22.04.2014
12 Komentarze

Pierwszy, szary Game Boy skończył właśnie 25 lat

Pierwszy, szary Game Boy skończył właśnie 25 lat
25 lat temu (+ jeden dzień – wybaczcie, były święta!) na dobre rozpoczęło się granie na handheldach, kiedy to Nintendo wydało w Japonii pierwszego Game Boya. Ćwierć wieku minęło, czasy się zmieniły, a większość szarych cegieł działa nadal.

Ćwierć wieku brzmi bardzo poważnie – zwłaszcza jeśli samemu posiadało się Game Boya lub pamięta się, jak na wielkim klocu zagrywali się szkolni koledzy.

Konsolka w ciągu tych lat stała się ikoną popkultury. I nic dziwnego – razem z wersjami Pocket i Color sprzedano prawie 120 milionów egzemplarzy, a biblioteka tej platformy do dziś potrafiłaby zawstydzić niejedną współczesną konsolę. Na Game Boyu wielu z nas przegrało dzieciństwo – chóralnie życzmy mu więc wszystkiego najlepszego.

A wy posiadacie jeszcze sprawnego Game Boya?

12 odpowiedzi do “Pierwszy, szary Game Boy skończył właśnie 25 lat”

  1. Dawid „spikain” Bojarski 22 kwietnia 2014 o 14:01

    25 lat temu (+ jeden dzień – wybaczcie, były święta!) na dobre rozpoczęło się granie na handheldach, kiedy to Nintendo wydało w Japonii pierwszego Game Boya. Ćwierć wieku minęło, czasy się zmieniły, a większość szarych cegieł działa nadal.

  2. Tak, posiadam Gameboya Color z Pokemonami.

  3. Jestem dumnym posiadaczem, tej kultowej konsoli, mam orginał z 1989 roku. Konsola jest całkiem sprawna, czasem mam tylko problemy z dźwiękiem, który lubi znikać. To cudeńko chyba jest niezniszczalne, ciekawe ile lat jeszcze przetrwa, w każdym razie, spędzę z tą konsolą jeszcze wiele wspaniałych godzin.

  4. Ja posiadam Gemeboy Advence SP + Adapter

  5. Nie posiadam lecz zamierzam sobie kupić 🙂

  6. Apropos nieśmiertelności gameboya 🙂 https:www.youtube.com/watch?v=EBeTXPaewMo

  7. ja lata temu wygralem colora w promocji mirindy w ktorej trzeba bylo wymyslic i narysowac pokemona. do konsoli dolaczyli pokemony blue. konsola na dzien dzisiejszy jest za duza zeby ja ze soba nosic, ale emulator na androida to inna sprawa 🙂

  8. 😀 Od teraz mój GB to instrument muzyczny niż maszynka do gier.

  9. Piękna rzecz, ja swojego GB kupiłem w 2000 roku dopiero… Nie za bardzo było z czego wybierać, jeśli chodzi o gry, więc kupiłem Return to castle Shadowgate. Rewelacyjna przygodówka, co za klimat, co za dźwięk…

  10. Ja mam tylko Colora, kupionego pod koniec XX wieku. Działa oczywiście. Pokroowiec od tej konsoli wykorzystuję do noszenia 3DS-a. 😀

  11. HarryCallahan 23 kwietnia 2014 o 08:07

    Miałem klasycznego, szarego game boya. Z usterek pamiętam jedynie, że odkleiła mi się ta szybka z szarym obramowaniem i trzeba ją było przykleić butaprenem. Niestety skradziono mi go w pociągu, w drodze na zieloną szkołę w podstawówce, czyli będzie z 15 lat temu 😛

  12. HarryCallahan 23 kwietnia 2014 o 08:14

    Swoją drogą wpatrywanie się w ten zielono-zielony ekran w słoneczny dzień było prawdziwą katorgą. Dobrze, że chociaż było łatwo dostępne pokrętło od jasności. Brak podświetlenia też robił swoje. Mimo to miło ją wspominam i w ogóle sam fakt, że można było grać w coś poza domem w normalne gry był dla mnie wystarczającą rekomendacją. Na bazarach królowały wtedy tzw. „brick games” a ja mogłem grać w Donkey Konga „prawie” takiego jak na SNES. Piękne czasy 🙂

Skomentuj Osioł Anuluj pisanie odpowiedzi