02.10.2019
6 Komentarze

PlayStation 5 i Xbox Scarlett będą wyposażone w „wysokiej jakości” kamery [PLOTKA]

PlayStation 5 i Xbox Scarlett będą wyposażone w „wysokiej jakości” kamery [PLOTKA]
Mają też zapewnić „największy skok mocy obliczeniowej w historii konsol”.

Mimo że nowa generacja konsol z każdym dniem jest coraz bliżej, ostatnimi czasy jakoś o tym zapomnieliśmy. Jasne, SonyMicrosoft zdradziły już co nieco o swoich kolejnych sprzętach, ale ani nie wiemy, jak będą wyglądać, ani nawet tego, jaką się będą nazywać. Pół roku temu Sony zarejestrowało w Brazylii wzór przemysłowy nieznanego urządzenia, który szybko okrzyknięto przyszłym PS5. Dość szybko holenderskie LetsGoDigital zaprezentowało światu swoją wizję tego, jak na podstawie wspomnianych projektów wyglądać może nowa konsola Sony. Jeżeli jeszcze tego nie widzieliście, rzućcie okiem:


(Kliknij, aby powiększyć)

Nieco szalenie, prawda? Stąd wiele osób powątpiewało w prawdziwość tego projektu, nawet mimo potwierdzenia (chwilowego, bo potem post zniknął wraz z całym kontem) ze strony jednego z developerów z Codemasters. Źródło Gizmodo miało jeszcze w czerwcu (czyli zanim wieść o rejestracji w Brazylii obiegła świat) wysłać redakcji zdjęcia prawie identycznego urządzenia. Niestety, portal nie podzielił się nimi z czytelnikami w obawie przed zdradzeniem tożsamości informatora. Ma nim być pracownik studia, które otrzymało swój model konsoli latem (chociaż niektórzy twórcy dostać mieli poprzednie wersje devkitów jeszcze w 2018).

Obecna iteracja devkitu zwać się ma „Prospero” na część króla Mediolanu z „Burzy” Szekspira. Pasuje to elegancko (aż zbyt elegancko) do wcześniejszych równoległych wycieków APU (czyli połączenia procesora i karty graficznej) od AMD przeznaczonych do konsoli: Gonzalo i Ariela. W sztuce obaj są blisko związani z Prospero (pierwszy lata wcześnie uratował mu życie i jest jego stronnikiem, drugi zaś to duch będący sługą króla), stąd prosta droga do stwierdzenia, iż mowa o APU do PS5.

Nie to jest jednak istotne – źródło miało zdradzić co nieco na temat zarówno PS5, jak i Xboksa Scarlett, którego devkit również studio ma na składzie. Według informatora oba urządzenia zaoferują nam „największy skok mocy obliczeniowej w historii konsol”. Mało konkretne, to prawda. Ciekawsza jest wieść o tym, iż przedstawiciele nowej generacji będą domyślnie wyposażeni w „wysokiej jakości” kamery – ich przeznaczeniem ma być przede wszystkim streaming. Na lepszą jakość stawiać ma Microsoft (rozdzielczość 4K, 2 ms opóźnienia), Sony zaś podobno używa w devkicie „starszej technologii”.

Gizmodo dużą część artykułu przeznaczyło na tłumaczenie, dlaczego publikuje ten wyciek wbrew swoim zasadom (stronią od anonimowych źródeł) – i możemy przyjąć, że mają ku temu całkiem niezłe podstawy. Wciąż jednak warto traktować powyższe informacji jako plotkę – nawet jeżeli brzmiącą całkiem prawdopodobnie (w końcu streaming to naprawdę poważny biznes, a przy tym Microsoft jest właścicielem platformy Mixer). Na potwierdzenie lub zaprzeczenie prawdziwości owych wieści poczekamy zapewne jeszcze jakiś czas – najpóźniej jednak stanie się to przed końcem 2020 – wtedy to na rynek trafić mają konsole następnej generacji.

6 odpowiedzi do “PlayStation 5 i Xbox Scarlett będą wyposażone w „wysokiej jakości” kamery [PLOTKA]”

  1. Na których to przez pierwsze lata będziemy grali w remastery z poprzedniej generacji

  2. Na start słabsza wersja, po 3 latach wersja premium, i gracze znowu podzieleni.

  3. konio52,|To i tak lepiej niż na PC. Tam dopiero masz rozwarstwienie. Z drugiej strony, to wstyd jeśli ktoś pracuje i nie stać go wydać 1600 zł raz na 3 lata. To przecież 44 zł miesięcznie. Jak ktoś jest aż taką ofiarą życiową to niech pisze na PW, zasponsoruje mu 5, gdy już wyjdzie.

  4. @Xellar Nie 1600 tylko według analityków od 3500 do 5500 jak coś. Za dużo nowej technologii upchali żeby sprzedawać za 1600 ;p

  5. @Xellar „Everyone you meet is fighting a battle you know nothing about.” Nie bądź pisiorem.

  6. @Jamal,|Zastosuj się do własnej zasady. Nie oceniaj mnie, nie wiesz z czym miałem do czynienia i co musiałem przebrnąć, aby być w miejscu gdzie jestem. Te wszystkie jęczące, niepotrafiące nic zrobić z własnym życiem ofiary losu budzą jedynie u mnie uśmiech politowania. Wiem po sobie i po ludziach, których znam, że można odbić się z najprawdziwszego dna. Jeśli tego ktoś nie umie to jest albo bardzo głupi, albo jest mu wygodnie jak jest. W obydwu przypadkach nie szkoda mi. Ty się dalej nad nimi rozczulaj.

Skomentuj Xellar Anuluj pisanie odpowiedzi