15.10.2018
Często komentowane 23 Komentarze

PGA 2018: Wiceminister Lewandowski dostrzega zalety gier

PGA 2018: Wiceminister Lewandowski dostrzega zalety gier
Rodzima branża interaktywnej rozrywki zasługuje na wsparcie finansowe.

Podczas niedawnej wizyty na targach Poznań Game Arena z ust premiera Mateusza Morawieckiego padło zapewnienie, że powstanie specjalny fundusz wsparcia dla polskich developerów. W niedalekiej przyszłości rodzima branża interaktywnej rozrywki otrzyma 25 milionów złotych dofinansowania. Polski rząd zamierza doceniać kreatywne, ciekawe rozwiązania, jednocześnie zachęcając twórców gier do korzystania z elementów ojczystej kultury.

Z kolei Paweł Lewandowski, podsekretarz stanu w Ministerstwie Kultury i Dziedzictwa Narodowego, poinformował, że jeszcze w tym roku sektory kreatywne – w tym branża gier – otrzymają dofinansowanie w łącznej wysokości 5 milionów złotych. Znaczenie interaktywnej rozrywki stale rośnie. Ba, już teraz jest ona postrzegana jako „produkt kulturowy”. Lewandowski wyjaśnia:

W Polsce każdego dnia 20 milionów ludzi gra w gry wideo, a ponieważ traktujemy gry jako produkt kulturowy [oferujący choćby muzykę czy fabułę – dop. red], to można powiedzieć, że codziennie w Polsce 20 milionów ludzi partycypuje w kulturze. Gry komputerowe są dużo lepsze pod wieloma względami, bo bardziej angażują człowieka intelektualnie. One są lepszym nośnikiem wiedzy, kultury. Gry mogą być wykorzystywane między innymi w edukacji językowej.

Warto zauważyć, że przedstawiciel resortu kultury jest pod dużym wrażeniem gry Frostpunk. Lewandowski miał nadzieję (rozmowę przeprowadzono jeszcze przed ogłoszeniem wyników plebiscytu), że polski city builder zgarnie przynajmniej jedną nagrodę w pierwszej edycji CEEGA Awards. Jak dobrze wiemy, dzieło ekipy 11 bit studios otrzymało ostatecznie aż trzy statuetki.

23 odpowiedzi do “PGA 2018: Wiceminister Lewandowski dostrzega zalety gier”

  1. Artykuły o politykach dobrze się klikają, więc dojcze z Bauera każą umieszczać takowe najlepiej co kilka dni, żeby kabza się wypełniła.

  2. Tak promują kulturę, że co druga gra dzieje się na zachodzie lub gdzieś w Azji (Japonia, Chiny). Póki zachód ma, monopol na popkulturę w grach wideo to jedynie mniejsze studia mogą pozwolić na elementy naszej kultury i historii, patrz: Darkwood, Ancestors Legacy, Observer.

  3. Naturalnie pod warunkiem, ze wczesniej nasz wplywowy kler nie bedzie mial zadnych uwag odnosnie wydarzen w grze. Kler nie ma konta na Patronite, a i tak ma najwiecej patronow w Polsce. :->

  4. A to nie ma być tak, że gry są złe zabiją cię?

  5. 5 mln plus dla branży gier. Miła inicjatywa.

  6. @arturdzie Nikt nie ma monopolu, po prostu pewne rzeczy się sprzedają, a inne nie. Nikt nie zabrania stworzyć gry z polską kulturą. Po prostu wolny rynek.

  7. Jeśli polityk mówi o pomocy dla ciebie, łap się za portfel i go pilnuj.

  8. Wszędzie tylko ten Lewandowski! Paranoja jakaś!

  9. @arturdzie Najlepszym przykładem tego, że się mylisz jest Wiedźmin. Nie chodzi mi tu, o to gdzie sama akcja się rozgrywa, chociaż wiele krajobrazów z Wieśka stanowi typowy polski krajobraz, a o fakt, że gra składa się z wielu nawiązań do Polskiej kultury. Chociażby do „Wesela” Wyspiańskiego, wiersz Juliana Tuwima na jednej z tablic ogłoszeniowych, czy chociażby do „Pana Twardowskiego”. Nie wspomnę o tym, że cała gra się opiera na twórczości polskiego autora książek, które przez Wiedźmina stały się popularne

  10. @186198 Łoł Wiedźmin to tak niszowa gra, że mało kto ją zna. A tak serio mi chodziło o to, że w branży growej gracze są przyzwyczajeni do zachodniej i japońskiej kultury i historii. Że mało który developer ma odwagę, by umieszczać swoje elementy kultury lub historii. A jak już to robi, to po amerykańsku jak to było z Enemy Front. Że gra dzieje się we Francji, Norwegii i Powstaniu Warszawskim i jako główny bohater gramy Amerykaninem. Weźmy takie gry jak Zaginięcie Ethana Cartera i Get Even.

  11. Te gry były robione w użyciu fotogrametrii w Polsce. I mimo że zdjęcia były, robione w Polsce to w grze udają zachodnie kraje.

  12. Trochę mało. Nie starczy nawet, żeby Sapkowskiego spłacić. XD

  13. @arturdzie to że duże firmy boją się wszystkiego co ma swój charakter, nie jest genetyczną papką sklejoną z elementów które każdy zna i się dobrze sprzedają to inna rzecz. Boją się bo wkładają dużo kasy dlatego chcą mieć jak największą grupę odbiorców. Więc jadą schematami ogranymi do bólu. Ale to nie znaczy że gracze chcą tych schematów. Czasami ktoś się odważy zrobić coś inaczej np. Dark Souls. |Mimo wszystko gry i tak są pod tym względem lepsze niż przemysł filmowy imho.

  14. Ale powoli się to zmienia. Mamy grę o średniowiecznych Czechach! Mamy grę tak głęboko osadzoną w nordyckiej mitologii że mało kto dokopie się do wszystkich szczegółów.|Dla mnie zawsze książki fantasy były nudne. Nie mówię że nie ma tam ciekawych światów, ale wyszukanie ich między masą elfo-kranoludo… światów to męka. Za to uwielbiałem przebijać się przez mitologię Mezopotamii, Aborygenów, Kalevalle, Beowulfa, mitologię ludów Oceanii itd. Mógłbym pisać o tym referaty, ale chodzi o to że jest tyle ciekawych

  15. tematów do poruszenia. |A wiedźmin wypromował Polskę w jeszcze jeden sposób. W końcu ludzie na zachodzie zaczęli zauważać że Polska to nie kraj trzeciego świata, że mamy komputery i nie mieszkamy w jaskiniach. Ludzie zaczynają się interesować, a to się przekłada na różne aspekty m.in. wizerunek Polski za granicą.

  16. No może polskie firmy będą masowo z całego świata będą brać realne pieniądze za wirtualne dobra mnożone w nieskończoność

  17. @nortalf|Nie wiem, na ile Zachód zwrócił uwagę, iż Wiedźmin to dzieło firmy (bo już niekoniecznie deweloperów) z Polski i czy w ogóle miało to jakieś faktyczne przełożenie na sukces gry, czy promocję kraju za granicą, ale na potrzeby tej dyskusji przyjmijmy, że tak było. Rozumiem więc, że zdaniem rządu i części komentujących, gry miałyby teraz robić za nośnik propagandy poprawiającej wizerunek Polski w momencie, gdy ci sami ludzie systematycznie go podkopują? To jak gaszenie pożaru, który sami podsycamy.

  18. @nortalf Ten S jak zwykle smęci a ja zgadzam się w pełni, teraz wszyscy właściwie na Zachodzie + nawet Ci co chcieli ograniczyć/pozbyć się BAME doskonale wiedzą, że jesteśmy z Polski (niektórzy niestety zauważają, że Wiesiek to w ogóle jedyne, co nam się udało… smutne). Wiedzą, że istnieje takie pojęcie jak „Słowianin”. Także gra dużo nam pomogła. Politycy dostrzegają w tym oczywiście zagrywkę wyborczą, ale czemu nie, niech wspierają nawet jednorazowo przed wyborami.

  19. @Shaddon propaganda jest wtedy kiedy Meksyk płaci twórcom Bonda żeby pokazali ich kraj tylko w pozytywnym świetle, kiedy USA przekłamuje historię na swoją korzyść albo w Chińskim filmie pokazuje się Tyrana jako dobrego cesarza bo on się świetnie wpisuje w ich poglądy. To że jak będę pisał izometryczną grę indie i sięgnę po mitologię albo bestiariusz Słowian, albo osadzę to w czasach Chrobrego i dostanę za to zastrzyk gotówki, czy to propaganda?|@Fallschirmjager dzięki 🙂

  20. @nortalf i @Shaddon|No i widzicie co narobiliście! Obudziliście @tommy50! No dzięki 😛

  21. @tommy50 „Wolę, żeby Polska była podziwiana za pracowitość” Ja bym wolałbym z tą pracowitością szły zarobki 😛 Wiedźmin 2 to akurat był standard fantasy i ta twoja walka o każdy dzień zwykle kończy się porażką.

  22. @le_Fey|Przepraszam…|@nortalf|”Propaganda” ma znacznie szersze i niekoniecznie jednoznacznie złe znaczenie. Z drugiej strony, jeśli komuś się wydaje, że reżim będzie sponsorować przekaz choćby delikatnie odbiegający od „jedynie słusznego”, to chyba przespał kilka ostatnich lat.

  23. @Shaddon wiem że ma szersze znaczenie. Rzeczywiście nie ma mnie w Polsce już trochę czasu, ale nie wydaje mi się żeby mogli tak ingerować. Mniejsza o to, sam pomysł jest w mojej opinii dobry, dopóki nie będzie szczegółow nie możemy nic więcej napisać

Skomentuj vejs Anuluj pisanie odpowiedzi