19.06.2018
Często komentowane 22 Komentarze

Organizator E3: „Uzależnienie od gier” nie może być traktowane jako zaburzenie psychiczne

Organizator E3: „Uzależnienie od gier” nie może być traktowane jako zaburzenie psychiczne
„Może to doprowadzić do błędnego diagnozowania rzeczywistych problemów ze zdrowiem psychicznym”.

ESA (Entertainment Software Association), czyli wpływowa grupa amerykańskich lobbystów, którą znacie z (chociażby) organizacji E3 czy stworzenia amerykańsko-kanadyjskiego systemu klasyfikacji ESRB, opublikowała na Twitterze post. Jego treść odnosi się do propozycji WHO (Światowej Organizacji Zdrowia), której przedstawiciele debatują nad dopisaniem uzależnienia od gier (tzw. „gaming disorder”) do 11 Międzynarodowej Klasyfikacji Chorób i Zaburzeń.

Niezwykle ważne jest, by zauważyć, że proponowany projekt (Międzynarodowej Klasyfikacji Chorób i Zaburzeń – dop. red.) nie jest ostateczny i nadal jest przedmiotem dyskusji. Eksperci z całego świata domagają się ostrożności w związku z zaproponowanym przez WHO włączeniem w jego poczet tzw. „gaming disorder”, ponieważ może to doprowadzić do błędnego diagnozowania rzeczywistych problemów ze zdrowiem psychicznym. (…) Badania, które mają wesprzeć propozycję WHO, są szeroko kwestionowane. Nie ma żadnych obiektywnych dowodów, które pozwalałyby zdefiniować i zdiagnozować nadużywanie gier. WHO powinna rozważyć zgromadzone przesłanki przed włączeniem w przyszłym roku „gaming disorder” do ostatecznej wersji klasyfikacji.

Serial z (nie)uznawaniem uzależnienia od gier za zaburzenie ciągnie się od miesięcy, stąd podsumujmy pokrótce poprzednie odcinki.

S01ep01

Pod koniec ubiegłego roku nad sprawą zaczęła dumać Światowa Organizacja Zdrowia. WHO pokusiło się na tę okoliczność o definicję potencjalnego zaburzenia (gracz nie kontroluje swojego hobby, nadaje mu większy priorytet niż swoim interesom życiowym, kontynuuje grę mimo wystąpienia negatywnych konsekwencji dla zdrowia).

Osobno pojawiła się kategoria „ryzykownego grania”, czyli sposobu gry, który „znacznie zwiększa ryzyko wystąpienia szkodliwych konsekwencji dla zdrowia psychicznego lub fizycznego dla danej osoby oraz dla ludzi wokół niej”.

S01ep02

Kilka dni później zareagowała ESA. Jej przedstawiciele argumentowali:

Ponad dwa miliardy ludzi na świecie cieszą się grami wideo. Światowa Organizacja Zdrowia wie, że zdrowy rozsądek i obiektywne badania dowodzą, że gry wideo nie uzależniają. (…) to lekkomyślną trywializacją prawdziwych chorób psychicznych jak depresja czy zaburzenia lękowe, które wymagają leczenia i pełnej uwagi lekarzy. Zachęcamy Światową Organizację Zdrowia, by zmieniła swój kurs.

S01ep03

WHO ripostowała, że „ma dowody”, iż gry stanowią zagrożenie dla zdrowia psychicznego.

Istnieje coraz więcej dobrze udokumentowanych dowodów na klinicznie istotną wagę tych przypadłości oraz na rosnące zapotrzebowanie na leczenie ich w różnych częściach świata.


Niestety, co to za dowody – nie podano, a przedstawiciel organizacji okazał się do rozmowy z dziennikarzami nieprzygotowany (nie był w stanie wskazać, co rozumie przez „nadużywanie” gier i technologii). Wspomniał za to, że „gaming disorder” prowadzić do depresji, agresji, ryzykownych zachowań seksualnych czy samobójstwa.

S01ep04

Psychiatrzy i psycholodzy wystąpili (na łamach branżowego „Journal of Behavioral Addictions”) z apelem, by nie traktować „gaming disorder” w kategoriach zaburzenia. Wskazali jednocześnie, że sprawa wymaga pogłębionej refleksji i dodatkowych badań. Swoje stanowisko podtrzymała ESA, do której dołączyły inne organizacje, w tym The Brazilian Union of Video and Games, Interactive Entertainment South Africa, Interactive Games and Entertainment Association for New Zealand and Australia oraz Interactive Software Federation of Europe

22 odpowiedzi do “Organizator E3: „Uzależnienie od gier” nie może być traktowane jako zaburzenie psychiczne”

  1. W gruncie rzeczy to tylko zabawa nomenklaturą i definicjami, bo istnienie uzależnienia od gier to raczej fakt i nie jest to zjawisko pozytywne. Aczkowiek też ciężko porównywać do uzależnienia od np. opioidów, zbyt różne zjawiska i mechanizmy.

  2. Uzależnić można się od wszystkiego, więc po co to rozdrabniać i tworzyć nowe „choroby psychiczne”?

  3. @Skeledon żeby można zacząć je leczyć?

  4. @nortalf uzależnienie od papierosów to chyba standard, co więcej jakoś to próbują leczyć, a nie słyszałem żeby ktoś dorabiał do tego „chorobę psychiczną”. |uzależnienie jest faktem, ale nie nazwał bym tego chorobą.

  5. Ale wiecie, że jest dosyć duża różnica między chorobą a zaburzeniem, right?

  6. @lwolf No ale czym uzależnienie jest? Chorobą fizyczną nie jest. Ma podłoże psychologiczne. Tak samo jak |zakupoholizm czy uzależnienie od hazzardu. A oni nie nazywają tego chorobą tylko zaburzeniem.

  7. Organizatorzy E3 to oczywiście niepodważalne autorytety z dziedziny psychologii/psychiatrii… No i ważne jest to, że są w tej kwestii zupełnie obiektywni… :)))

  8. Raczej uzależnienie jest gdy człowiek poświęca uwagę np. grom, a zapomina o tym, że musi zarabiać, by się utrzymać. Tak samo u dziecka. Porzuca szkołę lub się nie uczy, bo myśli tylko o grach. Co do jedzenia, raczej nikt nie jest tak uzależniony, że zapomina o jedzeniu i piciu.

  9. Centek96 no właśnie o ile u dorosłego to się jeszcze zgodzę to dziecko przyzwyczajone do myśleniu 24/h na dobe o zabawie, już nie do końca. Znak to czasów że dzieci nie posiadają odpowiedniego autorytetu w rodzicach i z tond bierze się to co rodzicom wydaje się być uzależnieniem. tymczasem problem zaczyna się włąsnie kiedy człowiek zaczyna tracić kontakt z rzeczywistością na rzecz wirtualki. Brak odpoczynku i zaspokajania podstawowych potrzeb(jedzenie) jest najczęstszą przyczyną zgony wśród graczy.

  10. nortalf bo nie da się jawnie zdefiniować (przynajmniej na razie) jakie są symptomy. Nie wpisuje się w definicję nałogu… nie znam osoby która zaczęła by kraść gry z marketu żeby grać….i jeśli takie przypadki występują to jest raczej bliżej nie opisana korelacja występująca zbyt rzadko aby przypisać ją do cech. |Dużo rodziców chciało by żeby dać im broń przeciw ich nadmiernie grającym dzieciom i stąd problem z diagnozą… nie zgadzają się na definicję takie jak w przypadku papierosów czy narkotyków.

  11. Ja chcę rentę moją. Ja się pytam gdzie moja renta od tej ciężkiej choroby 😉

  12. @Krax Czyli dorosły może się uzależnić ale dziecko nie, bo to u nich normalne? |Nie znam osoby uzależnionej od papierosów która by kradła papierosy ze sklepu żeby palić. |Czemu nie można zdefiniować? A jak WHO chcę zdefiniować to mu zabraniacie. Jak chcą usystematyzować co to jest, to piszesz że nie mogą, bo nie jest usystematyzowane.

  13. Zabawne. Ledwo parę dni temu WHO ogłosiło, że transseksualizm nie jest już uważany za chorobę psychiczną. Wygląda na to, że spędzanie parunastu godzin tygodniowo na granie jest bardziej chore niż odcinanie/doszywanie sobie kutasów i paradowanie w fatałaszkach przeznaczonych dla płci przeciwnej.

  14. Odrazu powiem, że psychologiem nie jestem i do końca na tym się nie znam, jednak chcę wyrazić własne zdanie na ten temat. Uzaleznie od gier występuje. Sam przez nie długo przechodziłem. Po prostu ciągnie cię do komputera, nawet jeśli nie ma to sensu/lub nie masz na to ochoty. Oczywiście myślenie o grach non stop i zaniedbanie obowiązków (nawet tych podstawowych) jest codziennością. Ma to katastrofalne skutki dla samej osoby. Może prowadzić do aspolecznosci, czy nawet depresji.

  15. Cd- A to często prowadzi do tragicznych sytuacji. Uzależnienie od gier spokojnie mogę porównać do tego od papierosów, czy alkoholu. Wiesz, że to nie do końca zdrowe, ale cały czas to robisz. Oszukujesz się, że to nic wielkiego, albo że masz nad tym całkowitą kontrolę, jednak to nie prawda. Według mnie powinni uznać to za chorobę psychiczną, żeby po prostu zacząć lepiej to leczyć. Podsumowując, gry to wspaniała forma rozrywki, ale można się od nie uzależnić, tak jak od wszystkiego.

  16. CD – Warto się zastanowić, czy coś co robimy nie ogranicza naszego życia. Czy jesteśmy przez coś zniewolenieni. Bardzo polecam szukać pomocy, nawet jeśli nie profesjonalnej, to u bliskich czy przyjaciół.

  17. Od razu* dopiero teraz to zauważyłem

  18. po kiego wacława tych frędzli od e2 pytać o zdanie w tej sprawie ? to tak jakby producenta heroiny pytać czy narkotyki są szkodliwe, gry są jak alkohol fajnie od czasu do czasu ale jak zamieni się to nałóg to już tragedia zwłaszcza gry mmorpg które wymagają by odstawić na bok całe życie, a jak jeszcze się przytrafi w wieku szkolnym kiedy człowiek się rozwija i na dodatek kształtuje swoje całe życie to już w ogóle super

  19. @Centek96 kilka lat temu było kilka głośnych przypadków zagrania się na śmierć w wow bo właśnie zapomnieli o jedzeniu piciu i spaniu

  20. w tym S01ep04 to wypełzła cała masa żmij bo trzęsą życią że zostanie nałożone coś na kształt akcyzy alkoholowej albo niektórych ich klientów zacznie się leczyć i pęknie interes z taśmową produkcją cod i asasyn kretów

  21. @KeepCrying Kolego, z dobrego serca doradzam weizytę u psychologa…

  22. @rajker Już nawet nie wspomnę o grach na telefony. W 90% są to totalne wydmuszki, które mają tylko na celu uzależnić cię od codziennego klikania i wyciągania portfela/grindu ( właściwe wybierz.) Albo gry które karają cię za to, że raz w dniu nie wejdziesz, a takich jest naprawdę sporo…. Chyba najgorzej w tym wszystkim mają dzieci, którym naprawdę to może zniszczyć życie, a twórcy tylko to wykorzystują… Totalna porażka dla mnie.

Skomentuj asparagus Anuluj pisanie odpowiedzi