No Man´s Sky – Twórcy po trzech latach walki zdobywają prawa do „Sky” w tytule

No Man´s Sky – Twórcy po trzech latach walki zdobywają prawa do „Sky” w tytule
Hello Games udało się to, co nie udało się Microsoftowi.

Na początku 2014 roku Microsoft musiał zmienić nazwę swojej usługi ze „SkyDrive” na „OneDrive”. Powód? Pozew ze strony brytyjskiego giganta telewizyjnego „Sky” z zarejestrowanym znakiem handlowym i batalia sądowa, która zakończyła się ugodą. Wygląda na to, że podobne problemy prawnicze napotkały twórców No Man’s Sky. Developerzy gry z Hello Games ogłosili właśnie na Twitterze:

Hura! W końcu osiągnęliśmy ugodę ze Sky (mają prawa do słowa „Sky”). Wreszcie możemy nazwać swoją grę No Man’s Sky. Trzy lata durnych, potajemnych nonsensów prawnych zakończone

To analogiczna sytuacja do sądowych dramatów, które przeżywali developerzy gier z „Edge” w nazwie, gdy Tim Langdell z Kalifornii zarejestrował to słowo jako znak handlowy i usiłował pozywać każdego, kto spróbował użyć go w tytule swojej produkcji. Sean Murray z Hello Games przyznał, że sytuacja była poważna, ale od razu zażartował, że być może to prawnicy Sky są powodem, dla którego SkyNet nigdy nie zdobył władzy nad światem.

Premiera No Man’s Sky wyznaczona jest na 9 sierpnia.

24 odpowiedzi do “No Man´s Sky – Twórcy po trzech latach walki zdobywają prawa do „Sky” w tytule”

  1. Hello Games udało się to, co nie udało się Microsoftowi.

  2. No i wiadomo skąd to przesunięcie premiery. Nie wiedzieli, czy w ogóle będą mogli wydać grę pod zamierzonym tytułem.

  3. Dla mnie to jest czysta głupota rejestrować pojedyncze słowo jako znak handlowy. Podobnie jak to było z King ich grami z serii Saga. No, ale tacy prawnicy widzą w tym interes, a może uda się wycyganić od jakiegoś producenta/firmy dodatkową kasę za wątpliwie prawnie uzasadnionego pozwu.

  4. P(***)e o Szopenie (Chopine) i tyle.

  5. Czyli najlepszy biznes w dzisiejszych czasach to stworzenie jakiejś małej firemki z nazwą złożoną ze wszystkich liter w alfabecie łacińskim. Firma nawet nie musi mieć skomplikowanego biznesplanu, bo wystarczy grożenie pozwami każdemu nowemu filmowi, grze czy książce.

  6. Ciekawe ile już korporacji próbowało zastrzec „the”. Przecież to byłby bajeczny interes – THE Crew, THE Division, Star Wars (Knights of) THE Old Republic, Heroes of THE Storm, THE Walking Dead…

  7. @Avadis cicho bo wykraczysz.

  8. Obejmowanie ochroną prawną pojedynczych słów powinno być odgórnie zabronione.

  9. Dobrze, że many abecadło bo alfabet też już opatentowany ^^

  10. A gdybym miał nazwisko Sky, to też by mnie pozwali?

  11. @nortalf wszystko jest możliwe :).

  12. aha,to ja czekam aż pozwą twórców s.t.a.l.k.e.r clear sky :3

  13. W stanach tak to działa, że jak nie pozywasz ludzi za używanie twojego znaku (czyli nie bronisz go) to tracisz do niego prawa. Więc wszyscy pozywają wszystkich za takie pierdoły 🙂

  14. Some Man’s Sky

  15. skurczybyczek666 18 czerwca 2016 o 21:31

    Paranoja. Ci egoiści z różnych korporacji niszczą świat.

  16. Z jednej strony kompletna bzdura z innej niesłychanie skomplikowany problem związany z naruszaniem mienia intelektualnego. Jednak zamiast kazać wozić się po sądach buro patentowe powinno wypracować mechaniczne procesy umożliwiające porównywanie różnych marek i wskazywać co i w jaki sposób narusza istniejące patenty.

  17. @skurczybyczek666 zgadzam się z tobą na dodatek tymi durnymi patentami i prawami autorskimi opóźniają postęp bardziej niż kościół, np: ciekawe ile chorób więcej byłoby w pełni uleczalnych gdyby nie to, że naukowcy muszą wyważać otwarte drzwi tylko dlatego że inna firma ma na coś patent.

  18. Idę zarejestrować apostrof, literę a i opatentować oddychanie, będę za tydzień, życzcie mi szczęścia 😉

  19. @makkoj pamiętaj jednak że zawsze jest druga strona medalu. Brak patentów prowadzi do dwóch możliwych problemów. Pierwszy to pilne strzeżenie sposobu wytwarzania produktu który jeśli byłby opatentowany i ogólnodostępny mógłby zainspirować przyszłych twórców do udoskonalenia procesu/produktu. Drugi problem to brak opłacalności inwestycji w rozwój. Wydanie 100 mld na stworzenie produktu aby potem konkurować z innymi jakością jest niesłychanie ryzykowne.

  20. @longman udoskonalania ? No właśnie zamaist udoskonalać muszą na nowo odkrywać, drogie badadania byłyby o wiel tańsze z racji nie-konieczności wyważania otwartych drzwi, a straty dla firm nocóż jestem szeregowym człowiekem a szefowie firm stanowią mały procent ludzkości więc dla dobra ogółu lepiej żeby szefowie tracili niż ludzie przepłacali, na świecie powinno być coś innego zamiast koncernów

  21. @makkoj wcale nie musisz, często możesz patent kupić. Poza tym patenty wygasają i stają się dobrze udokumentowane i bezpłatne. Jeśli kiedyś Coca Cola z dnia na dzień przestanie istnieć to stracisz jej niepowtarzalny smak na zawsze. Natomiast jeśli chodzi o firmy to z ich punktu widzenia dochód powinien być jak najbliżej zera co oznacza że powinny inwestować tyle samo co zarobiły (a nawet więcej) aby nieustannie się rozwijać. Oczywiście mocno upraszczam ale cel firmy różni się od celu właściciela firmy.

  22. @makkoj zadaj sam sobie pytanie czy poświęcisz np. 8 miesięcy swojego czasu. Dzień w dzień po powiedzmy 10h i wymyślisz koło. Aby potem okazało się że twój sąsiad sprzedaje to samo koło taniej z taką samą jakością i na 1000x większą skale. Ponieważ on zamiast poświęcać 8 miesięcy na wynalazek poświęcił 2 miesiące na stworzenie kanałów dystrybucji i reklamę. Mało tego okazuje się że ty w zasadzie nic nie sprzedajesz bo klientów zabiera sąsiad. Przy następnym projekcie będziesz wynalazcą czy „sąsiadem”?

  23. @makkoj ps. nie wiem skąd wiesz że jestem długim mężczyzną czyżbyś był stalkerem i podglądał mnie przez okno 😉

  24. A zaczęło się od ukradzenia dzieciom tęczy…

Skomentuj Ganjalf Anuluj pisanie odpowiedzi