokowanie uploadu, ale ogólnie się z Tobą tu zgadzam że tak może być, lecz nie musi.

  21. @matiozo92 |Uwierz że na torrentach piracone są gry kosztujące 1$, według mnie gra musi być na tyle dobra żeby następną część (albo dostęp do multi) pirat chciał kupić

  22. EastClintwood 16 maja 2013 o 15:14

    Nie lubię gdy pirat się wykręca że „bo ustawa itp” ale znam mase ludzi którzy mają gdzieś wymówki, raz przeczytałem naprawdę mądry tekst „Jestem piratem i jestem z tego dumny, czy zawsze muszę być tym dobrym?” 😀

  23. EastClintwood 16 maja 2013 o 15:17

    @Matiozo92|Zaraz ci jakaś mądrala wyleci z tekstem „ale czy to usprawiedliwia xxx?” a najlepiej „tak nie wolno” XD

  24. @ EastClintwood|Jezeli wedlug Ciebie to „madry” tekst, to az boje sie poznac takie, ktore uwazasz za glupie… Jestem jednak ciekaw, jak kiedys w przyszlosci bedziesz podchodzil do ludzi wykorzystujacych efekt Twojej pracy za darmo, wiedzac ze zainwestowales w nia swoje umiejetnosci i sporo czasu, jednoczesnie pamietajac, ze pieniadze ze sprzedazy utrzymuja nie tylko Twoja rodzine, a na dodatek pozwalaja dalej Ci sie rozwijac (jak to jest w przypadku tworcow indykow). Good luck and have fun with that!

  25. @EastClintwood|Nie rozumiem co w tym mądrego, oświeć mnie może?

  26. AkarZaephyr 16 maja 2013 o 16:02

    Tesu, daruj sobie. Takich jak on jest wielu i prędzej czy później to jego ktoś zrobi w konia. Choćby chciał uczciwie samochód kupić, przykłady można mnożyć, z tym że tacy jak on się nie uczą. Owszem, nie lubią smaku bycia oszukanym ale nie wygiągają z tego żadnych lekcji. Empatia u takich osobników zaniknęła wieki temu, to jest już proces nieodwracalny. Żadnym argumentem nie przekonasz takiego że robi źle. Na szczęście, jemu też ktoś przerysuje auto na parkingu i zwieje. Natura nie znosi próżni.

  27. EastClintwood 16 maja 2013 o 16:08

    Główna siła argumentów „atypiratów’ to denne porównania. Może skończcie żyć w iluzji i pomyślcie – świat nie jest taki jakim go chcemy widzieć i nie jest do końca idealny. |@Tesu|Jak tak będzie to będę z nim walczył. Czy odbieram twórcom prawo do walki z piractwem? Chcecie bawić się w rycerzy to zajmijcie się tępieniem PRAWDZIWEGO złodziejstwa, oczywiście zaraz mi tu ktoś „mondry” wyskoczy z żenującym porównaniem. Dziwne że takie armie antypiratów pojawiają się tylko na CDaction.

  28. EastClintwood 16 maja 2013 o 16:10

    @Tesu|I powiem ci szczerze – mam na to wywalone, tak jak ma wywalone na mój żywot EA, Bethesda, CocaCola, Volkswagen i inne.

  29. EastClintwood 16 maja 2013 o 16:10

    + zaznaczam – nigdzie nie napisałem że sam jestem piratem

  30. Jakie porównanie? Nazwanie rzeczy po imieniu to nie jest porównanie. Kradzież wyników czyjeś pracy to nie jest porównanie. Twoje argumenty są złe i powinieneś czuć się źle. Tak po prostu.

  31. EastClintwood 16 maja 2013 o 16:13

    Może i są złe, nie będę czuł się źle bo jestem złym człowiekiem skoro myślę sam a nie jak inni mi dyktują – pasuje?

  32. „zaznaczam – nigdzie nie napisałem że sam jestem piratem”|”Panie sędzio, on zabił tę biedną staruszkę i pięcioro innych ludzi, ale ja głęboko wierzę, że miał powód (bo zupa była za słona)! Wnoszę o uniewinnienie!”

  33. EastClintwood 16 maja 2013 o 16:15

    Tak porównuj mnie do zabójcy – posuń się dalej i nazwij mnie Hitlerem.

  34. AkarZaephyr 16 maja 2013 o 16:19

    @EastClintwood – w jednym masz rację, porównania do takich jak ty nie trafiają. Do takich jak ty nic nie trafia, macie oczy i uszy szeroko zamknięte i „wywalone” na wszystko.Ciekaw jestem tylko jednego: skoro nie robisz nic złego to czemu ślęczysz na tym forum i tak zawzięcie próbujesz nam udowodnić że tak jest? Ponoć masz na to wywalone…

  35. @EastClintwood|Nie chcesz porównań? Dobra. Jeżeli pobierasz gry, łamiąc prawa autorskie, jesteś złodziejem. Jasno, klarownie, bez porównań.

  36. EastClintwood 16 maja 2013 o 16:22

    @AkarZaephyr|Ktoś mi odpisał więc ja odpisałem jemu – proste. Ale widzę że poziom dyskusji z niektórymi antypiratami jest niżej niż dno Wieliczki. Tak mam na to wywalone więc stąd spadam, niech się tam niektórzy pienią i bronią cudzych interesów bo chyba nie mają w życiu czego robić.

  37. EastClintwood 16 maja 2013 o 16:27

    @AkarZaephyr|aww jeszcze jedna rzecz – czy ja napisałem że piracenie nie jest złe? To jest coś co się robi i trzeba się liczyć z ewentualnymi konsekwencjami – tak samo jak każde inne łamanie prawa.

  38. AkarZaephyr 16 maja 2013 o 16:27

    @ EastClintwood – bardzo dobrze, tylko nie dostań drzwiami w zadek podczas wychodzenia. Mam dość tego że co krok producenci traktują mnie jak złodzieja, wrzucając DRMy, dziwne praktyki anytpirackie i inne głupoty, mające na celu wydębienie jak największej kasy od uczciwych graczy – a wszystko to by zarobić pieniądze które im się uczciwie należą. Ty i twoja aprobata piractwa są temu winne więc nie będziesz tutaj mile widziany.

  39. EastClintwood 16 maja 2013 o 16:31

    @AkarZaephyr|I co? Ktoś się zdenerwuje i obrzyga mnie na tęczowo? 😀 sorry ale znajomi ani dziewczyna raczej mnie nie zostawią z tego powodu.

  40. AkarZaephyr 16 maja 2013 o 16:43

    @ EastClintwood – wydaje ci się że jesteś sprytniejszy niż w rzeczywistości. Prawda jest taka że dyskutujesz ze społecznością graczy, którzy kochają gry i stać je na nie, dlatego płacą. Niestety, twój spryt, rzekomo polegający na tym iż ściągasz gry spiracone za darmo, jest niczym więcej niż ukazaniem twojego własnego nieudacznictwa. Mało tego, masz czelność nazywać posiadaczy oryginalnych gier „niemyślącymi” toteż nie dziw się że jesteś persona non grata. My za tobą płakać na pewno nie będziemy.

  41. @EastClintwood|Yay, napisał dziewczyna! -10 do bycia nerdem! 😀

  42. Było już pytanie czy ściągnięcie a później kupienie gry jest nielegalne. Ja mam trochę inne pytanie. Gdy kupiłem już grę, ale np. zgubiłem płytę lub gdzieś wyjechałem i nie wziąłem ze sobą pudełka to czy moje „piractwo” będzie uzasadnione (legalne)?

  43. @Kredos|Według mnie posiadasz grę czyli ją kupiłeś są na to dowody więc nie ważne skąd ściągniesz/pożyczysz żeby zainstalować.

  44. Ja nawróciłem się z piractwa. Mieszkałem w Polsce to miałem koło 20 gier legalnych i uwaga uwaga… 40 spiraconych, a teraz przeniosłem się do Wielkiej Brytani i za 1-4 tygodniowych kieszonkowych mam grę więc już nie piracę. Teraz spiraciłem jedną jedyną grę czyli Gothica I.

  45. Lol? biorąc moich kolegów pod uwagę to wychodzi 100% piractwa. Mam 25 osób w klasie jest, 9 płci męskiej. Wszyscy piracą, nawet płeć piękna. Dodatkowo piraci cała moja rodzina w tym mój ojciec, piracą koledzy mojego kuzyna, piracą koledzy mojego ojca, piracą koledzy moich kolegów, piracą moi nauczyciele, a chodzę do gimnazjum o bardzo wysokim poziomie. Dlatego nie wydaje mi się żeby to co mówiło EA, Ubi, Acti jakoś bardzo odbiegało od prawdy. No chyba, że tylko w Polsce tak jest.

  46. Ja tam nie będę się dopisywał, czy piraci są do cna źli, czy antypiraci są nieskalanymi rycerzami w lśniących zbrojach- obie strony mają racje, jak i swoje za uszami. I mam to w dupie. | |Zauważyłem natomiast 2 inne rzeczy. Raz, że tylko na tym portalu są takie śmieszne wojenki, a dwa, że mamy ledwo +/- 10 stron komentarzy, a już zadzialało prawo Godwina (wiecie- wraz z trwaniem dyskusji w Internecie, prawdopodobieństwo przyrównania czegoś lub kogoś do nazizmu bądź Hitlera dąży do 1).

  47. I tak się stało! Dziś o 18:15 EastClintwood napisał: „Tak porównuj mnie do zabójcy – posuń się dalej i nazwij mnie Hitlerem.”| |Natomiast dostrzegłem coś jeszcze: Tesu tak bardzo chce uchodzić w każdym poście za tego „rycerza”, że aż to bije po oczach. Dla mnie fałszem. Zupełnie, tak jakby chciał odwrócić uwagę od tego, że sam jest piratem. Psychologia wsteczna? W dodatku- niech ci antypiraci pogłówkują trochę nad argumentacją, bo porównywanie piractwa do kradzieży auta jest już oklepane jak tyłek dziwki.

  48. EastClintwood 16 maja 2013 o 19:55

    @AkarZaephyr|Blablabla „nieudacznictwo”, blablabla „ukazanie” blablabla. Wyciągasz wnioski z d… jak ja stamtąd włosy. Nazywasz mnie nieudacznikiem nawet nie znając mnie w rzeczywistości. Brawo, idź teraz najedz się swoją zarąbistością bo mówiąc że ktoś jest nieudacznikiem, z pewnością sam nim nie jesteś… żałosne, żenujące aż mi zabrakło słów na Ż. Śmieszni „rycerze” walczący z wiatrakami.

  49. EastClintwood 16 maja 2013 o 19:58

    Nawet Cię nie zaatakowałem bezpośrednio czy pośrednio w żadnym komentarzu a ty mi wyjeżdżasz z takim czymś, bo czujesz że dyskusji normalnej dalej nie możesz toczyć. Chcesz żeby twój post był „Tym ostatnim”. I niech będzie bo z kimś kto zniża się do czegoś takiego w dyskusji pisał nie będę. Proszę – myśl że jesteś fajny, stać cię, fajnie! podziel się tą informacją z kolegami. Nikt tu nie będzie za mną płakał? A czy ktoś musi? Jeśli tacy ludzie jak ty mają za mną płakać to wolę żeby nie płakali.

Skomentuj EastClintwood Anuluj pisanie odpowiedzi