02.02.2017
11 Komentarze

Obsidian tłumaczy, dlaczego Microsoft skasował ich ekskluzywną grę na Xboksa One

Obsidian tłumaczy, dlaczego Microsoft skasował ich ekskluzywną grę na Xboksa One
Przypomnijmy, że wkrótce po anulowaniu projektu Stormlands studio musiało zwolnić lwią część pracowników.

Szef Obsidianu, Fergus Urquhart, pojawił się właśnie w najnowszym odcinku internetowego programu IGN Unfiltered. Został tam zapytany, co właściwie stało się ze Stormlands – gigantycznym erpegiem, który w zamierzeniu miał być współprodukowanym przez Microsoft wielkim ekskluziwem na Xboksa One, ale został niespodziewanie anulowany, co przysporzyło filmie nie lada problemów finansowych. Urquhart odpowiedział następująco:

W Microsofcie chodzi o dwie rzeczy: o budżet i o posiadanie swego rodzaju czempiona. Widzę gry, które miały swoich czempionów i nie zostały anulowane przed zainwestowaniem w nie 80 milionów dolarów… I widzę też gry, które miały mieć w zamierzeniu 10 milionów budżetu, ale dzięki czempionowi dobiły do 60 milionów i pojawiły się na półkach sklepowych. Musisz mieć kogoś u wydawcy. Musisz mieć kogoś z charakterem, z umiejętnością bronienia gry. Jeśli chcesz, żeby twoja gra była wielka, musisz mieć siłę przebicia, musisz mieć załatwione reklamy, musisz mieć załatwiony dobry PR. Dlaczego Stormwinds zostało anulowane? Stormwinds zostało anulowane, bo nie mieliśmy w Microsofcie obrońcy [który broniłby projektu i wyjaśniał szefostwu, że gra będzie dobra].

Urquhart zauważył, że tylko dzięki takiemu komuś sukces odniósł Baldur’s Gate – grę obronił podobny „czempion” w Interplay, gdy szefostwo firmy przez słabe prognozy sprzedażowe w Europie było przekonane, że Wrota Baldura nie mają szans na wybicie się w USA. Czy Stormlands miało szansę zostać podobnym hitem? Z obecną wierchuszką Microsoftu, aktualnie zainteresowaną tylko kilkoma oklepanymi już markami, na pewno nie.

11 odpowiedzi do “Obsidian tłumaczy, dlaczego Microsoft skasował ich ekskluzywną grę na Xboksa One”

  1. czyli po prostu chodzi politykę.Jak w każdej firmie , w której pracują co najmniej trzy osoby 🙂

  2. Strata jednych zyskiem drugich. Konsolowcy stracili Stormlands, pecetowy zyskali Pillarsy.

  3. Obsidian to jedna z moich ulubionych jezeli nie ulubione studio i wielki szacunek za to co dla nas juz zrobili, do dzis tez tak samo jak ten Ign-owiec nie moge przezyc tej durnej zagrywki w Vegasem i metakrytykiem ale to co powiedzial Feargus rzuca ciekawe swiatlo na sprawe i swiadomosc. Mam nadzieje ze juz same wzloty przed nimi. PS @Cross nie wiem kto tłumaczył tekst ale jestem pod wrażeniem, na propsie 😛

  4. @geek|Też bardzo lubię Obsidiana ze względu na umiejętność tworzenia naprawdę ciekawych i rozbudowanych historii – w odróżnieniu od takiej np. Bethesdy. O co chodzi z zagrywką z Vegas’em i MC? Nie słyszałem o tym.

  5. @scotch83 – Obsidian miał obiecane premie jeżeli New Vegas będzie miał średnią co najmniej 85 na Metacritic. Skończyło się na 84 i Bethesda powiedziałą „nie ma 85, nie ma kasy”. Zresztą pojawiły się podejrzenia, ze Bethesda „pomogła” w tym, żeby tych 85 nie było.

  6. Znając wątpliwą „renomę” Bethesdy, nie zdziwiłbym się gdyby właśnie tak zostało to rozegrane – co to za problem opłacić kilkadziesiąt osób piszących całymi dniami negatywne opinie z różnych kont? Zapewne nie mogli, oprócz tego, przeboleć faktu że NV jest znacznie bardziej rozbudowany i lepszy fabularnie oraz erpegowo od miałkiej i ugrzecznionej do cna trójki. Chociaż i tak jest ona (trójka) mistrzostwem świata, gdy porówna się ją do totalnie beznadziejnej czwórki.

  7. HarryCallahan 3 lutego 2017 o 12:47

    @scotch83: znając partactwo Obsidianiu, to Bethesda nic nie musiała robić. Grałeś Ty w ogóle w New Vegas zaraz po premierze? Przez pierwsze 2 tygodnie grę wywalało mi non stop co jakieś 30 minut. Obsidian prześcignął Bethesdę w kwestii bugów o jakieś dwie długości (a nie było to proste), więc siłą rzeczy oceny były takie jakie były. Gra sama w sobie jest o wiele lepsza od trójki, ale sorry – większość recenzji powstaje w okolicach premiery, a nie wtedy, kiedy twórcy łaskawie grę połatają. Oczywiście nie

  8. HarryCallahan 3 lutego 2017 o 12:50

    usprawiedliwiam tu małostkowości Bethesdy (1 punkt brakujący do 85? no c’mon), ale nie ma co na siłę wybielać Obsidianu u którego kontrola jakości po prostu leżała (i nie mam tu na myśli tylko NV). Ostatnimi czasy na szczęście nauczyli się wydawać gotowe produkty i chwała im za to.

  9. @HarryCallahan|Ależ oczywiście że grałem (bardzo intensywnie) i to począwszy od samej premiery – i co prawda drobne bugi były, ale nigdy przez całą grę nie napotkałem żadnego poważnego błędu, który wywaliłby grę do pulpitu lub uniemożliwił dalszą zabawę. I szczerze – wolę grę zbugowaną ale przy tym wciągającą i świetną fabularnie, niż bezbłędnego crap’a przy którym się ziewa i gra niemalże jak za karę. Błędy da się naprawić – a skopanej fabuły, papierowych postaci i nudnego świata (tak, F4) już nie bardzo.

  10. I żeby nie było – nie jestem jakimś nawiedzonym fanem Obs’ów i potrafię przyznać że kontrola jakości nie była ich mocną stroną. Ale w całokształcie ich twórczości, jest to dla mnie tak naprawdę sprawa co najwyżej drugorzędna. Wolę diament ze skazą niż, za przeproszeniem, perfekcyjne g@$o.

  11. HarryCallahan 4 lutego 2017 o 12:30

    Ja tylko tłumaczę skąd mogły się wziąć „niskie” oceny i że niekoniecznie stała za tym jakaś teoria spiskowa. Co do samej gry się zgadzam, bo pomimo krytycznych błędów które odrzuciły mnie od niej zaraz po premierze, dałem jej drugą szansę i nie żałuję. Najlepszy trójwymiarowy Fallout.

Skomentuj HarryCallahan Anuluj pisanie odpowiedzi