27.05.2019
Często komentowane 25 Komentarze

„Obcy”: Kolejny prequel Ridleya Scotta wciąż powstaje

„Obcy”: Kolejny prequel Ridleya Scotta wciąż powstaje
Dobra wiadomość, jeśli podobał Wam się „Prometeusz” i „Obcy: Przymierze”.

W ostatni weekend fani Aliena obchodzili niemałe święto. Film „Obcy – 8. pasażer „Nostromo””, powszechnie uznawany za jeden z najważniejszych obrazów kina science fiction, obchodził 40. rocznicę premiery. Nie dostaliśmy co prawda z tej okazji nowej odsłony serii, wiele serwisów filmowych pokusiło się jednak o obszerne materiały związane z tym jubileuszem. Przy okazji jednego z nich, opublikowanego na łamach Variety, dostaliśmy interesującą wiadomość. Trzeci prequel Ridleya Scotta wciąż powstaje i właśnie jest na etapie powstawania scenariusza. Możemy być więc już pewni, że jego poprzednia wersja poszła do kosza.

Dla przypomnienia: ojciec marki początkowo nie był zainteresowany jej rozwijaniem i wolał skupić się na innych projektach, takich jak „Blade Runner”. Dopiero w 2012 roku powrócił do tematu za sprawą „Prometeusza”: prequela „8. pasażera „Nostromo””, który co prawda podzielił widzów, ale jednocześnie był kinowym przebojem (zarobił ponad 400 mln dolarów przy budżecie 120 mln). Taki wynik wystarczył wytwórni Fox, by dać zielone światło na produkcję kolejnego filmu Scotta, „Obcy: Przymierze”. Ten już nie tylko miał dość chłodne przyjęcie (66% na Rotten Tomatoes), lecz także nie zachwycił wynikami finansowymi (240 mln dolarów wobec budżetu na poziomie 100 mln).

Mimo że przedstawiciele Foxa otwarcie przyznawali się do rozczarowania takim obrotem spraw, wciąż podtrzymywali chęć zrealizowania kolejnego projektu w ramach serii z jej ojcem. Ciągłe opóźnienia oraz przejęcie praw do marki przez Disneya (wraz z całym 21st Century Fox) mogły jednak budzić zaniepokojenie fanów. Teraz otrzymaliśmy kolejne potwierdzenie, że kontynuacja „Przymierza” wciąż powstaje. Nie wiemy, czy projekt w dalszym ciągu planowany jest jako bezpośrednie połączenie z późniejszymi filmami (taki był pierwotny zamysł Scotta). Warto jednak pamiętać, że Disney potwierdził, iż zamierza utrzymać dotychczasowy charakter kierowanej do dorosłego odbiorcy marki Alien.

25 odpowiedzi do “„Obcy”: Kolejny prequel Ridleya Scotta wciąż powstaje”

  1. Dobra wiadomość, jeśli podobał Wam się „Prometeusz” i „Obcy: Przymierze”.

  2. Mi się podobały dwa ostatnie filmy, więc jestem na tak 🙂

  3. @ja0lek czyli jesteś dorosły 🙂

  4. Mi także.

  5. Tez mi sie podobały mimo ze mocno sie rozniły od starszych dobrych czesci.

  6. mi też się podobały, szczególnie „Prometeusz”

  7. Również przypadły mi do gustu. Aktualnie z dziewczyną oglądamy wszystkie części Obcego i Prometeusza, więc tym bardziej się cieszę 🙂

  8. To dla odmiany powiem, że mnie się kompletnie nie podobały. Często brakowało logiki w działaniach bohaterów, kompletnie mi na nich nie zależało, bo niema NIC o nich nie wiedziałem. Zresztą zwłaszcza w Przymierzu stanowili zwykłe ofiary, które będą powoli ginąć. Może miło się je ogląda, ale jako filmy o Obcym są bardzo słabe.

  9. Neverbroken 27 maja 2019 o 16:47

    @scorpix podzielam Twoje zdanie. Brak logiki, wybitnego klimatu pierwszych dwóch części. Czekam na nowa odsłonę filmu i (rewelacyjnego) Alien Isolation.

  10. Prometeusz ssie kompletnie jako film sam w sobie jak i prequel do Aliena, Covenant to ledwo strawna, rozmemłana komedia. Niech zakończą trylogię i wezmę kogoś nowego.

  11. Ja również mam negatywne zdanie o Prometeuszu i Przymierzu. Moim zdaniem to nie tylko słabe części Obcego, ale w ogóle kiepskie filmy. Idiotyczny scenariusz, beznadziejni bohaterowie i brak jakiegokolwiek klimatu grozy, którego należało by się przecież spodziewać po tej serii. „Kontynuacje” równie potrzebne, co ten najnowszy Terminator.

  12. Dla mnie prometeusz był średni. Przymierze po idiotycznym początku i niektórych komicznych i niedorzecznych sytuacjach też nieco mnie rozczarował, aczkolwiek obraz obcego jak i film sam w sobie już mi się nawet spodobał. Zawsze czekam na Aliena <3

  13. Jako stary fan Aliena muszę z przykrością przyznać, że te dwa filmy bardzo mnie zawiodły. Ogromny potencjał i ogrom pracy nad filmami zostały zmarnowane przez tragiczne postacie, słaby scenariusz i zle poprowadzoną historie. W tych filmach nie mialem nawet momentu oczekiwania, strachu, napięcia. Zabrakło mi tez „brudu” poprzednich filmów. Niestety może to wina tego, że teraz nie robi sie filmów ambitnych tylko kino dla „wszystkich”. Podobnie jak gry dzisiaj. Szkoda.

  14. Prometeusz i Przymierze pooglądać można, ale w stosunku do czterech pierwszych odsłon wypadają słabo. Kolejny film z Obcym z udziałem tego reżysera sobie odpuszczę.

  15. Ja również przyznam że oba prequele ALlENA mi się podobały. Co było to było i nie wróci, trzeba mieć tego świadomość. To po prostu inne filmy ale w tym samym klimacie. O Alienie inaczej. Poza tym to dwa różne filmy, Prometeusz był bardziej tajemniczy, Przymierze bardziej „pogrzane” ale ogólnie OK. Na każdy film z klasycznym Alienem czekam z niecierpliwością, byle tylko nie było to coś w stylu AVP2. Dodam, że już bardziej wolę dwie nowe części niż Przebudzenie z dziwną bandą piratów i klonowaniem Ripley.

  16. CaliforniaRepublican 27 maja 2019 o 22:25

    @PeterL Święte słowa. Przykra sprawa, ale jak widać takie podejście bardziej się opłaca dla ich portfeli a sztuka i wyobraźnia idą w odstawkę.

  17. Ridley wstawaj… 🙂

  18. Niestety Ridley Scott nie zrozumiał fenomenu pierwszego Obcego, szkoda…

  19. Jak tam nie wiem… Mnie tam Prometeusz i Przymierze bardzo się podobały. Zwłaszcza pierwszy. No mnie się też podobała Andromeda. Wygląda zatem, że nie płynę z głównym nurtem.

  20. +PeterL kwestia tego jak się wymagającym widzem a filmy science fiction ogólnie jakościowo dawno spadły w dół tylko niektóre nowe filmy dają radę, efekty komputerowe zastępują dobrze napisany scenariusz, młodzi aktorzy nie grają swoich za dobrze i tak dobre filmy zastępują komercyjne.

  21. Prometeusz i Przymierze to solidne filmy, jak na gatunek który reprezentują. Ludzie jednak zapominają, że całe uniwersum to głupawe kino klasy B, którego pierwsza część Nostromo to podwaliny pod tej klasy produkcje, a nie wysokobudżetowe kino sci-fi klasy AAA. Oczywiście z racji tego,że marka należy teraz do wielkiego koncernu, filmy te dostały na produkcje duży budżet, ale ich charakter pozostał niezmienny. Alien nigdy nie był i nie będzie ambitnym kinem,dlatego taka forma jaką Ridley przyjął mi odpowiada.

  22. @Defquon0One|Tyle że Alien oraz Aliens miały KLIMAT grozy i tajemniczości, a te nowe obrazy owego nie posiadają (ja nie uświadczyłem). Jeśli jest tam jakiś zaczątek owej atmosfery grozy, to szybko jest ona niszczona przez bezgraniczną głupotę ludzi. W Alien i Aliens miałem szansę polubić postacie, a w nowych obrazach, to tylko obiekty do zmasakrowania przez wroga.

  23. deanambrose 28 maja 2019 o 21:24

    Kłamiecie. Fizycznie nie jest możliwe lubić prometeusza lub przymierze (specjalnie z małych). A jeśli tak to… no cóż mam dla tej sekcji komentarzy złe wieści.

  24. @Defqon-One zgadzam się, że Alien nie miał być ambitnym kinem. „Problem” w tym, że się taki stał. Od 40 lat (których swoją drogą po filmie nie widać) jednakowo straszy i pobudza wyobraźnię. Różnica pomiędzy Obcym, Prometeuszem i Przymierzem polega na tym, że ludzie do dziś rozmawiają o przyczynach kultowości tego pierwszego. O dwóch pozostałych dyskutuje się, czy to w ogóle dobre filmy. Budżet większy, ludzie z reżyserem na czele prawie o pół wieku mądrzejsi, a Król i tak ma wielką głowę i się ślini.

Skomentuj deanambrose Anuluj pisanie odpowiedzi