Nie kupimy Steam Decka aż do odwołania. Możemy podziękować producentom RAM-u, którzy wolą go sprzedawać firmom AI

Nie kupimy Steam Decka aż do odwołania. Możemy podziękować producentom RAM-u, którzy wolą go sprzedawać firmom AI
Może wkrótce nie będzie nas stać na komputer, ale Steam Decka nie dostaniemy wcale.

Jeszcze nie tak dawno donosiliśmy o tym, że Steam Deck LCD znika ze sklepów – został tylko OLED. Okazuje się jednak, że tego drugiego wkrótce też nie dostaniemy, bo zaczynają się braki i to poważne. Winne są oczywiście modele językowe i AI, na które w ogromnych ilościach idą obecnie podzespoły. Wielkie korporacje muszą przecież mieć swoje modele, a dla pana, panie Areczku, jest komputer, który powoli dogorywa.

Baner Banner CD-Action Heroes of Might and Magic, numer 2

„Mniejsza” wersja Steam Decka OLED, ta za 2599 zł o wielkości 512 GB, jest w sklepie obecnie niedostępna. Nie wiemy, kiedy wróci. Niektórzy użytkownicy mogą przeczytać informację na stronie o tym, że Steam Deck w niektórych regionach nie pojawi się w sklepie przez problemy z RAM-em. Konkretnie: jego zakupem. Na polskiej wersji strony takiej informacji nie ma i nadal można kupić najdroższego Decka za 3099 zł. Może zaraz zniknąć na zasadzie cialdinowskiej „reguły niedostępności” – zasady, że jeżeli czegoś są „ostatnie sztuki”, to ludzie pędzą z portfelem do sklepów.

Valve odniosło się do całej sprawy już w zeszłym tygodniu i wyjaśniło, że wszystko to dzieje się przez niedobory sprzętu, które od czasu ogłoszenia Steam Machine gwałtownie się pogłębiły. Przez to wszystko firma „musi się przyjrzeć” cenom, czyli tłumacząc z korporacyjnego na nasze, będzie drożej.

Nie wiemy, kiedy OLED wróci do sklepów w pozostałych regionach. Nie wiemy, jaka jest przyszłość Steam Machine, bo jego premiera została przesunięta. Nie poznamy również ceny, bo kryzys na rynku sprawia, że samo Valve nie wie, ile ta maszyna będzie właściwie kosztowała. Nie wiemy nawet, dokąd zmierzamy w pogoni za AI – jest wszechobecne, na każdym etapie naszego życia, a twórcy gier, którzy przyznają się do jego używania, muszą liczyć się z ostrą krytyką. Podoba mi się, co w tym względzie pisał Ethan Gach z Kotaku, AI w tym tempie albo stworzy Boga, albo bańka rąbnie tak mocno jak w 2008. Wszyscy to odczujemy.

Nie wiadomo też, co z pozostałym sprzętem. Przez kryzys na rynku PS6, do którego Sony i tak się jeszcze bardzo nie pali, zaczyna stanowić pieśń przyszłości, a nie wiemy, czy ceny innych konsol (jak Switcha 2) nie pójdą w górę prędzej czy później. Hej – za to macie wygenerowane dziwne filmiki o kotach w Internecie oraz masę fałszywych informacji, których scamerzy używają do naciągania starszych ludzi. Are you not entertained?

30 odpowiedzi do “Nie kupimy Steam Decka aż do odwołania. Możemy podziękować producentom RAM-u, którzy wolą go sprzedawać firmom AI”

  1. Szkoda, że doprowadziliśmy do sytuacji, gdy mała banda autystycznych tech nerdów kontroluje całą rasę ludzką. Czas powrócić do kopania ziemniaków, tego AI nie zastąpi.

    • Artur Mazurek 17 lutego 2026 o 09:24

      Spokojnie, mogło być gorzej. Mogliśmy doprowadzić do sytuacji, w której uczynimy degenerata i idiotę z kompleksem boga najpotężniejszą osobą na świe… a nie, czekaj…

      • Artur Mazurek napisał(a):

        Spokojnie, mogło być gorzej. Mogliśmy doprowadzić do sytuacji, w której uczynimy degenerata i idiotę z kompleksem boga najpotężniejszą osobą na świe… a nie, czekaj…

        Jakiś konkret? Bo takich osób kilka by się znalazło.

        Swoją drogą bawią mnie takie komentarze „specjalistów” od geopolityki. Coś jak stary wujek na weselu z życiowymi poradami. Taki wujek, który pracą się nie zhańbił i całe życie na rencie 😉

        Zabawne jest to, że jeden narzeka na „idiotę”, a drugi na tech-nerdów xD To co w końcu jest lepsze, ludzie mega inteligentni czy idioci? xD

        Rozumiem, że tech-nerdy odpowiadają za całe zło świata, bo „julki” i „sebastiany” nie mogą sobie kupić najnowszej zabawki xD

    • @nsurfer Kontroluje, bo ludzie dają się kontrolować. Nikt ich do niczego nie zmusza, po prostu konsumpcja jest dla nich najwyższą wartością. Tylko oni sami mogą się od tego uwolnić, ale nie chcą. Wolą żreć bez opamiętania i potem płakać, że ich boli brzuszek.

    • Inwalida Z Płocka 17 lutego 2026 o 11:10

      Spokojnie, obecnie korpo ludki tracą T-O-N-E pieniędzy w pogoni za AI wiec moze bedzie lepiej

  2. WBK87 napisał(a):

    Artur Mazurek napisał(a):

    Jakiś konkret?

    Nie jestem specem ani pseudospecem od geopolityki, wystarczy mi parę nazwisk – Putin, Trump, Kim Dzong Un, Xi Jinping. I w ogóle politycy, którzy również w naszym kraju mają właściwie niepodzielną władzę, których tylko zmieniamy w wyborach, ale oni robią swoje i rozwalają ten kraj. Co do tech-nerdów – nie odpowiadają za całe zło świata. Jednak niemożność kupienia, jak to napisałeś, przez julki i sebiastiany najnowszej zabawki to najmniejszy problem ze sprzedawaniem RAM-u bogatym korporacjom, a zapominaniem o zwykłych ludziach. W swej ironii przeoczyłeś najważniejszą rzecz – właśnie zapominanie o zwykłych ludziach. Zarówno ci idioci, jak i inteligentni, mając jakąkolwiek władzę, czyli po prostu decydując o czymś, zawsze wybiorą swoje dobro, a nie dobro zwykłych ludzi. Twój sarkazm jest dziecinny. Mam lepsze rzeczy do robienia w tym zje banym świecie, ale chciałem ci zwrócić uwagę, że możesz się nabijać z komentarzy ludzi, jednak wniosek jest jeden – wszelkiej maści ludzie decydującym o czymś, zawsze wybiorą siebie. Ciebie, mnie, nas, mają w doopie. Co gorsza zawsze będą mieć swoich popleczników, również w armii, siłach porządkowych, którzy nie będą mieć skrupułów, żeby nas zabijać i więzić. Nie potrzebna mi do tego specjalistyczna wiedza, wystarczy mi historia, to co się dzieje współcześnie. Ja nie widzę nic śmiesznego w tym co się dziś dzieje na świecie. Nas to jeszcze mocno nie dotyka (choć można by się z tym kłócić, to że jeszcze nie mamy dyktatury nie oznacza, że kiedyś jej nie będzie). Ja czy ty jeszcze sobie siedzimy swobodnie w domu i piszemy komentarze, które tak właściwie niczego nie wnoszą i niczego nie zmieniają, więc możemy mówić, że jest dobrze. To tylko pozory. Wracając do tematu RAM-u – zapominasz też o jednej rzeczy – wszystko jest pięknie, kiedy wszystko działa. A co, gdy pierdyknie komputer i trzeba będzie za gruby hajs kupić pamięć czy nowy komputer? Nawet siedząc na kasie wielu z ludzi zwróci uwagę na wzrost cen podzespołów, chyba że ktoś ma naprawdę tyle pieniędzy, że tego nie zauważa, bo nie musi. Prędzej czy później przestanie to być kwestia kupienia sobie nowej zabawki. Ciekawe czy jak ci się popsuje komputer to też będziesz się cieszył, że musisz wydać znacznie więcej pieniędzy niż wcześniej.

    • Daj spokój, to jeden z tych ludzi, który najchętniej byłby nas miejscu tych skurwieli u władzy, jak pewien standuper carlin, który szydził z prostych ludzi robiąc za błazna elit x/ .

      • Oczywiście! Dążę do tego, żeby batem gonić was do roboty. Lenie! Chomąto i zasuwać na polu! xD

      • George Carlin? Ty oglądałeś jego standupy, że piszesz takie bzdury?

    • Oczywiście, że się nabijam, bo generalnie WSZYSTKO drożeje. To się nazywa „inflacja” i jest to zjawisko nieuniknione. Niedawno chleb w piekarni kupowałem po 2,5 zł, obecnie po 6,5zł, czyli ponad 150% więcej, mam inne wyjście? Tak, kupować gorszy chleb, a czy tego chcę? Nie, bo wiem za co płacę i KOMU płacę. Zapominasz, że mediana wynagrodzeń również wzrasta, a co za tym idzie możliwości nabywania dóbr i usług również się zmieniają. Jeżeli uważasz, że wraz ze wzrostem wynagrodzeń nie wzrastają ceny towarów/usług to chyba nie masz pojęcia o podstawowych zasadach ekonomii.
      Poza tym RAMu nie kupujesz co miesiąc, przeciętny człowiek (np. ja) wymienia PC raz na 10 lat (chociaż mój obecny jest z 2015r., bo w 2020 kupiłem pierwszą konsolę w życiu, series X). No i jeszcze jest kwestia taka, że nie musisz wykładac od razu gotówki, masz różne formy finansowania, często 0% (co jest bardzo opłacalne), więc specjalnie możesz nie odczuć zmiany cen, jeśli zakup przemyślisz.
      Taki gwałtowny wzrost cen jest zjawiskiem czasowym – pojawią się firmy, które będą chciały skorzystać na boomie i wypełnić lukę w oferowanych towarach, więc niedługo ceny się ustabilizują i pewnie trochę spadną. Czy wrócą do poprzednich? Możliwe, kwestia tylko jak długo bańka AI będzie trwała.

      Uogólniając, tak nabijam się z paniki, nabijam się z teorii spiskowych i nabijam się z ludzkiej naiwności, że szary obywatel może coś zmienić. Masz dwa wyjścia: albo się z tego wszystkiego nabijać, albo zamartwiać i tracić włosy na głowie ze stresu. Ja wybieram pierwszą opcję 🙂

      • Kacper Szyjka 17 lutego 2026 o 11:43

        Tak. Działo się to często w ludzkiej historii. Ceny wyskoczyły z powodu A, tylko potem spadła bo bańka pękła. Rak działa market i zwiastowanie „końca gamingu” z powodu podwyżek cen to zbytnia panika.

        Czy to sie skończy? Na 100. Wszystko się zawsze unormuje. Jak kolega powiedział zawsze pojawi sie ktoś kto wypełni luke. Kiedy to nastanie? To już wie tylko bóg.

  3. mjoodek napisał(a):

    George Carlin? Ty oglądałeś jego standupy, że piszesz takie bzdury?

    No właśnie, to brzmi jak randomowa wypowiedź bota, Carlin był zaprzeczeniem takiej postawy. Gervais, Chappelle, Rogan – to są pupilki elit.

    • Quetz napisał(a):

      mjoodek napisał(a):
      George Carlin? Ty oglądałeś jego standupy, że piszesz takie bzdury?

      No właśnie, to brzmi jak randomowa wypowiedź bota, Carlin był zaprzeczeniem takiej postawy. Gervais, Chappelle, Rogan – to są pupilki elit.

      Gervaisa chyba bym jednak do tego grona nie zaliczał 🙂

      PS. Polecam „After Life”

      • Gervais ma dluga historie wysmiewania ludzi w gorszej od siebie pozycji, mozemy byc o niego spokojni.

      • Quetz napisał(a):

        Gervais ma dluga historie wysmiewania ludzi w gorszej od siebie pozycji, mozemy byc o niego spokojni.

        Jakis przyklad tego wysmiewania gorszych od siebie? bo wszystkie jego standupy i prowadzenie goldenglobow przecza temu co mowisz. Ja wiem czemu go nie lubisz ale poki co zachowam to dla siebie. Szybko wyszlo z ciebie:)

  4. Ach, nie ma to jak „niesamowita przyszłość z ai” w której nie jesteś w stanie kupić elektroniki, która byłaby potrzebna do dostępu do tej „wspaniałej ai”. XD

  5. zlociutki napisał(a):

    Jakis przyklad tego wysmiewania gorszych od siebie?

    Nie napisałem „gorszych od siebie”, spróbuj jeszcze raz

    zlociutki napisał(a):

    bo wszystkie jego standupy i prowadzenie goldenglobow przecza temu co mowisz.

    Wszystkie jego standupy? Te, w których naśmiewa się z niepełnosprawnychm, otyłych, osób trans też? Nie wiem, co chcesz udowodnić, ale Gervais od lat jest krytykowany z wielu stron za bycie po prostu okrutnym, a niekoniecznie bardzo śmiesznym – puenta jego żartów najczęściej kończy się właśnie na czyjejś odmienności, która mu nie pasuje. Oczywiście stara się to przykryć „ironią”, ale już dawno przestało to brzmieć jakkolwiek wiarygodnie. Więc te kilka żartów puszczonych w bezpiecznej przestrzeni do bogatych kumpli nie bardzo przechyla szalę na jego korzyść.

    zlociutki napisał(a):

    Ja wiem czemu go nie lubisz ale poki co zachowam to dla siebie. Szybko wyszlo z ciebie:)

    Dość wyraźnie napisałem, dlaczego go nie cenię, więc nie wiem, co masz dla siebie do zachowania, ale cieszę się twoim szczęściem.

    • BINGO 😀 widzisz nawet nie musialem specjalnie sie wysilac 😀 sam wywaliles kawe na lawe, wiesz ze nie wszyscy beda klaskac uszami na patologie tego swiata? jednym z nich jest zagarnicie tak szlachetnej ideei jak body positive przez spasione leniwe wieloryby i uznanie otylosci (ktora jest choroba wedlug who) za cos normalnego i co powinno byc pochwalane nie pietnowane :D. Ogladalem jego wszystkie stand up i tak nasmiewa sie z ludzi otylych j/w, ludzi chorych psychicznie transow, o niepelnosprawnych nic nie widzialem, albo moze jestes za delikatny i poprostu obraza cie wszystko co nie po twojej mysli dlatego Gervais i Chappelle sa tacy bee :). Historia rozmow z toba tutaj, dala mi odrazu odpowiedz co mi napiszesz zanim napisales. Jestes tak samo przewidywalny jak kucyk szparekk. Na tym polega kabaret i humor ze mozna sie smiac z wszystkiego bez granic, niestety mamy czasy jakie mamy i jest pelno takich obrazonych i urazonych plateczkow sniegow jak ty. Ktorzy ojej obrazili grubych ludzi ojej jak nieladnie. Bardzo dobrze ze to robi bo patologie trzeba tepic a tym wlasnie jest obecnie cale to body positive wypaczona patologia, nie majaca nic wspolnego z pierwotnymi zalozeniami. Nie musisz sie silic na odpowiedz ja juz wiem wszystko 😀

      • złociutki – BINGO 😀
        Ostatnio był artykuł na CDaction na temat wpływu gier na otyłość.
        Jakoś w komentarzach nie było oburzenia, ale jak to, przecież body pozytywność, ośmieszanie itp.
        Sam lubię, niestety, piwko i pizzę do filmu czy grania. I robi mi się coraz bardziej opona na bębnie i to pomimo kilku lat pracy nad sobą na siłowni. To moja 300% wina, że zaczynam wyglądać gorzej niż na 38 lat, które mam.
        Ale mam tego świadomość, sam sobie robię z tego żarty i znam w opór ludzi, którzy mówią to samo. Wejdziesz na pierwsze-lepsze rolki na Insta i masz setki grubasków nagrywających się w śmiesznych sytuacjach. Wszystko to kwestia podejścia.

      • Ok, mamy jakiś progres, choć do sukcesu jeszcze daleka droga. Zrozumiałeś treść tego, co napisałem (choć musiałem się powtarzać), a to nie jest dla ciebie codzienność – winszuję, oby tak dalej.

        Szkoda tylko, że nie zrozumiałeś kontekstu dyskusji, a było nim moje stwierdzenie, że Gervais nie będzie się naśmiewał (jak Carlin miał w zwyczaju) z silniejszych od siebie, bo wie, gdzie stoją jego konfitury. Twoje ogólne poglądy na komedię mnie szczególnie nie interesują i nie są istotne w temacie.

        Ale trzymam kciuki za dalszą (trudną, jak widać) walkę o nadążanie za innymi w dyskusji.

      • Quetz napisał(a):

        Ok, mamy jakiś progres, choć do sukcesu jeszcze daleka droga. Zrozumiałeś treść tego, co napisałem (choć musiałem się powtarzać), a to nie jest dla ciebie codzienność – winszuję, oby tak dalej.
        Szkoda tylko, że nie zrozumiałeś kontekstu dyskusji, a było nim moje stwierdzenie, że Gervais nie będzie się naśmiewał (jak Carlin miał w zwyczaju) z silniejszych od siebie, bo wie, gdzie stoją jego konfitury. Twoje ogólne poglądy na komedię mnie szczególnie nie interesują i nie są istotne w temacie.
        Al…

        To mowisz ze jego prowadzejnie globow to nie bylo atakowanie silniejszych od siebie? Ogladales napewno te gale? Szczegolnie ta z 2020? gdzie chyba nikogo nie oszczedzil, od producentow, po aktorow, po wielkie streamingi? To kogo ma atakowac zebys byl kontent?

  6. Gervais aktualnie jest bardzo niewygodny. Kiedyś był tylko kontrowersyjny. Ale jego riposty i miny celebrytów, kiedy wspominał o Epsteinie to jest idealny przekrój przez to co się aktualnie dzieje.
    Tam są wszyscy umoczeni. Od lewa do prawa.
    Ale niektórzy się mocno zdziwili, że na listach są też ex prezydenci, opiniotwórczy filmowcy, a nawet osoby jak Oprah. A miała być tylko nagonka na Trumpa. Niestety wyszło jak wyszło. Nikt ich nie wsadzi, nie dostaną wyroków. Więc jeżeli żyje się w nowoczesnej bańce, twoi idole nagle pojawiają się na liście pdf, jaki z nawet gorszymi skłonnościami, to już nie chcesz znać prawdy. Pojawia się obrażenie na rzeczywistość, a istotne staje się: kto śmiał się z kogo. I to jest właśnie to, co dzieje się ze społeczeństwem: chcę tylko takiej prawdy jaka mi pasuje.

  7. zlociutki napisał(a):

    Quetz napisał(a):
    Ok, mamy jakiś progres, choć do sukcesu jeszcze daleka droga. Zrozumiałeś treść tego, co napisałem (choć musiałem się powtarzać), a to nie jest dla ciebie codzienność – winszuję, oby tak dalej.
    Szkoda tylko, że nie zrozumiałeś kontekstu dyskusji, a było nim moje stwierdzenie, że Gervais nie będzie się naśmiewał (jak Carlin miał w zwyczaju) z silniejszych od siebie, bo wie, gdzie stoją jego konfitury. Twoje ogólne poglądy na komedię mnie szczególnie nie interesują i nie są istot…

    Złociutki: Quetz w tym momencie

    https://ibb.co/XxmH1hHZ

    XD

  8. zlociutki napisał(a):

    To mowisz ze jego prowadzejnie globow to nie bylo atakowanie silniejszych od siebie? Ogladales napewno te gale? Szczegolnie ta z 2020? gdzie chyba nikogo nie oszczedzil, od producentow, po aktorow, po wielkie streamingi?

    Poczytaj sobie o funkcji błazna na królewskim dworze, może trochę rozjaśni tę sytuację.

    zlociutki napisał(a):

    To kogo ma atakowac zebys byl kontent?

    Ja bym się tu raczej zastanowił, dlaczego potrzebujesz mojej aprobaty, żeby śmiać się z żartów Gervaisa? Masz ją z defaultu, ciesz się jego występami do woli – mnie od x lat przestał bawić, istnieją lepsi w mojej ocenie komicy. No i ponownie – nie o tym rozmawiamy.

  9. Wszystkie jego standupy? Te, w których naśmiewa się z niepełnosprawnychm, otyłych, osób trans też? Nie wiem, co chcesz udowodnić, ale Gervais od lat jest krytykowany z wielu stron za bycie po prostu okrutnym, a niekoniecznie bardzo śmiesznym – puenta jego żartów najczęściej kończy się właśnie na czyjejś odmienności, która mu nie pasuje. Oczywiście stara się to przykryć „ironią”, ale już dawno przestało to brzmieć jakkolwiek wiarygodnie. Więc te kilka żartów puszczonych w bezpiecznej przestrzeni do bogatych kumpli nie bardzo przechyla szalę na jego korzyść.”

    @Quetz. To brzmi jakbyś po prostu nie lubił chamskich żartów, a nie ma nic wspólnego z elitami i bycie ich pupilkiem. W Europie elity najchętniej zakazałyby tego typu żartów i ocenzurowały cały internet.

  10. @szczurwysyn
    Naprawdę myślisz, ze milionerowi Ricky’emu Gervaisowi blizej jest do zrozumienia ciebie i twojej codziennosci niz takiego George’a Clooneya czy Nigela Farage’a? Twoje prawo, ale śmiem wątpić.

    • @quetz Ale ja też nie lubię Gervaisa, czy Rogana jako komików xD Nie oczekuję od nich zrozumienia mojej codzienności, bo i po co. Po prostu według mnie (i chyba ogólnie wg definicji) nie wystarczy być bogatym, żeby zaliczać się do elit. W dzisiejszych czasach każdy może się dorobić, ale do grona elit trzeba zostać dopuszczonym przez obecny beton polityczno-ekonomiczny, bo naturalna wymiana klasowa jest mocno ograniczana.

  11. Producenci elektroniki wiedzą że społeczność graczy jest najliczniejszą ale i najbardziej żałosną subkulturą i można nas robić w balona do woli. I tak polecimy i kupimy nowe komputery czy konsole. Albo jak ceny trochę spadną, albo jak będziemy potrzebować nowego sprzętu. Obecna sytuacja to potwierdza.

    • cyniczny napisał(a):

      Producenci elektroniki wiedzą że społeczność graczy jest najliczniejszą ale i najbardziej żałosną subkulturą i można nas robić w balona do woli. I tak polecimy i kupimy nowe komputery czy konsole. Albo jak ceny trochę spadną, albo jak będziemy potrzebować nowego sprzętu. Obecna sytuacja to potwierdza.

      To samo robili parę lat temu z papierem toaletowym! Spisek! Skandal! Masoneria!

      Rynek jest jaki jest, wszystko ma swoje wzloty i upadki, wystarczy trochę cierpliwości i tyle. Płakanie nic nie zmienia 😉

      • Ale mnie właśnie o brak cierpliwości się rozchodzi. Nie poczeka taki jeden z drugim aż rynek sie uspokoi tylko leci kupować nowego RTXa bo przecież jemu jest teraz potrzebny.

Skomentuj Quetz Anuluj pisanie odpowiedzi