17.11.2014
Często komentowane 29 Komentarze

Nie ukończono na razie trzech czwartych gier z Wczesnego Dostępu na Steamie

Nie ukończono na razie trzech czwartych gier z Wczesnego Dostępu na Steamie
EEDAR, firma zajmująca się badaniem rynku gier, przedstawiła wyniki swojej analizy programu Early Access (Wczesny Dostęp) na Steamie. Okazuje się między innymi, że od jego startu ukończono zaledwie 25% produkcji. Reszta nadal powstaje lub została porzucona.

Z wyników analizy dowiedzieć się można, że 85% z 367 tytułów wydanych do tej pory w Early Access, to nowe marki. Zauważalny jest wzrost liczby tytułów, które z tego systemu skorzystały – w 2013 wynosił on 103, w tym – jak na razie 255.

Problem w tym, że wersje z Wczesnego Dostępu stosunkowo rzadko przeradzają się w pełne gry. Od startu programu w 2012 roku ukończono zaledwie 25% z nich. Można by to wytłumaczyć faktem, że cały czas dodawane są nowe tytuły, więc większość pozostaje w produkcji. Wystarczy jednak spojrzeć na dane z samego 2013 roku, które wcale nie są o wiele lepsze (ukończono np. 3 z 9 gier z marca 2013).

Z analizy dowiadujemy się też, że różnice cenowe pomiędzy wersją Early Access a ostateczną zależą w dużej mierze od gatunku. Na przykład wśród RPG średnia cena we Wczesnym Dostępie to 24,24 dolara, podczas gdy pełna – 19,87. Natomiast najpopularniejsze gatunki korzystające z programu to strzelanki i strategie.

29 odpowiedzi do “Nie ukończono na razie trzech czwartych gier z Wczesnego Dostępu na Steamie”

  1. Dawid „spikain” Bojarski 17 listopada 2014 o 19:06

    EEDAR, firma zajmująca się badaniem rynku gier, przedstawiła wyniki swojej analizy programu Early Access (Wczesny Dostęp) na Steamie. Okazuje się między innymi, że od jego startu ukończono zaledwie 25% produkcji. Reszta nadal powstaje lub została porzucona.

  2. Moim zdaniem powinni usunąć ten Early Access albo wprowadzić jakiś rygorystyczny regulamin z nim związany bo właśnie jest tak jak piszecie – większość gier stoi w tym EA długie miesiące a nawet lata np. Starbound. Takie wielkie hype na niego było a ostatni patch do niego był hoho i jeszcze dawniej. Niby prowadzą tego bloga ale coraz bardziej mam wrażenie, że to pic na wodę.

  3. Gram regularnie w DayZ w tym systemie. I powiem szczerze, że mi przyjemnie patrzy się na rozwój tejże gry. |Jednak to tylko odosobniony przypadek, z innymi tytułami we wczesnym dostępie zwyczajnie nie miałem styczności. Ale widać wyraźnie, że nad DayZ cały czas ktoś pracuje i ufam twórcom w zamierzeniach dopracowania produktu i wypuszczenia pełnej wersji 😉 |PS Dobrze, że Dean Hall nie współpracuje z Ubisoftem 😛

  4. Jestem tylko ciekaw, ile jeszcze ten DayZ będzie w EA. Parę latek pewnie poczekamy.

  5. @Bluearga Dlaczego cokolwiek likwidować i zakazywać. Jest prosta sprawa nie płacisz nie kupujesz nie obchodzi Cie to. Jeśli użytkownicy nie potrafią przyjrzeć się projektowi i wydają pieniądze na coś co na stronie ma dwa screeny i filmik obietnicami developera to sami są sobie winni. Może to ich nauczy żeby w przyszłości rozsądniej wydawać pieniądze.

  6. E tam, jaki rygorystyczny regulamin. Po co wprowadzać socjalizm i tu. Wolny wybór, człowieki. Ktoś chce zainwestować kasę, by wspomóc twórcę? Ma do tego naturalne prawo. Ktoś chce zrobić grę i w międzyczasie zarabiać? Nie ma problemu. Ktoś jest na tyle naiwny, by pakować kasę w niepewne projekty? Cóż, za głupotę się płaci. Durne regulacje tylko uprzykrzą życie uczciwym, oszuści i tak znajdą lukę.

  7. @Sergeyevich Podobno jeszcze w 2015 gra ma wejść w fazę Bety, w trakcie której nie będzie już nic dodawane (przynajmniej według słów Deana Halla, który zresztą planuje opuścić zespół), ale za to mają się skupić na optymalizacji i łataniu bugów. Szczerze powiem, że mogę czekać nawet parę lat. Najważniejsze, by ten tytuł dopracowali 😉

  8. Jest właśnie jeden plus takiego systemu. Gracze mogą w bardzo dużym stopniu przyczynić się do rozwijania i ulepszania czy naprawiania gry. Można to potraktować to jako swoistą betę 😉

  9. Co innego, że jednak płaci się za to konkretną (no przynajmniej dla nas) sumkę… :/

  10. A po co twórcy mają kończyć grę skoro już dostali za nią kasę? 😀

  11. Kupiłem dotąd dwie gry we wczesnym dostępie, obie zostały ukończone. Endless Legends i Dungeon of the Endless.No ale to Amplitude. Najlepsze studio ever 😉

  12. Od początku uważałem, że Early Access to zło. Tzn, z punktu widzenia developera jest to genialna sprawa – nie trzeba opłacać betatesterów, a jak by tego było mało, to testerzy płacą, zajarani brednią o zaszczycie współtworzenia gry. Czekam, aż kupując samochód będzie można za dopłatą jechać do fabryki pracować na linii montażowej.

  13. Statystyka sratystyka. Gry mogą powstawać latami, wiele produkcji rozwijanych jest nawet po premierze, więc to czy coś jest „final” to kwestia umowna. Mało mnie obchodzi zestawienie cen- kto chce ten przepłaca i nikt tu nikogo nie zmusza, procent zakończonych też mało mówi o EA. Ważniejsze dane to ilu frajerów przejechało się na Early Access od czasu startu tej usługi.

  14. Najgorsze w tym wszystkim jest to, że ludzie już do tego przywykli i często nie odróżniają gry EA od ukończonego produktu po czym szaleją na steamowych forach, że gra jest nic nie warta, po czym widzą kolejną interesującą gre i płacą w ciemno. Sama jakość gier też pozostawia wiele do życzenia bo raptem kilka z ukończonych mógłbym uznać za warte pieniędzy. Kickstarter wystarczy, EA powinno zniknąć, zostańmy przy betach

  15. Wszystko byłoby ok….gdyby gra „ALPHA” nie kosztowała tyle co finalna. Od groma większył tytułów jak DayZ, 7 days to die kosztowało około 20Euro na początku… Jakieś jaja chyba.

  16. Gdyby nie to, że spora część developerów zwyczajnie porzuca swoje gry, to early access byłby ok. Ba są nawet tacy, którzy przeciągają developing ile się da, nic nie robiąc przy grze i tylko obiecując nowe patche. Albo wydają niedokończonego gniota bo im przeszło i się obrazilii, że za mało kasy im się udało wycisnąć na oszustwie ( tak, tak „nowe” Jagged Alliance).

  17. richter5, już widzę tą Betę w 2015 😀

  18. Właśnie dlatego nie daję się nabrać na Early Acces. W zasadzie to są dema, tylko dlaczego płatne???I nie wiadomo, czy przejdzie to w pełną wersję.

  19. Dawniej to się nazywało beta, a nawet alfa testy, tylko zwykle się za nie nie płaciło…

  20. Tylko jedną grę kupiłem w tym trybie i to tylko dlatego, że byłem przekonany, że zostanie ukończona. Chodziło o King’s Bounty: Dark Side. Skoro producent stworzył parę innych części, to czemu miałby nie dokończyć tej? Oczywiście ryzyko jest zawsze. Sam je popełniłem, bo przecież we wczesnym dostępie wiele rzeczy nie działało. Sama nazwa wskazuje na niedokończony jeszcze produkt. Ogólnie nie warto tak robić, bo może być masa błędów. A wtedy lepiej poczekać nawet kilka miesięcy na niższą cenę i załatanie gry.

  21. Nigdy więcej. 4 tytuły kupiłem w EA, jeden chciałem kupić. Ten nad, którym się zastanawiałem ma cenę 30e, a ze steamowskiego forum regularnie są usuwane negatywne posty na temat gry, zaś ich autorzy banowani.|Z 4 pozostałych tytułów: 1 prawie się nie zmienił w ciągu pół roku, 1 projekt zostanie rozpoczęty od nowa, 1 był w becie dłuższy czas, po cym twórcy stwierdzili: gra skończona, nara, a braki i bugi zostały.|Ostatni zaś tytuł to nieszczęsne DayZ. Dean zaczął się zajmować wersją SA w okolicach…

  22. … września/październikia 2012. W grudniu poprzedniego roku dostaliśmy „to coś” nazywające się SA. Grube miliony dochodu, prace miały szybko ruszyć do przodu. Teraz mamy listopad i wciąż czekamy, aż SA doścignie starutkiego moda. Wspaniałe tempo prac.

  23. Dam wam 4 gry dla przykładu. |Spójrzcie na Goat Simulator na greenlight wyglądał nijako, można zrobić coś w co się da grać? Można. Druga gra to Rust wyszła chyba z rok temu nadal jest w Early Access i raczej zostanie tam na dłużej. DayZ odzielna gra na silniku od gry Arma 2. Wygląda nawet ładnie. (nie grałem jeszcze) Zapowiada się dobrze. Ludzie ją polecają. Ostatnia to krytykowana gra Grass Simulator mi się podoba ale nie wydał bym 9 euro na coś co nie przypomina jeszcze gry. Twórcy zaczynają jej rozwój.

  24. jak dla mnie to nie jest złe lecz np ja jestem zadowolony z early access gdyż niektóre gry rozwijają się dzieki wsparciu(za zakup gry) zaś w niektórych twórcy dostali kasę to poszli w pizdu

  25. Większość gier jest robiona przez kilku ludzi albo i jedną osobę, czego wy się spodziewacie? Dzięki steam-owi i ludzią którzy zapłacili za ich gre mają fundusze na dalszą prace i ulepszanie swojego dzieła. Gry się robi lata gdzie pracują setki ludzi więc jak niby mają oni je skończyć w rok?|@SniperV|Słyszałem że mają dayz przenieść na nowy silnik, myślisz że to hop siup i już? Dodają małe update-y co jakiś czas a na ten duży trzeba będzie poczekać, ale nie lepiej płakać, nikt nie kazał kupować gier ea.

  26. Proste dane statystyczne z polski http:www.pmresearch.pl/sites/results . Wyniki są jednoznaczne tylko 21% projektów informatycznych kończy się pełnym sukcesem a gry nie są żadnym wyjątkiem w tej kwestii.

  27. Ja kupiłem jedną grę w Early Access, Space Engineers. Gra już teraz wygląda ładnie, daje dużo frajdy, ma multiplayer i rzeczywiście jest aktualizowana. Inny przykład, który raczej z internetu znam to The Forest. Na początku to wyglądało wg mnie fatalnie, ale w ciągu kilku miesięcy gra naprawdę bardzo się rozwinęła.Także czy Early Access jest taki zły? Nie do końca, zdarzają się tytuły warte inwestycji.

  28. Ja w Early Acces kupiłem jedną grę i jestem zadowolony strasznie.Mówię o Starboundzie który mimo większe updaty dostaje dość rzadko to widać że twórcy nad nim pracują.Co tydzień patchowane są kolejne bugi i community jest dosyć duże.Jest to jedyna gra którą kupiłem po zobaczeniu jednego filmu na YT i nie żałuję wydanych 14 euro.

  29. Tak to już jest w obecnych czasach – żyjemy na kredyt 🙁

Skomentuj Bluearga Anuluj pisanie odpowiedzi