27.11.2014
Często komentowane 55 Komentarze

Nintendo właśnie opatentowało emulację Game Boyów. Wiecie, co to oznacza?

Nintendo właśnie opatentowało emulację Game Boyów. Wiecie, co to oznacza?
Nintendo właśnie opatentowało emulację gier z Game Boya, Game Boya Color i Game Boya Advance na urządzeniach takich jak PC czy smartfon. Można to interpretować na dwa sposoby: albo gigant z Kioto zamierza sprzedawać starsze gry na innych platformach (mało prawdopodobne), albo jest to cios wymierzony w emulatory.

Nintendo nadal sprzedaje swoje starsze gry na nowych konsolach, więc nie powinno nikogo dziwić, że zaciekle walczy z emulacją. Nowym ciosem wymierzonym w emulatory – do tej pory zupełnie legalne, używane jednak do nielegalnego grania w pirackie kopie – jest prawdopodobnie ich patent. W skrócie mówiąc: opatentowali emulację gier ze wszystkich Game Boyów, więc programy umożliwiające odpalanie gier z tych platform – zwłaszcza na PC i smartfonach – stały się właśnie nielegalne.

Oczywiście istnieje szansa, że koncern zamierza wykorzystać patent do innych celów – na przykład dystrybuując taki emulator na obcych platformach. Mała szansa. Właściwie znikoma. Tak naprawdę – zapomnijcie.

Całość można zobaczyć TUTAJ.

55 odpowiedzi do “Nintendo właśnie opatentowało emulację Game Boyów. Wiecie, co to oznacza?”

  1. Dawid „spikain” Bojarski 27 listopada 2014 o 19:38

    Nintendo właśnie opatentowało emulację gier z Game Boya, Game Boya Color i Game Boya Advance na urządzeniach takich jak PC czy smartfon. Można to interpretować na dwa sposoby: albo gigant z Kioto zamierza sprzedawać starsze gry na innych platformach (mało prawdopodobne), albo jest to cios wymierzony w emulatory.

  2. Nie rozumiem, jak można opatentować coś co istnieje i jest dostępne od lat parodia

  3. W gruncie rzeczy to emulatory i tak były nielegalne, bo w ten czy inny sposób korzystały ze zmodyfikowanego oprogramowania nintendk. (tak sądzę).

  4. @iksplod To jak Apple, które opatentowało prostokątny kształt smartfona… 😛

  5. Ale zdajecie sobie sprawę że w europie możemy mieć w bardzo głębokim poważaniu to że Nintendo opatentowało w stanach emulację GameBoyów, czy inne bzdety jak główny bohater noszący wąsy, prawda?|Lepiej traktować to jako czystą ciekawostkę, bo jak wspomniał zresztą Spikain Nintendo prowadzi bardzo hermetyczną politykę i choć pojawiły się w niej drobne rysy (aplikacja promująca na smartfony) to szanse na oficjalne wydanie jakichkolwiek gier od N poza ich sprzętem są w zasadzie zerowe.

  6. To i tak nie ma znaczenia, bo nawet jeśli programy do emulacji pozostałyby legalne, to ile osób samodzielnie dumpuje ROM-y? 0,1% grających na emulatorach?

  7. @2real4game Nie znam się ale moim zdaniem emulatory tych konsol były programami na wolnej licencji korzystających z BIOSów owych konsol.. To jest oczywiście moje subiektywne odczucie, ponieważ znawcą nie jestem.

  8. Noż do kur… a ja czekałem na emulator 3ds żeby w poki xy pograć, teraz dłużej poczekam…

  9. Raczej nie powinni dostać takiego patentu, bo jest on trochę pozbawiony logiki, ale z drugiej strony mieliśmy już do czynienia z opatentowaniem prostokąta (jak już poniżej wspomniano), więc to raczej nie powinno dziwić. Krótko mówiąc – nie ma co, postarali się. Teraz trzeba zobaczyć jak to wpłynie na innych graczy na rynku.

  10. @Kajzer97 – Poczekaj aż zaczniesz zarabiać i kup 3DS-a, piraciku. Arr.

  11. Bo kogoś obchodzi to, że to się stało nielegalne… Ta Nintendo, śnij sobie dalej 😀 Może czas wkroczyć na rynek PC a nie z nim walczyć bo przegracie tą wojnę, eot.

  12. @Marc0s – raczej nic w tym dziwnego – w końcu Nintendo od dawna pozwala grać na swoich konsolach w tytuły ze swoich starszych sprzętów (np. w gry z NES-a na 3DS-ie), co też jest swego rodzaju emulacją.

  13. i dobrze, przynajmniej piraci nie będą dalej myśleć, że nimi nie są:D

  14. A więc to może być koniec pokemonów na PC? Pff…|BTW To prędzej uderzy w producentów jakichś craptoy’ów z Lidla niż w graczy -co wykasują cały ten stuff z sieci?

  15. W sumie nie wiem, co może dać im ten patent. Najwyżej zniknięcie emulatorów z Google Play, co przy otwartej architekturze systemu nie będzie żadnym problemem dla chcących. Poza tym, Nintendo jakoś nigdy nie walczyło z emulatorami, więc trochę mnie to dziwi.

  16. Dawid „spikain” Bojarski 27 listopada 2014 o 21:02

    @Szpagin: Walczyło.

  17. To NIE jest paten na emulator – cytując pewnego pana: „…To patent na metodę pozwalającą emulować gry o wyższych wymaganiach sprzętowych na urządzeniach, które w normalnych warunkach byłyby zbyt słabe do uciągnięcia takiego emulatora…”

  18. Piraci pewnie bardzo się przejeli. A nie czekaj, piratów nie obchodzą patenty czy inne prawa.

  19. Dawid „spikain” Bojarski 27 listopada 2014 o 21:15

    @Ad-M: Pan się myli, co zresztą wyjaśniłem mu w miejscu, z którego cytujesz.

  20. aha, czyli RIP najpopularniejsze emulatory GBA.

  21. Jestem ciekaw co się stanie z takimi „grami” jak pokemmo, bo opierają się na emulacji fire redów…

  22. Radzę przeczytać Abstract (na samej górze):|Patent dotyczy emulacji na urządzeniach, które normalnie nie są w stanie dokonać takiej emulacji. To znaczy: patent dotyczy metod optymalizacji emulatora.|Patrząc na punkt 12 N przyznaje, że emu już istnieją. Normalne prawo patentowe (przynajmniej polskie) już odrzuciłoby w tym momencie ogólny patent na emulator GB – patent musi spełniać kryterium nowości.|Zresztą, w Polsce (w EU chyba też) i tak patenty na soft nie obowiązują. Od softu jest prawo autorskie.

  23. @KadwaO|One nie opierają sie emulacji fire redów one po prostu korzystają ze sprite-ów tej gry i tyle, a działają w ogóle na innym silniku nie związanym z Nintendo. Po prostu darmowy klon Poków a więc nie ma nic wspólnego z emulacją. Problemem są przeróbki oryginalnych romów takie jak Light Platinum czy Shiny Gold.

  24. @thx1138|Miałem kiedyś styczność z polskim prawem patentowym. To prawo patentowe USA jest takie porąbane.|Właściwie, to twórcy emu mogą na takim patencie skorzystać – jeśli nie mieszkają w kraju, w którym patenty na soft są respektowane, to taka informacja patentowa jest dla nich informacją, którą mogą wykorzystać – . Opatentowanie rozwiązania to jednocześnie jego upublicznienie. A Ninny może coś więcej wiedzieć o tych konsolach.|Odnośnie sprzedaży gier z GB – Virtual Console. Choć na pewno emu na PC lepsze

  25. wielki0fan0gier 27 listopada 2014 o 23:37

    Prawo prawem, ale ono przecież nie działa wstecz – prawda? Więc emulatory, które już powstały, są legalne. Źle to rozumiem?

  26. @thx1138|Czy ty jesteś normalny? Nintendo pazerne? Oczekujesz prawa do pobierania sobie ich gier za darmo i grania w nie bez posiadania ich platformy i nazywasz Nintendo pazerne? Mam lepszy pomysł, weź ty nie bądź pazerny, bo chcesz być poszkodowanym, podczas, gdy to dzięki tobie i osobom ściągającym emu na telefony Niny wprowadziło taki patent. Złodzieje doszukują się swoich praw… Hej, weź wpadnij do banku poproś o 100 000 złotych, mają tyle kasy, to niech nie będą pazerni…

  27. @Bluearga|Bo Nintendo obchodzi pc… PC rywalem dla Nintendo? Taaa… Bo te gry takie podobne mają, jak już to pc próbuje rywalizować z PS4/X One, ale też jest to rywalizacja na poziomie dzieciaka rzucającego papierem w dwóch dorosłych facetów… Sam gram na pc, ale nie ogarniam pecetowców myślących, że są pępkiem świata… PC Mustard Race?

  28. @adul na razie na wirtualnej konsoli w 3DSie nie ma jednej gry z GBa|@Sycho14 wiesz, emulatory nie są takie złe, w końcu dzięki emulatorowi (GBA) kupiłem 3DSa i gry na niego, więc Nintendo w tym przypadku zyskało więcej niż straciło.

  29. Z tego co wiem to nie można opatentować istniejących rozwiązań. To znaczy można zapłacić za patent ale jeśli któryś z twórców obecnych emulatorów lub jakaś inna osoba zakwestionuje patent i udowodni że jego rozwiązanie lub osoby trzeciej było pierwsze albo opatentowane rozwiązanie nie ma charakteru innowacyjności to patent zostanie cofnięty.

  30. Większość Jęczących w tym temacia to gimby, którym rodzice nie dają kasy na konsole.|Jakby wam ktoś kradł wasze rzeczy, to byłoby wam miło?

  31. Patent, który jest ważny w stanach no i może w Japonii (wszędzie tam gdzie zgłosili). W Polsce raczej tego nie zrobili więc można spać spokojnie 🙂

  32. @emeleski99: Jedyny problem z twoim przykladem – to nie jest kradziez, bo Nintendo nic nie traci, najwyzej wyobrazone zyski (bo nie ma gwarancji, ze z braku mozliwosci piracenia ludzie poleca do sklepow). |O ile masz racje moralnie (bo moralnie piractwo niczym nie rozni sie od kradziezy), to porownywanie fizyczne jest juz nie do konca trafione. |Na poziomie gimbazy przyklad na piractwo to byloby przepisanie od kogos pracy domowej. A chyba wiemy, ze nikt nie ma z tym problemu, czyz nie?

  33. Niech wejdą na rynek PC, bo zyskaliby na tym, a tak to tylko tracą.

  34. Czy może ktoś przeczyta ten patent (setny z kolei nic nie robiący patent nintendo), który nie zmieni nic i nigdy nie zostanie do niczego użyty? |Emulatory są legalne, patent nie dotyczy i nic nie zmieni, a prawo nie działa wstecz – nawet w Ameryce.

  35. @bohater8 według kodeksu karnego piractwo jest równoznaczne kradzieży, a co o tym sądzisz to nie ma znaczenia. Przepisanie pracy domowej jest czymś innym, bo wtedy przypisujemy sobie czyjeś prawo autorskie.

  36. Co za problem napisać oficjalny emulator gba na pc/androida i sprzedawać do niego oryginalne romy?

  37. lepiej mieć oryginalny emulator na 3ds-ie i wii U, i na niego sprzedawać gry 😛

  38. Wszystkie Gameboye mogę emulować na moim podręcznym PSP, a oryginalne karty od GBA mogę odpalić na moim DSie. I będę grał tak jak mi wygodnie, nikt mi nie będzie przez jakieś buble prawne ściemniał że robię źle

  39. Stare dobre czasy.

  40. @Ad-M jest kradzieżą tylko wtedy jeśli pobierasz takie materiały w celu uzyskania korzyści majątkowej lub kiedy je udostępnia (p2p się kłania). Więc, niestety ale mylisz się.

  41. Zawsze mam beke jak ktoś uważa piractwo za kradzież. Piractwo wygląda tak – ktoś ma Ferrari, podchodzisz do niego i oglądasz. Podoba ci się więc je kopiujesz i masz swoje Ferrari a tamten swoje. Ukradłeś je komuś? Nie, magicznie rozmnożyłeś. No ale i tak ludzie mają ból [beeep] „bo on je ma za darmo, a tamten zapłacił grube miliony”. Świat do sprytnych należy, sorki. No ale dzięki takim ludziom istnieją ci sprytni właśnie 😉

  42. @wernetto. Czyli jeśli ukradnę chleb i zjem go to wszystko będzie ok ? W końcu nie odsprzedałem go i nie podzieliłem się z nikim. Piractwo JEST kradzieżą. Gdyby nie było opcji pobrania czegoś z sieci to wówczas musiałbyś to kupić, żeby sobie zagrać. Z resztą wystarczy spojrzeć na wyniki sprzedaży gier na poszczególne platformy. Konsol w porównaniu do PC jest bardzo mało, a mimo to sprzedaż gier na konsole zwykle znacznie przewyższa sprzedaż na PC tylko dlatego, że na konsolach (poza x360) nie można piracić.

  43. @ dracollo|jak ukradniesz jedzenie żeby je zjeść to cie nikt nie będzie karać . Wiec przykład mierny.

  44. @dracollo|Jak ukradniesz chleb to piekarz/sprzedawca traci towar. Piractwu jest bliżej do upieczenia własnego chleba na recepturze piekarni (oczywiście na własny użytek). Jedyne co wtedy piekarnia traci, to potencjalny zysk. To samo jest tutaj. Chociaz myślę że dla wydawców najgorsi są ludzie tacy jak ja, czyli użytkownicy uzywek, bo technicznie na mnie nie zarabiają, a nie mogą mnie zwyzywac od piratów, bo wszystko legalne jest.

  45. @thx1138|Się nie czepiam ciebie za decyzje Nintendo, tylko za absurdalne czepianie się ich, że nie udostępniają własności intelektualnej za darmo. Szkoda tylko, że abyś zrozumiał czym w ogóle jest własność intelektualna musiałbyś zacząć analizować, co na razie (wnioskuję bo tekstach o gimnazjum – poziom klocucha, czy innego Roja) niezbyt ci wychodzi. Może nie uwierzysz, ale kiedyś dawno temu te gry powstały, powstały za pieniądze Nintendo, także nadal nie rozumiem na jakiej zasadzie blokowanie emulatorów,

  46. które czerpią z dorobku Nintendo (począwszy od gier, na biosie skończywszy) powinny być dostępne za darmo dla każdego? Bo abandonware? Aplikacja oficjalnie zostaje abandonware, jak właściciel tak postanowi, skoro nie masz na oficjalnej stronie Nintendo romów z Pokemon Ruby na GBA, to nie wmawiaj ludziom, że to abandonware…

  47. Nie ma to jak „uderzać w emulatory” po nie całych 20 latach od pojawienia się pierwszego takiego programiku…|http:oi62.tinypic.com/20tfbcw.jpg

  48. @Bluearga|Albo nie bardzo kojarzysz jak gry powstają albo na użytek własny upraszczasz sprawę. Jeśli zrobisz wpis w digistructorze Ferrari i potem do zespawnujesz, to jest odpowiednik piractwa- bo zwyczajnie kopiujesz coś śrubka w śrubkę. Gdy wytwarzasz własny samochód na podstawie kradzionych planów to jest podróbka, falsyfikat: pirat robi po prostu copy/paste, za to fałszerz musi znać technologię, mieć materiały -ogólnie poświęcić sporo własnych środków i czasu IOW robi coś sam, ale kradnie cudzy pomysł.

  49. @Sycho14 Ale do DosBox’a pewnie nic nie masz, prawda? A idąc Twoją logiką, to za to też powinieneś do Microsoft’u pieniążki wpłacać. Bo przecież to rodzaj emulatora, który w dodatku wykorzystuje nazwy funkcji używane w oryginalnym OS. Toż to czysta kradzież przecież. Och nie, to raczej fałszerstwo, zgodnie z definicją.. Emulacja i emulatory swoją drogą, a piractwo swoją. To od użytkownika zależy do czego soft jest wykorzystywany i tak należy do tego podchodzić.

  50. @dracollo napisałem jaki rodzaj piractwa jest kradzieżą. Rację ma prawo, nie ty.

Skomentuj Sachees Anuluj pisanie odpowiedzi