Nowa gra twórców Apex Legends i Titanfalla z ambitnym planem rozwoju na 2026 rok. Highguard obiecuje mnóstwo nowej zawartości

Nowa gra twórców Apex Legends i Titanfalla z ambitnym planem rozwoju na 2026 rok. Highguard obiecuje mnóstwo nowej zawartości
Tempo, jakie narzucili sobie developerzy, jest imponujące.

Jeżeli oglądaliście zeszłoroczne The Game Awards, prawdopodobnie pamiętacie rozczarowanie towarzyszące ostatniemu ogłoszeniu. Nie był to Half-Life 3, a strzelanka nowego studia złożonego z twórców Apex Legends i Titanfalla, której zwiastun nie budził szczególnego zainteresowania. W dodatku nie znalazła się na tym prestiżowym miejscu dlatego, że Wildlight Entertainment za to dopłaciło, a z autentycznej sympatii ze strony prowadzącego gali, Geoffa Keighleya. Powiedzieć, że gracze nie zapałali do Highguarda specjalną sympatią, to jak nic nie powiedzieć – i znalazło to odzwierciedlenie w recenzjach gry na premierę

Twórcy jednak nie poddają się przez negatywny odbiór swojej strzelanki. Zamiast tego dzielą się wyjątkowo ambitnym kalendarzem nowej zawartości na 2026 rok, która może zaważyć o dalszych losach produkcji. 

Jak widać na grafice, którą oficjalne konto Highguarda udostępniło na X-ie, sezony (nazywane tu „odcinkami”) będą dwumiesięczne i podzielą się na dwie części, z czego obie będą trwały po miesiącu. Co zwraca uwagę to bogactwo obietnic, jakie składają twórcy, jeśli chodzi o nową zawartość w poszczególnych sezonach i ich częściach. W każdym odcinku czeka nas bowiem nowa baza i Warden, czyli grywalny bohater, co drugi odcinek – nowa mapa. W prawie każdym sezonie możemy też liczyć na nową broń, a oprócz tego rotacyjnie pojawiają się zapowiedzi nowych wierzchowców, przedmiotów i innych atrakcji.

Twórcy narzucili sobie z pewnością duże tempo, co w pewnym stopniu jest normalne dla produkcji tego gatunku (zwłaszcza na początku życia), ale nadal imponuje… i może trochę martwi. Obecnie gracze krytykują bowiem stan techniczny tytułu, którego naprawa może okazać się dla developerów mniej istotna niż spełnienie obietnic odnośnie do implementacji zupełnie nowej zawartości.

Jeśli chodzi o sukces Highguarda (bądź jego brak) – jest dyskusyjny. Gra tuż po premierze osiągnęła prawie 100 tysięcy grających jednocześnie na Steamie, ale numer ten błyskawicznie stopniał. Produkcja miała więc podobny start do Apex Legends, jeśli chodzi o liczbę użytkowników na sam początek, ale wygląda na to, że gorzej poradziła sobie z utrzymaniem ich zainteresowania (w ciągu ostatnich 24 godzin w Highguardzie było najwięcej 19 tysięcy osób). 

Co do recenzji na Steamie, o dziwo procent pozytywnych opinii rośnie. Tuż po ukazaniu się strzelanki były one „przytłaczająco negatywne”. W momencie pisania przez nas newsa o jej premierze – „w większości negatywne” z 29% recenzji na tak. Z kolei teraz, w momencie pisania tego artykułu, grę poleca już 35% graczy z ponad 25 tysięcy. Może to wskazywać na to, że pomimo fali nienawiści wylewającej się na Highguarda z powodu słabych decyzji marketingowych, produkcja ma po prostu potencjał i może do siebie przekonać.

Jeśli chcecie spróbować nowej gry twórców Apex Legends i przekonać się samodzielnie, jak to z nią jest, zrobicie to za darmo na pecetach, PlayStation 5 oraz Xboksach Series X|S.

5 odpowiedzi do “Nowa gra twórców Apex Legends i Titanfalla z ambitnym planem rozwoju na 2026 rok. Highguard obiecuje mnóstwo nowej zawartości”

  1. „Produkcja miała więc podobny start do Apex Legends, jeśli chodzi o liczbę użytkowników na sam początek”. Apex w 2019, była mowa o milionowym zainteresowaniu, nie 100k w peaku xD. 100k to on ma teraz po 7 latach w godzinach nocnych

    • Avatar photo
      Aleksandra JungRedakcja 28 stycznia 2026 o 12:15

      Oczywiście chodzi o premierę Steamie i liczbę graczy też na Steamie, można to sprawdzić na stronie SteamDB. Faktem jest, że zainteresowanie Apex Legends od czasu ukazania się gry na Steamie wzrosło wielokrotnie, a Highguardem – maleje.

  2. Z tego co widzialem to usunęli „from the cratos of apex and Titanfall” z opisu na steam

  3. Artur Mazurek 28 stycznia 2026 o 11:43

    Problem w tym, że Internet zdecydował się wykonać wyrok na Highguard, więc zamiast snuć plany rozwoju, można już powoli nakreślać datę zamknięcia serwerów. Spadek liczby graczy o 4/5 w ciągu zaledwie 48 godzin od premiery mówi wszystko.
    Inna sprawa, że produkcja zawdzięcza ten niemiłosierny hejt Geoffowi Keighleyowi, do którego twórcy powinni teraz mieć uzasadniony żal. Nie wiem, co on sobie właściwie myślał, ale przedstawienie sieciowej strzelanki F2P w miejscu poniekąd zarezerwowanym dla najważniejszych zapowiedzi TGA, zwłaszcza w sytuacji, gdy wszyscy spodziewali się jakiegoś potężnego tytułu single player (plotki mówiły przecież nawet o HL 3) było niczym wrzucenie jagnięcia między sforę wygłodniałych wilków. To nie miało prawa się dobrze skończyć i w istocie skończyło się najgorzej, jak tylko mogło. Sam Geoff też dokładał zresztą do pieca przez ostatnie tygodnie próbując nakręcić w socjalkach hype wobec czegoś, co ludzie zawczasu zdecydowali się spisać na straty.

    • Myślę, że bez ich zgody nie byłoby tej zapowiedzi. Totalnie przestrzelili i rzeczywiście, gra wydawała się spalona na długo przed startem :/

Skomentuj Quetz Anuluj pisanie odpowiedzi