1
około 14 godzin temuLektura na 4 minuty

Nowe informacje o The Duskbloods. Miyazaki mówi o szczegółach nieformalnego sequela Bloodborne’a

Hidetaka Miyazaki udzielił wywiadu, w którym zdradza nieco więcej na temat swojego najnowszego dzieła zmierzającego na Nintendo Switcha 2.

Po wielu miesiącach spekulacji i męczenia buły wszędobylskimi, często wykluczającymi się plotkami, Nintendo wreszcie ugasiło pragnienie swoich fanów, prezentując tak Switcha 2, jak i gry zmierzające na niego. Dla jednych to tylko droga zabawka, dla innych być może ciekawy eksperyment, ponieważ Nintendo Switch 2 ma być bowiem nawet 10 razy wydajniejszy graficznie od poprzednika. Co prawda podejrzewam, że co najmniej 9,5 raza to kwestia wykorzystania sztucznej inteligencji napędzanej układem graficznym Nvidii, ale i tak trzymam kciuki, bo to więcej tego samego, tylko lepiej – czego jeszcze można oczekiwać po nowej konsoli? Pewnie nowych gier, jednak w tej kwestii zdania są podzielone. Niektóre były wyjątkowo nieoczekiwane, jak The Duskbloods, czyli taki Bloodborne, ale jednak nie, bo bardziej coś w stylu nadchodzącego Elden Ringa.

The Duskbloods, w przeciwieństwie do Nightreigna powstaje pod czujnym okiem Hidetaki Miyazakiego, który wypowiedział się właśnie na temat kilku szczegółów dotyczących swojej nowej gry. Przede wszystkim jasno określił, czym właściwie ona będzie:


W kwestii struktury to PvPvE, czyli gra multiplayerowa, w której możesz walczyć zarówno z innymi graczami, jak i wrogami napędzanymi sztuczną inteligencją (…). Zawsze uważałem PvPvE za obiecujący gatunek, pozwalający wdrożyć szeroką gamę rozwiązań gameplayowych i jednocześnie wykorzystać nasze doświadczenie w projektowaniu trudnych starć. Choć jest to tytuł wieloosobowy, nie oznacza to, że jako firma postanowiliśmy obrać taki kierunek rozwoju. Nadal będziemy aktywnie wspierać gry singlowe.


Hidetaka Miyazaki, szef FromSoftware

Na pierwszy rzut oka widać, że The Duskbloods to trochę asset flip – w pewnym sensie nawet bardziej, niż Elden Ring Nightreign – jednak niekoniecznie musi to oznaczać coś złego. Dziwi trochę, że FromSoftware tworzy jednocześnie w zasadzie dwie niemalże identyczne w swoich założeniach produkcje i prawie nikt tego otwarcie nie krytykuje. Prawie, bo jest jeszcze Paweł Kicman, którego tekst gorąco polecam.

Wracając do gry, Miyazaki zdradził też co nieco na temat settingu:


Postacie kontrolowane przez graczy są znani jako Bloodsworn – grupa, której członkowie osiągnęli nadludzkie zdolności poprzez siłę specjalnej krwi. Koncepcyjnie są podobni do wampirów, jednak nie są przerażającymi potworami. Staramy się wydobyć romantyczne aspekty mitów o wampirach i zinterpretować je na nowo. W kontekście tej gry krew wykorzystywana jest jako ważna koncepcja, symbol, jeden z kluczowych motywów historii.


Hidetaka Miyazaki, szef FromSoftware

A co z dostosowaniem swojej postaci?


Jest około tuzina postaci, każda z własną tożsamością i wyglądem. Do pewnego stopnia będzie je można dostosowywać, umożliwiając graczom stworzenie takiej, która jak najbardziej oddaje ich styl.


Hidetaka Miyazaki, szef FromSoftware

Jak się w to właściwie będzie grać?


The Duskbloods ma swój hub, w którym można wybrać postać, dostosować ją i dołączyć do multiplayera, obsługującego do 8 graczy. Po zakończeniu meczu lądują w hubie, gdzie niezależnie od tego, czy wygrali, czy przegrali, otrzymują jakieś nagrody i cykl rozrywki może trwać (…). Niezależnie od tego, czy jest to PvP czy PvE, naszym celem jest zapewnienie graczom doświadczenia pozwalającego się uczyć oraz doskonalić umiejętności podczas zabawy. Dlatego właśnie zaprojektowaliśmy także spotkania z bossami, by wprowadzić duże wyzwanie (…). W reżyserowanych przeze mnie grach uwielbiam pozostawiać fragmenty lore i historii świata w miejscach, które użytkownicy mogą sami odnajdować. The Duskbloods nie jest wyjątkiem, aczkolwiek podeszliśmy do tego nieco inaczej – takie elementy znajdują się właśnie w elementach pozwalających dostosowywać własną postać, co ujawni informacje o uniwersum.


Hidetaka Miyazaki, szef FromSoftware

Jakkolwiek Miyazaki by o tym nie mówił, to jego nowa gra jest po prostu multiplayerową nawalanką, w której pewnie tydzień po premierze nieopierzeni nowicjusze nie będą mieli czego szukać. Tak czy siak, The Duskbloods, pomimo różnic w budowie świata, to jedno wielkie odwołanie do Bloodborne’a, więc jeśli tęsknicie do – chyba już można tak powiedzieć – porzuconego dziecka FromSoftware, które zapewne nie doczeka się w tej dekadzie wydania pecetowego, a do tego planujecie kupić Switcha 2, to chyba warto się tą produkcją zainteresować.


Czytaj dalej

Redaktor
Samuel Goldman

I have no mouse and I must click.

Profil
Wpisów1762

Obserwujących5

Dyskusja

  • Dodaj komentarz
  • Najlepsze
  • Najnowsze
  • Najstarsze