05.05.2020
Często komentowane 27 Komentarze

PewDiePie podpisał z YouTubem umowę na wyłączność dotyczącą streamowania

PewDiePie podpisał z YouTubem umowę na wyłączność dotyczącą streamowania
Twitch czy Mixer będą musiały obejść się smakiem.

Felix Kjellberg, znany lepiej jako PewDiePie, nie posiada już może najpopularniejszego youtube’owego kanału świata (tytuł ten należy do indyjskiej wytwórni muzycznej T-Series; sam Kjellberg ciągle znajduje się na czele rankingu indywidualnych twórców), ale wciąż jego filmy oglądają miliony ludzi. Wiele osób kojarzy go jednak przede wszystkim z kontrowersyjnymi żartami, przez które współpracę z Kjellbergiem zerwały Disney czy YouTube. Po paru latach względnego spokoju (z jedną tylko poważną wpadką na wizji) znany twórca przestał być passé i – jak się wydaje – powraca na salony.

Youtuber stanie się więc teraz pełnoprawnym streamerem. PewDiePie dotychczas nie traktował tego rodzaju aktywności priorytetowo, skupiając się przede wszystkim na regularnym publikowaniu filmów na portalu Google. Kjellberg podpisał jednak teraz umowę z YouTubem, w wyniku której zobowiązał się prowadzić streamy wyłącznie za pośrednictwem tej platformy. Twórca w oświadczeniu skomentował tę decyzję następująco:

YouTube jest moim domem od ponad dekady, a streaming na żywo na platformie zdaje się pasować idealnie do mojej działalności, ponieważ wciąż szukam nowych sposobów tworzenia treści i interakcji z fanami na całym świecie. Streaming na żywo jest czymś, na czym zamierzam się bardzo skupiać w 2020 i późniejszych latach, więc możliwość współpracy z YouTubem i znajdowania się w awangardzie nowych możliwości oferowanych przez platformę jest wyjątkowa oraz ekscytująca.

Szczegółów umowy oczywiście nie poznaliśmy, ale twórca nie otrzymał raczej mniejszej sumy niż 20-30 milionów dolarów, które zainkasował niedawno Ninja.

Rzecz jasna baza subskrybentów przekraczająca 104 miliony użytkowników nie przełoży się z automatu na popularność streamów Kjellberga, ale i bez tego PewDiePie jest dla YouTube’a niezwykle cennym nabytkiem.

27 odpowiedzi do “PewDiePie podpisał z YouTubem umowę na wyłączność dotyczącą streamowania”

  1. Oho, przyszła koza do woza. Coś nagle YT przestało przeszkadzać jak się Pewds zachowuje gdy jest kasa do zarobienia.

  2. fanboyfpsow 5 maja 2020 o 09:26

    Hehe teraz to yt dobre już nie przeszkadza im zachowanie tego pana:D Kasa musi się zgadzać.

  3. KarczekWieprzowy 5 maja 2020 o 09:53

    Heh, to teraz czekamy na powtórkę z wydarzeń 😀

  4. Redaktor WItold chyba ma deficyt czarnego chumoru. Współczuję.

  5. KarczekWieprzowy 5 maja 2020 o 10:03

    @adimoon9 Did you mean dark or black humour? :V

  6. Uwielbiam to, że „żart” (to była prowokacja), który oburzył media, bo odnosił się do żydów jest nazywany „kretyńskim”, a jak PewDiePie kręcił dupą tylko w majtkach i staniku to już komedia xd.

  7. MasterKondi 5 maja 2020 o 11:00

    @Legion99 Niestety, ale niektórzy mają podwójne standardy.

  8. LordPoland 5 maja 2020 o 11:11

    No prosze prosze, a jakis czas temu był wielki bojkot „cenzurującego giganta” przez Felixa, a teraz cyk, umowa. Widać każdy ma swoją cene, nieistotne jak wiele pieniędzy już ma.

    1. Nie jestem pewien czy to z powodu tych wypowiedzeń, ale to przypomina mniej newsa a bardziej Pudelka i ból tyłka autora tekstu, który nie może pogodzić się z faktem, że komuś idzie lepiej w życiu, mimo, że ta osoba robi coś co autor uważa za głupie. Pierwszy akapit jest tak gęsto nafaszerowany słowami i zwrotami pejoratywnymi, że głowa mała. Pozwolicie, że każdy oceni „kretyńskość” jego materiałów osobiście, skoro już chcieliście o tym pisać, wystarczyło wymienić kontrowersje wokół niego.
    1. Poprawię – nadal jest najpopularniejszym Youtuberem (bo w końcu to słowo oznacza osobę), stracił miano najpopularniejszego kanału na rzecz kanału prowadzonego przez korporację. Warto zwrócić uwagę, że PewDiePie często streamował, po prostu nie na YT. Obecnie zmieni się jedynie platforma. A co do ich popularności – nie zgodzę się z autorem, skoro już przed podpisaniem umowy jego streamy przyciągały dziesiątki tysięcy osób.
    1. Na koniec powiem, że tak, jestem widzem, i tak zachowuję się podobnie jak autor tekstu, bo świadomie postanowiłem zejść na taki poziom. Uwielbiałem was przez lata, ale pierwszy raz chyba czytam taki „toksyczny” news o takiej błahej sprawie, jak umowa z YT. Stosując ten sam poziom wypowiedzi powiem: Może dobrze, że dostaliście wypowiedzenia, przynajmniej „kretyńskie newsy” się skończą. A tymczasem, wracam do poziomu normalności i idę czytać kolejne newsy CD-A już bez jadu i bólu tyłka 🙂
  9. Jak ja kocham wtrącanie własnych poglądów w newsa – zawsze to dobrze wygląda na papierze 🙂 /s

  10. Każdy popełnia błędy, Witek powinien być zostawić swoje zdanie na temat wybryków PewDiePie poza newsem. Jako redaktor prowadzący stronę – przepraszam urażonych 🙂

  11. Muszę chyba sprostować, bo wyraziłem się wybitnie nieprecyzyjnie (by nie rzecz kretyńsko): PewDiePie lubię i co jakiś czas oglądam, a „kretyńskie żarty” miały się odnosić do okoliczności, a nie ich poziomu. Bo reakcja Disneya i reklamodawców była do przewidzenia, więc z punktu widzenia biznesowego pomysł to raczej umiarkowanie udany. |Ale kajam się, zdecydowanie nietrafione słowo. Szczególnie że cała reszta była (jak mi się wydawało) raczej neutralna.|Co do reszty uwag: poprawię, co trzeba, dzięki!

  12. Szkoda, że w dzisiejszych czasach trzeba uczyć redaktorów jak przedstawiać wiadomości xD

  13. @Legion99 Już nie przesadzajmy też w drugą stronę z tą nauką.

  14. @Ninho czy to przesada? Ludzie mają dość czytania opinii innych. Jak chce je poznać to czytam komentarze czy coś podobnego, a od redaktorów oczekuję suchych faktów.

  15. Defqon-One 5 maja 2020 o 14:18

    Dobrze Witold, jechać z celebrytami! ; -)).

  16. Streamy pewdsa i tak ogląda garstka ludzi która mu płaci za premium czy inny szajs. Po prostu podwójnie ich zmonetyzował. Sam bym tak zrobił xd

  17. Streamy pewdsa ogląda mniej osób niż Ninjy, nie wiem skąd założenie, że zapłacono by mu więcej. Poza tym streamuje też znacznie rzadziej

  18. @luki419 „Streamy pewdsa ogląda mniej osób niż Ninjy”, |@Piterk95 „Streamy pewdsa i tak ogląda garstka ludzi”|Hahahah co?|Każdy filmik pewsa ma MINIMUM 4 miliony wyświetleń. Niektóre mają 50, 100, 150 milionów wyświetleń, a najpopularniejszy prawie 250 milionów wyświetleń. |Filmiki Ninja maja przeciętnie 400 tysięcy wyświetleń, czasem koło 1 miliona a najpopularniejszy ma 50 milionów.|Ninja to jutubowa płotka dla dzieciaków w porównaniu do pewsa.

  19. A to ten co piszczy do kamery a ludzie się tym jarają.

  20. @dob3k|Ale ty wiesz, że wrzucenie filmu na yt nie równa się streamowaniu? Pewdiepie wrzuca masę filmów, ale streamuje relatywnie rzadko. Ninja za to głównie streamami żyje.

  21. Kto wogóle ogląda streamy z takimi sztucznymi wrzeszczącymi pajacami jak on? Wiem, głupie pytanie. Miliony dzieci to oglądają…

  22. Twitch się nie obejdzie. On jest zbanowany dożywotnio z Twitcha za użycie rasistowskiego słowa. 😉

  23. @dob3k Tak jak @SerwusX już zauważył: streamowanie, a wrzucanie filmików na YT to dwie różne rzeczy. Różne środowiska, kultura, grupa docelowa. Sam oglądam Pewdsa niemalże codziennie, ale jeśli chodzi o jego streamy, to widziałem chyba tylko dwa. 15-minutowe nagranie to zupełnie inny content niż granie na oczach tysięcy przez kilka godzin. Nie zapominajmy, że PDP jako gracz jest dość słaby, a oglądając Ninję z kolei mamy okazję zobaczyć gameplay na najwyższym poziomie.

  24. @luki419, @SerwusX|Co z tego ile pews stremuje? Nie w taki sposób zarabia.|Porównanie jest zarobków i wartości tych osób.|Ninja zarabia znacznie mniej i dostaje znacznie mniej kasy za swoją pracę.”skąd założenie, że zapłacono by mu więcej” – bo jest popularniejszy i dzięki niemu YT zarabia więcej kasy niż MS na ninja.|Pews jest obecnie celebrytą wyższego kalibru niż ninja więc jego wartość i zarobki są wyższe.

Skomentuj LordPoland Anuluj pisanie odpowiedzi