Ojciec Fallouta ma własną definicję immersive sima. „O immersive simie i dobrym RPG stanowią według mnie te same elementy”
To, że Tim Cain (zwany ojcem Fallouta), ma kanał na YouTubie, dla większości nie jest żadnym zaskoczeniem. Twórca chętnie wypowiada się na różne tematy związane z grami i ich projektowaniem, a jego słowa echem odbijają się w branżowych mediach. Tym razem wypowiedź Caina dotyczyła gatunku immersive simów, którego definicja jest przedmiotem dyskusji równie zażartych, co ta otaczająca definicję gier RPG. Według twórcy pierwszego Fallouta te dwa pojęcia w pewnym stopniu się na siebie nakładają.
Definicja Caina sprowadza się do trzech elementów. Pierwszy: gra zawiera wiele zasad dyktujących działanie świata. Drugi: zasady wchodzą ze sobą w interakcję, tworząc systemy emergentne. Nad pojęciem systemów emergentnych Cain pochyla się na chwilę, by wyjaśnić, że definiuje je jako „funkcje, które niekoniecznie zostały wprowadzone celowo przez oryginalnego projektanta, ale wynikają z zastosowania zasad, które wprowadził”. Wreszcie trzeci element: gracz, a także wszystko inne, co znajduje się w świecie gry, podlega jej zasadom, o których mowa w punkcie pierwszym.
Wszystkie elementy, które wymienił Cain, powinny się według niego znajdować również w dobrej grze RPG.
O immersive simie i dobrym RPG stanowią według mnie te same elementy.
Tim Cain
Do gatunku immersive simów najczęściej zaliczane są takie gry jak Deus Ex, System Shock czy Dishonored. To gatunek współcześnie niszowy, lecz posiadający grupę wiernych i zagorzałych fanów. Jest też wyjątkowo trudny do określenia, również przez to, że zapożycza wiele elementów z innych nurtów (takich jak RPG). Cainowi udało się jednak dosyć dobrze wyszczególnić jego cechy charakterystyczne… a przy okazji wskazał, swoim zdaniem, jak powinno się projektować RPG.
Czytaj dalej
-
11„Kłótnie stały się agresywne”. Ojciec Fallouta narzeka na graczy i twierdzi, że ludzie odchodzą z branży gier przez coraz większą toksyczność
-
Ojciec Fallouta wyjaśnił, dlaczego nie tworzy nowych marek. „Odpowiadają mi: »mamy koszty i tego nie rozumiesz«”
-
8Przekleństwo RPG Obsidianu – The Outer Worlds 2 i Avowed są skazane na drugą ligę, bo brakuje im jednego magicznego składnika
-
3Godny następca Gothica? Of Ash and Steel odziedziczyło po kultowym RPG wszystko, co dobre i złe [RECENZJA]

Dyskusja dot. tego, które gry można zakwalifikować do immersive simów toczy się od wielu lat i ta definicja nie pomaga w niczym. Już chyba sensowniejsze byłoby wypisanie 10-12 bardziej granularnych cech immersive simów i jeżeli gra spełnia 8-9 z nich to może być jako taka zakwalifikowana.
To imho najlepszy sposób do szufladkowania. Tak samo gry rpg, indie, itd.