08.10.2018
4 Komentarze

Onimusha: Warlords – Krew, macki i demony w zremasterowanej wersji [WIDEO]

Onimusha: Warlords – Krew, macki i demony w zremasterowanej wersji [WIDEO]
Capcom pokazał nowy zwiastun odświeżonego „Resident Evil z ninjami”.

Pod koniec sierpnia dowiedzieliśmy się, że twórcy Street Fightera powrócą do jednej ze swoich najpopularniejszych marek. Wydana w 2001 roku Onimusha: Warlords była pierwotnie planowana jeszcze na pierwsze PlayStation, ostatecznie jednak stała się pierwszym tytułem na PS2, którego nakład przekroczył milion egzemplarzy. Nie trzeba było czekać na rychłą kontynuację sagi, ale mimo początkowej intensywności jej sława nie potrwała długo. Ostatnia duża odsłona serii miała premierę w 2006 roku.

Być może Capcom jeszcze pozwoli, by Samanosuke Akechi powrócił na nasze konsole w zupełnie nowych odsłonach. Na razie jednak musi zadowolić nas remaster pierwszej części jego przygód, który trafi na PS4, Xboksa One i PC już 15 stycznia 2019. Żeby nie było niedomówień, podkreślmy: chodzi wyłącznie o nowe wydanie tej samej produkcji z lekko odświeżoną grafiką, a nie pełnoprawny remake, do których przyzwyczailiśmy się w przypadku serii Resident Evil.

Jak mechanika sprzed siedemnastu lat sprawdzi się w dzisiejszej rzeczywistości? Jeszcze ciepły, pełen krwi i akcji zwiastun daje nadzieję na to, że nie będzie źle.

4 odpowiedzi do “Onimusha: Warlords – Krew, macki i demony w zremasterowanej wersji [WIDEO]”

  1. Ta, zdecydowanie grze ze statyczną kamerą, w 2018, żaden remaster już nie pomoże.

  2. +zadymek Onimusha: Warlords ukazała się 2001 stanowczo jest za stara pod względem mechaniki rozwiązań oraz samej rozgrywki i Sekiro: Shadows Die Twice zmięcie ją z miejsca, ten remaster wychodzi o jakieś 10 lat za późno.

  3. Panowie Onimusha to „Slasher” nie porównujcie do Sekiro „Action RPG”. Jest ogromna różnica w rozgrywce dwie inne gry. Slaherów nie ma wiele. Gatunek ten powstał za czasów PS2. Onimusha to klasyk a remaster jest tak samo potrzebny jak było wydanie trylogii Devil May Cry.

Skomentuj Dantes Anuluj pisanie odpowiedzi