Nowa gra twórcy Yakuzy powoli się zwija? Oficjalny kanał na YouTube Gang of Dragon został wyłączony
Pieniądze podobno nie śmierdzą, ale ich nadmiar często bywa zgubny. Ich niedobór, jak na złość, ma dokładnie takie same efekty, chociaż zguba objawia się wtedy nieco inaczej. Wielu niedoinwestowanych developerów już się o tym przekonało, a na naszych oczach najwyraźniej kona jeden z ciekawszych projektów zaprezentowanych w ostatnim czasie.
Gang of Dragon to dziecko Toshihiro Nagoshiego, jednego z twórców Yakuzy, który po założeniu nowej firmy zapragnął zrobić coś, co na pierwszy (i drugi) rzut oka przypomina reskin tamtej serii z nieco innym bohaterem. Pierwszy zwiastun gry widzieliśmy na zeszłorocznym The Game Awards i choć tytuł nie wyglądał na gotową do wydania grę, to raczej nie byłby pokazywany przedwcześnie. Niestety kilka miesięcy później wyszło na jaw, że główny inwestor Nagoshi Studio, NetEase, zmienia zdanie i wycofuje się z dalszego finansowania produkcji. Nad Gang of Dragon zebrały się bardzo ciemne chmury, ponieważ do ukończenia gry brakowało jeszcze około 7 miliardów jenów (około 165 milionów złotych), a nie jest to kwota do załatwienia w kilka tygodni – szczególnie jeśli firma ma jakieś zobowiązania względem NetEase i potencjalny nowy inwestor także musiałby je honorować.
Media społecznościowe Gang od Dragon milczą od połowy lutego. Teraz najwyraźniej zamknięto także oficjalny kanał na YouTubie. Da się na niego wejść, ale wszystkie materiały zostały ukryte.
Jednocześnie pierwszy trailer ciągle jest dostępny w wielu innych miejscach, a podstrona na Steamie nie została usunięta. Jakieś szanse na dokończenie Gang of Dragon więc istnieją, jednak z takimi problemami finansowymi mało prawdopodobne, by udało się dojechać do mety bez pomocy jednego z największych wydawców.

Wielu komentujących jest zdania, że Nagoshi spędził ostatnie 5 lat na trwonieniu dotychczasowego finansowania i nie stworzył niczego wystarczająco przekonującego, by skłonić NetEase do większego wkładu. Z drugiej strony ciężko uwierzyć w to, że przez ostatnie 5 lat NetEase nie monitorowało na bieżąco progresu.
Tak czy siak, pozostaje cierpliwie czekać na dalsze ruchy Nagoshi Studio.