Nowa łatka GTA: San Andreas na PC usuwa kilka piosenek, rozdzielczość 1080p i psuje sejwy

Nowa łatka GTA: San Andreas na PC usuwa kilka piosenek, rozdzielczość 1080p i psuje sejwy
Graczy, którzy uruchomili niedawno na Steamie GTA: San Andreas, spotkała niemiła niespodzianka. Gra doczekała się nowej aktualizacji – nie byłoby oczywiście w tym nic złego, gdyby nie fakt, że upodabnia ona produkcję do wydanej niedawno odświeżonej wersji z X360 (która jest gorsza od oryginału). Usuwając przy tym kilka piosenek i psując zapisane stany rozgrywki.

Jakiś czas temu w Xbox Live pojawiła się nowa wersja GTA: San Andreas na X360 oznaczona jako HD. I rzeczywiście – dodano w niej rozdzielczość 720p, zwiększono także dystans wczytywania się obiektów. Zabrakło jednak kilku efektów graficznych znanych z pierwowzoru, podobnie jak kilku piosenek, które usunięto ze względu na problemy licencyjne.

Niestety okazuje się, że najprawdopodobniej większość elementów z „odświeżonego” GTA: San Andreas na X360 trafiła do wersji PC. W edycji dostępnej na Steamie pojawiła się nowa łatka. Wprowadziła ona co prawda opcję sterowania za pomocą pada od Xboksa 360 i ustawiła domyślne kierowanie pojazdem myszą, ale na tym koniec dobrych wieści.

Ze względu na kłopoty licencyjne aktualizacja usunęła kilka dostępnych dotychczas piosenek. Zniknęło także parę ustawień rozdzielczości, w tym 1920×1080. Co ciekawe: ta rozdzielczość nie działała pierwotnie w grze, co naprawiono jednym z poprzednich patchy, a teraz usunięto. Poza tym gra wyłącza się przy wybuchach aut, gdy do komputera podłączony jest drugi monitor. Wisienką na torcie są niedziałające stare sejwy – po ich wczytaniu zabawa… zaczyna się od nowa.

Brawo, Rockstar.

66 odpowiedzi do “Nowa łatka GTA: San Andreas na PC usuwa kilka piosenek, rozdzielczość 1080p i psuje sejwy”

  1. Nie rozumiem zamieszania, widocznie mieli jakiś problem prawny i musieli to usunąć. Aktualizacja popsuła, nowa aktualizacja naprawi. Niech się skupią na V.|Zresztą ludzie bądźcie poważni, ile razy można przechodzić 10 letnią grę, 80 razy? A w gta ZAWSZE robiło się kopię sejwów, więc jak ktoś nie zrobił to jego wina i nie nazwałbym go wiernym fanem serii.|Jak zwykle ból pupy polaczków

  2. A R* to kiepska firma, zawiodłem się już dawno dawno temu wraz z wypuszczeniem źle zoptymalizowanej gta IV na PC, chociaż konsolowcy faktycznie mogą ją uznawać za najlepszą.

  3. @vimes – Odpowiem w twoim chamskim stylu – skoro nie znasz pojęcią „kultowe/wciągające/klimatyczne”, jesteś dla mnie nieopierzony młodzik. Ludzie wciąż grają w Diablo 2 czy HoMM 3, a są starsze od SA. W przypadku tej aktualizacji rozwiązaniem nie jest kopia zapisu gry, tylko kopia całej gry. Aktualizacja miesza w pliku „main.scm”, więc twoja kopia zapisu może się pożegnać. I po raz n-ty – zwrot „polaczki” stosowali naziści, wołając pogardliwie na naszych rodaków, także liczyłbym się ze słowami.

  4. @vimes|Mogę przechodzić tyle ile mi się podoba a tobie nic do tego. Zrozumiał bym jeszcze usunięcie piosenek, ale gdyby było to tylko w nowo zakupionych kopiach gry i poprzedzone jakimś oświadczeniem. |To co odwaliło R* (teraz i „port z mobile na x360) to jest zwykła kpina z własnych klientów i poniekąd zachęcanie do piractwa. |ps. przeszedłem SA dobre 3 razy i nigdy savów nie kopiowałem, nigdy też nie miałem z tego tytułu problemów.

  5. @paku93 skoro nie kopiowałeś save’ów to nie jesteś wiernym fanem serii, polaczku hahahahahaha jak czytam taki bełkot zakompleksionego max 13 latka jak ten niżej to nie wiem czy się śmiać czy płakać czy jedno i drugie naraz. Idż @vimes do łazienki, nalej zimnej wody do wiadra, wsadż tam głowe, wyjmij, powtórz 15x może ochłoniesz i przestaniesz pisać jakieś farmazony bo sie tego czytać nie da nazistowska świnio

  6. http:steamcommunity.com/app/12120/discussions/0/34096318964479523/?l=polish

  7. Tak to jest, jak się gra na steam. Ja mam od wielu lat starą dobrą oryginalną wersję bez steam, i rockstar może mi naskoczyć z tymi swoimi patchami.

  8. @THERON23 Ech, żeby tak ktoś, w taki sam sposób, poprawił sterowanie w Vice City…

  9. wielki0fan0gier 11 listopada 2014 o 13:46

    @vimes – skopiowanie zapisów rozgrywki nic by nie dało, ponieważ one są zapewne nienaruszone (albo zniszczone, poprawcie mnie, bo nie mam GTA na Steam), tylko nowa wersja gry nie jest z nimi kompatybilna. Niektóre utwory muzyczne musieli wyciąć ze względów na prawa autorskie, które musiałyby być ponownie wykupione. Poza brakiem kompatybilności z zapisami gry i obniżeniem rozdzielczości nie ma, co się spinać. Ogólnie przeportowana wersja mobilna San Andreas to szajs i Rockstar powinien to poprawić.

  10. wielki0fan0gier 11 listopada 2014 o 14:05

    Ale oryginał też nie był idealny. Począwszy od niedziałających myjni samochodowych (a samochody są brudne…), przez zmatowiałe nadwozia niektórych z nich (Uranus i jeszcze jakieś) skończywszy na psujących się zapisach gry (samoistnie, nie z powodu aktualizacji). Jak zewnętrzna firma dostała od Rockstar kiepski kod, to musiało się to źle skończyć.

  11. @wielki0fan0gier Prawa autorskie sprawiają że nie mogą już sprzedawać nowych kopii z tą muzyką, nie daje im to prawa do usunięcia jej z już sprzedanych kopii. To tak jakby przychodzili do każdego domu i kazali ci oddać płytkę z GTA SA i w zamian dawali ci nową z wyciętą muzyką. Gdyby to było normą to żadna gra na jakiejkolwiek licencji by nie mogła istnieć po paru latach.

  12. @Kawalorn zgodzę się znowu z tobą. Jeśli chodzi o muzykę to w/g mnie nie mieli prawa usuwać jej z już zakupionych egzemplarzy gier. Zakładając, że kupiłem grę w takim stanie to i po patchu powinna zawierać wciąż ten sam zestaw utworów lub zostać wzbogacony o nowe, a nie części nich pozbawiony. Może głupie porównanie, ale podobnie chyba by było z kupnem samochodu gdzie w standardzie jest klima, a tutaj ci nagle przychodzą i ją wymontowują, bo coś tam. No da się żyć bez tego, ale jednak wkurzyć się można.

  13. Ktoś dalej jest pewien, że pirackie oprogramowanie = kradzież samochodu? |Raczej tak nie bywa, że po zakupie auta przychodzi mechanik i wykręca np. automatyczne szyb, bo skończyła się licencja. |Współczuję każdemu posiadaczowi tej gry na serwisie Steam. O zmianie regulaminu nie ma co mówić, bo było to pierwsze oszustwo. Nagle zakupione produkty przestały być zakupionymi produktami.

  14. Nie rozumiem za bardzo, po co aktualizować tak starą grę? Ok, piosenki od biedy jeszcze mogę zrozumieć, bo z tymi licencjami to różne cyrki są, ale cała reszta? Żadna gra nigdy nie będzie w 100% załatana, zawsze coś się znajdzie, dlatego nie rozumiem, po co jeszcze tam coś grzebią i na dodatek psują zamiast naprawiać. Cóż, cieszę się, że mam wersje z Premium Games (jak dobrze pamiętam), a nie ze Steama.

  15. No ja nie twierdzę, że piracka wersja = się kradzież samochodu. To tylko takie proste porównanie i tyle, co z racji bytu nie miałoby prawa się zdarzyć w rzeczywistości(no, ale zakładając taki absurd). No co jednak nie zmienia faktu zaistniałem sytuacji w przypadku tej gry. Ktoś kupił grę za kwotę X z zawartością Y, której w skład wchodzi Z utworów muzycznych, więc niezbyt miłym uczuciem jest to, że ktoś pozbawia Cię części z nich. Następnie tłumacząc się „licencjami”.

  16. Pięta Achillesowa Steama. Niestety wszystkie nowe gry wymagają go, albo pokrewnej platformy. Witaj nowa ero.

Skomentuj Vacter Anuluj pisanie odpowiedzi