05.12.2019
Często komentowane 13 Komentarze

Phoenix Point: Jest dobrze, mogło być lepiej [RECENZJE]

Phoenix Point: Jest dobrze, mogło być lepiej [RECENZJE]
Twórca klasycznego X-COM-a spisał się nieźle, jednak nie zrewolucjonizował gatunku.

Na pecetach (przynajmniej w sklepie Epica, bo w Game Passie zaliczyła poślizg i trzeba poczekać jeszcze parę dni) dostępna jest już najnowsza produkcja Juliana Gollopa, czyli człowieka, któremu zawdzięczmy klasyczne odsłony serii X-COM. Dzieło tak znanego twórcy nie powinno być obojętne żadnemu fanowi gier taktycznych, ale same personalia nie oznaczają jeszcze hitu, o czym brutalnie przekonał się niedawno Yu Suzuki przy okazji dość letnio przyjętego Shenmue III. Jak będzie ze sprzedażą Phoenix Pointa dopiero się przekonamy, jednak recenzje kreślą przed nami obraz gry dobrej, choć w żadnym nie zachwycającej. Średnia wynosi 75%, przy czym rozstrzał poszczególnych not jest dość znaczący:

  • God is a Geek: 9/10
  • PCGamesN: 8/10 (Metacritic sugeruje 9/10, jednak przy samej recenzji widnieje „ósmeka”)
  • GameStar: 86/100
  • GameSpew: 8/10
  • Strategy Gamer: 4/5
  • PC Gamer: 77/100
  • Cultured Vultures: 7/10
  • USgamer: 6/10
  • VG247: 6/10
  • God is a Geek przekonuje, że fani nowożytnych XCOM-ów będą w siódmym niebie:

    Najwięksi fani XCOM-a najpewniej zakochają się w Phoenix Point, za sprawą wysokiego poziomu trudności, proceduralnie generowanej zawartości zachęcającej do wielokątnych podejść oraz szerokiego wachlarza opcji taktycznych, które pomagają przetrwać na polu walki.

    PC Gamer chwali grę, jednak przestrzega przed licznymi niedoróbkami:

    Choć strategicznie przepyszny, największym problemem Phoenixa Pointa jest stan techniczny.

    Podobnego zdania jest portal Cultured Vultures:

    Phoenix Point skutecznie wprowadza mnóstwo nowych mechanik, które w wystarczającym stopniu rozwijają gatunek gier taktycznych inspirowanych serią XCOM, jednak zawodzi za sprawą niedoróbek i kiepskiego balansu niektórych rozwiązań.

    USgamer chwali walkę, jednak nie jest zadowolony z proceduralnie generowanych wyzwań, które po jakimś czasie stają się nudne:

    Phoenix Point pewnie stoi na fundamentach wzniesionych przed współczesne XCOM-y, ale modyfikuje walkę za sprawą punktów akcji i możliwości swobodnego celowania. To ostatnie może brzmieć jak tania sztuczka, ale w rzeczywistości jest wspaniałą opcją taktyczną, która rozwija strategiczny wymiar gry. Szkoda, że poleganie na proceduralnym generowaniu prowadzi do powtarzalności, balans broni nie zachwyca, a stronie technicznej brakuje szlifów. Phoenix Point to świetny punkt startowy do czegoś świetnego, ale sporo jeszcze brakuje.

    13 odpowiedzi do “Phoenix Point: Jest dobrze, mogło być lepiej [RECENZJE]”

    1. Twórca klasycznego X-COM-a spisał się nieźle, jednak nie zrewolucjonizował gatunku.

    2. IMO oceny powyżej 7 przyznawane są Phoenix Point zupełnie „z czapy”, bo choć to całkiem niezła gra, stawianie jej obok drugiego XCOM byłoby mało śmiesznym żartem, tym bardziej, że pomimo szumnych zapowiedzi Gollop co najwyżej powielił rozwiązania wprowadzone przez Firaxis od siebie dodając naprawdę niewiele. Na dobrą sprawę mamy tu do czynienia z budżetowym, bynajmniej nie wolnym od bugów klonem XCOM 2 – pograć można, ale dopiero po obniżce ceny.

    3. Odnoszę wrażenie, że „jest dobrze, ale mogło być lepiej” jest przyznawane praktycznie każdej grze crowdfundigowej, chyba nawet Bloodstained dostał taki komentarz przez problemy techniczne. Można by pomyśleć, że po którejść takiej recenzji devy takich gier wzięli by sobie takie uwagi do serca i faktycznie wydali w pełni dopracowany produkt…. ale to raczej pobożne życzenie.

    4. CzlowiekKukurydza 5 grudnia 2019 o 11:35

      Czyli całkiem udany start. Balans broni zapewne poprawią kolejne patche (no bo która strategia jest zbalansowana w dniu premiery?), a monotonie proceduralnie generowanych poziomów poprawią dlc jak to było w przypadku X-COMów nowych.

    5. CzlowiekKukurydza 5 grudnia 2019 o 11:44

      @Shaddon Nie byłbym aż tak surowy. 'Goły’ XCOM 2 bez Sparka też nie jest jakimś mega taktycznym miażdżycielem. Dopiero dodatki go rozwijają. Ja osobiście czekam na dlc żeby zobaczyć jak będzie wyglądała 'pełna gra’.

    6. Goły XCOM 2 był od razu bardzo dobrą grą. Dodatki zrobiły z niego grę wybitną, w swoim gatunku z miejsca kultową. W PP jeszcze nie grałem, ale opinie takich ludzi jak Beaglerush (rotten to the core, absolutely flawed, lazy and lot loved even by its creators) zapowiadają, że to niewypał dla kogoś, kto zagrywa się w tego typu produkcje.

    7. Premiera dopiero za rok, więc się poczeka.

    8. @Naars Dwójkę nazwałbym grą dobrą, ale nie bardzo dobrą. Wkurzające RNG w przypadku walki i zawyżony poziom trudności przez spam przeciwnika był irytujący, ale nie wymagający. Do tego za dużo misji typu – dotrzyj tu i zniszcz/ewakuuj/ocal w określonym czasie, jeszcze przy tym spamie przeciwników było czasem za bardzo irytujące. Nie wspomnę o przeciwnikach tworzących swoją kopię i teleportujących się na pół mapy. Rozegrałem w niego parę godzin, ale nie ukończyłem przez wymienione powody.

    9. @gimemoa: Twoje prawo, większość twierdzi inaczej 🙂

    10. CzlowiekKukurydza 5 grudnia 2019 o 12:57

      @gimemoa To akurat wymagało dodatkowego planowania oprócz 'walnij rakietę jak trzech będzie blisko siebie’. Nie wiem na jakim poziomie trudności grałeś, ale gra ma swego radzaju 'ogranicznik’ i posyła Ci przeciwników grupami, a nie wszystkim co ma dostępne na danej mapie, więc 'niekończący się spawn’ to i tak zwykle walka 6v4 albo 6v6 dla 'casualowego’ gracza, a reszta przeciwników czego 'na ławce rezerwowych’ jeśli ich nie sprowokujesz. A cele misji całkiem normalne skoro gramy partyzantami.

    11. CzlowiekKukurydza 5 grudnia 2019 o 12:58

      *’to’, czyli przeciwnicy teleportujacy się na pół mapy i swoje kopie.

    12. Grałem od bety w Phoenix Point. Jednak to dalej beta z rozszerzoną zawartością. Szkoda miał być następcą XCOMA 2 a wyszło dobrze tylko nie lepiej. Cechy:|- rozgrywka pod względem taktycznym lepsza niż w XCOM 2|- rozgrywka pod względem mechaniki lepsza niż w XCOM 2|- sterowanie gorsze niż w XCOM 2|- AI na wysokim poziomie każde podejście generuje inne podejście przeciwnika a celowanie zależy od stopnia trafienia anatomicznego – w XCOM to jest na niższym poziomie i system celowania w skali szansy trafienia.

    13. 7/10 bym dał. Przeciwnicy spoko i może nawet 7,5 za sam silnik strzelania symulujący każdy strzał. Ale historia w grze jest generyczna i rozwijana tylko kilkoma (b. Wysokiej jakości) animacjami z historią świata. A świat jest pusty i martwy. Gdzie radio wolna Europa? Gdzie dzienniki? Gdzie opisy badań? Gdzie ten sukinkot z xcoma2 i nawijający choseni? Ponadto movement jest najlepszą statystyką kiedy 2/3 twoje klasy nie mogą strzelić jeśli wykorzystały ponad 25% możliwego ruchu. Część perkow useless.

    Skomentuj Naars Anuluj pisanie odpowiedzi