03.12.2013
Często komentowane 71 Komentarze

Pobrałeś „Czarny czwartek”? Możesz dostać wezwanie do zapłaty.

Pobrałeś „Czarny czwartek”? Możesz dostać wezwanie do zapłaty.
Do tej pory polscy piraci mogli spać spokojnie – koncerny medialne nie wytaczały spraw przeciwko internautom nielegalnie pobierającym ich gry, filmy czy muzykę. To już jednak przeszłość – niedawno zrobiło się głośno o listach z wezwaniem do zapłaty kary pieniężnej wysyłanych do osób, które ściągnęły rodzimy obraz „Czarny czwartek”.

Czarny czwartek. Janek Wiśniewski padł” to wydany w lutym 2011 roku film opowiadający o wydarzeniach mających miejsce w Gdyni w 1970 roku. Film – tak jak wiele innych – szybko trafił do sieci torrent, skąd był masowo pobierany. Większość piratów sądziła jednak, że nic im nie grozi. Mylili się.

Dwa tygodnie temu na łamach forumprawne.org użytkownicy zaczęli skarżyć się, że otrzymali od kancelarii prawniczej list z wezwaniem do zapłaty 550 zł za nielegalne udostępnianie rodzimego obrazu. Na przekazanie pieniędzy mieli tydzień. Internauci poddawali w wątpliwość autentyczność wiadomości – zastanawiali się, dlaczego wysłano ją przesyłką zwykłą, a nie poleconą, nie byli też pewni, czy prawnicy mogli uzyskać dane osobowe. W sumie listy otrzymało ponad 300 osób.

Okazuje się, że wezwania są autentyczne. Sprawą zajmuje się niemiecka firma Baseprotect, która zaproponowała producentom „Czarnego czwartku” pośrednictwo w ściganiu piratów nielegalnie ściągających film. W zamian otrzyma 25% zysków z kwot wpłacanych przez winowajców. Taką samą sumę dostanie producent obrazu, resztę – a więc połowę – zainkasuje warszawska kancelaria prawnicza wysyłająca listy.

Co ciekawe, firma Baseprotect uzyskała dane osobowe piratów od prokuratury. W rozmowie z „Gazetą WyborcząPiotr Romaniuk, prokurator rejonowy w Pruszkowie, wyjaśnia, że to całkowicie legalne. Podkreśla przy tym, że winnych mogłoby być więcej (nawet tysiąc), ale operatorzy po roku kasują numery IP. Podkreśla przy tym, że to „pierwsza tak duża sprawa”. Zazwyczaj podobne roszczenia zgłaszają koncerny fonograficzne i dotyczą one maksymalnie 40 osób. A tu mówimy o 300. Dodatkowo mecenas reprezentujący kancelarię zaznacza, że liczba „przestępców” jest znacznie większa i niedługo kolejni użytkownicy, którzy pobrali piracką wersję „Czarnego czwartku”, powinni spodziewać się listu. Mało tego – prawnicy podjęli współpracę z innymi polskimi producentami filmowymi.

Dr Krzysztof Czub z kancelarii Prawa Własności Przemysłowej i Prawa Autorskiego Czub&Czub zaznacza, że podobne wezwania należy potraktować poważnie – naruszenie praw autorskich jest skomplikowaną sprawą i trudno w niej coś udowodnić.

O ile przypadek „Czarnego czwartku” może być rzeczywiście pierwszym na tak dużą skalę w naszym kraju, nie są to pierwsze działania tego typu. W grudniu 2011 roku CD Projekt RED rozsyłał do niemieckich graczy – za pośrednictwem kancelarii prawniczej – wezwania do zapłaty sięgające nawet 911 euro za nielegalne ściąganie Wiedźmina 2: Zabójców Królów. Tyle tylko, że nierzadko trafiały one także do osób, które o grze usłyszały po raz pierwszy właśnie z listu, na szczęście studio szybko z tego zrezygnowało. Oby podobnych „pomyłek” nie było tym razem.

71 odpowiedzi do “Pobrałeś „Czarny czwartek”? Możesz dostać wezwanie do zapłaty.”

  1. SuguruMisato 3 grudnia 2013 o 15:25

    Film az tak gowniany, ze po sadach musza ciagnac, zeby sie wiecej kasy nachapac? Wyslali zwykle listy…? Naprawde? Smiac sie z ich debilizmu, czy juz plakac?

  2. No cóż, powodzenia w ściganiu ludzi, którzy pobrali coś, co jest popularne. Będzie potrzebne.

  3. Paindemonium 3 grudnia 2013 o 15:36

    Do czego ten Tusk doprowadził w tym kraju byle zarobić…

  4. Warto zaznaczyć że wezwania są za udostępnianie, a nie za ściągnięcie, bo to w świetle podajże art.26 ustawy prawo autorskie są legalne. Przynajmniej jeśli chodzi o filmy i muzyke (nie gry, bo te są już programami) i dopóki ich nieudostępniamy. Czyli jeśli ktoś ściągał przez np. rapidshare, a nie z torrentów może spać spokojnie. Nie mówiąc o tych którzy ściągali to rok temu, bo do nich też już nie dojdą.

  5. @SuguruMisato Nie oceniaj czegoś czego nie widziałeś 😛 Bo ja widziałem film i zły nie jest.|@Paindemonium Co Tusk ma do tej sprawy ?

  6. mi to mogą nafiukać, internet radiówka i 50osób na tym samym IP zapieprza:)

  7. Aha, i jeszcze coś…Trzeba udowodnić która osoba ściągała 😀 Okej, wiadomo że z tego komputera, ale kto ściągał ? A jak to sąsiad który był na imprezie, po czym zabrał film na pendrive ? Albo kumpel który nie wiadomo gdzie mieszka ? XD Ktoś z rodziny ? Przed sądem ma się prawo odmowy na pytania odnośnie członków rodzinki, więc i tutaj trudno byłoby coś udowodnić. Krótko mówiąc prawnicy liczą że ludzie się przestraszą i zapłacą, a prawda jest taka że wiedzą jedynie z którego komputera sciagano…

  8. @arturdzie Nie wiem co Tusk ma do tej sprawy ,ale to i tak jego wina.

  9. Ale wy macie zaaapłoon….

  10. „Dodatkowo mecenas reprezentujący kancelarię zaznacza, że liczba „przestępców” jest znacznie większa…” – No Ładnie… Teraz w Dyby i 10 Lat na Dołek…

  11. ja listu nie dostałem ale jak zwykły mogę głupa zgrać ze sąsiad ukradł czy znikną w niewyjaśnionych okolicznościach tak czy siak poważne sprawy się załatwia listem poleconym ciekawe co na to prawo mówi co do listów nie sprawy

  12. Dobrze niech się biorą za to. Kto jest za hop hop hop hop!!! He he.

  13. Zaraz, zaraz – przecież ściąganie filmów w Polsce było legalne, coś się zmieniło?

  14. Chore. To może zmiast pozywać ludzi, udostępnić film za jakąś opłatą (prostą do zapłaty, mam na myśli sms a nie np. podawanie kont bankowych) tak z 20zł i tyle.Tak wiem że są Vod’y ale nie każdy o nich wie. No ale cóż, niedługo każdy każdego o wszystko będzie sadzić.Może to i dobrze. |@Darkstar181|Czyli w sumie. Mogę pobrać z torrenta tylko potem wsadzić na pendriva.Plik z dysku skasować? I po kłopocie? No bo nie będe mieć tych plików wiec torrent nic nie weźmie. A NAJLEPIEJ nie sciagac.Tylko do kina isc

  15. wielki0fan0gier 3 grudnia 2013 o 16:16

    Film, który powinno się puszczać w szkołach ze względu na wydarzenia, które są w nim przedstawione, przekształcono w siatkę na piratów… Polska. Będę pamiętał o tym, żeby polskich filmów nie… nie pozwalać na ich ściąganie kolegom, których goszczę ]:-> ^,* Zagraniczne koncerny mogą u nas co najwyżej w klamkę zapukać i to też, jak ktoś wpuści ich do bloku 😛

  16. @grim1234: na własny użytek możesz sobie ściągać, ale jeżeli pobierasz z torrentów to również udostępniasz, a to już jest nielegalne i karane.

  17. ciekawe kto się da nabrać i poleci zapłacić… jeśli nikt się nie przestraszy to dadzą sobie spokój, więcej ich sprawy sądowe wyniosą niż to warte… poza tym filmy to dobra komercyjne które na własny użytek można sobie oglądać i usunąć, przecież nie ma mowy o publicznym odtwarzaniu za pieniądze… jest na to paragraf o dobrach komercyjnych w konstytucji unii i tak naprawdę kupę mogą zrobić… szkoda tylko, że nie bekną za to co uda im się w ten sposób nachapać, bo tylko o to chodzi, gołym okiem to widać…

  18. @Nixe|To mniej więcej tak wygląda, mowa tutaj o tzw. dozwolonym użytku. Można mówić o „legalnym” pobraniu muzyki czy filmów lub książek z pirackich źródeł o ile będziesz z tego korzystał Ty i tylko Ty. Nie możesz tego nigdzie udostępnić, ani rozesłać dalej. Najlepiej jednak nie ściągać takich rzeczy, bo dozwolony użytek to jednak płynna sprawa. Gry pod to nie podpadają bo są chronione przez osobne konwencje i tak jak pisał Darkstar181 są programami.

  19. Grim1234 – możesz pobierać filmy i muzykę (ale NIE gry i programy) do woli, pod warunkiem, że ich nie udostępniasz dalej.

  20. Film taki „na raz”, szkoda by mi było czasu na ściąganie. 😀 A co do samej akcji: śmieszne… Po prostu śmieszne.

  21. Co do tych zwykłych listów, to ciężko jednoznacznie powiedzieć, ale prawo nakłada obowiązek wysyłania takich rzeczy listami poleconymi w sprawach oficjalnych tj. listów wysyłanych przez sądy czy urzędy. Tutaj wynika z informacji, że nie ma jeszcze postępowania sądowego, więc teoretycznie list zwykły powinien wystarczyć, aczkolwiek tak jak ktoś pisał wcześniej, niech spróbują udowodnić, że adresat otrzymał list 😛

  22. No i trochę głupota ze strony tych piratów, wystarczyło pobrać film np. z chomikuj i nie byłoby sprawy, a pobierając przez torrenty jednocześnie udostępniasz film, a to już jest nielegalne.

  23. Myślę, że rozpowszechnianie takich metod nie byłoby dobrym pomysłem. Tak łatwy dostęp koncernów to danych internautów prowadzi tylko do jednego. Do inwigilacji. Takie newsy jak ten udowadniają nam, że w sieci anonimowość powoli przestaje istnieć. Niewygodne jednostki rozpowszechniające równie niewygodne fakty niedługo będą wychwytywani przez władze. Anonimowość w sieci R.I.P. Następną ofiarą systemu będzie wolność słowa w sieci, potem wolność słowa w rzeczywistości. Wszystko się od czegoś zaczyna.

  24. heh, właśnie po to stworzono prywatne trackery 😉

  25. A tam IP. Po pierwsze provider nie może wydać danych bez nakazu sądowego. Skoro wydał…to do prokuratury go 😀 Po drugie, samo IP to za mało…nie wiadomo kto przy kompie siedział. Pech w tym, że mogła to być np. moja żona. Czyli nie muszę przeciwko niej zeznawać 😛 Pecha mają mieszkający samotnie 😀

  26. Śmiech na sali. Jakie dane osobowe piratów? Chyba dane osobowe klientów firm, np. tpsa, netia lub osiedlowe kablówki. Widziałem ten list już wcześniej i po analizie stwierdziliśmy jednoznacznie, że można go wrzucić do kosza i nie zaprzątać sobie nim głowy. Ewentualnie zostawić na pamiątkę. Wiarygodność tego wszystkiego najlepiej podsumował Czub „naruszenie praw autorskich jest skomplikowaną sprawą i trudno w niej coś udowodnić”, więc o co temu panu chodzi?

  27. Do tej pory myślałem, że nielegalne jest tylko udostępnianie filmów z korzyścią majątkową, czyli że na tym zarabiam. Wg jakiegoś paragrafu gdzieś przeze mnie przeczytanego (być może nawet w CDA) można korzystać do woli z już udostępnionego na necie filmu, jeśli na tym oczywiście nie zarabiam… |Druga sprawa – trochę dziwnie jest wyczytać, że CDPR „ścigało” piratów za pobieranie ich gry, a dopiero co mówili że mają piractwo po prostu… gdzieś.

  28. Jak to się ma do polskiego prawa? Zdaje się, że już było ustalone (także można przeczytać w CDA) – dobra kultury (filmy, muzykę, ebooki) pobierać podobno mimo wszystko można. Rozumiem, że to grząski grunt, ale powinny panować na nim pewne zasady.

  29. @Aztek – pobierać możesz – nie jest to zakazane w Polskim prawie – ale już udostępnianie tak. Jak udostępniasz treści chronione prawem autorskim, a nie masz na to pozwolenia od autora, to łamiesz te prawo autorskie.|Sedno sprawy jest w tym, że ściągając coś z terrentów jednocześnie udostępniasz.

  30. A co do samego roszczenia, to ja bym nie zapłacił – w razie czego twierdził bym, że niczego takiego nie dostałem (przesyłki wysłane zwykłym listem mogą zaginać, takie rzeczy powinno się wysyłać poleconym).

  31. Nietrzezwyjasiu 3 grudnia 2013 o 18:02

    Ale akcja, strach się bać. Pewnie blady strach padł na całą Polskę, bo ścigają piratów, złodziei. Tia, Polskie prawo jest dziurawe, na dodatek za dużo u nas biurokracji i na wszystko trzeba mieć pozwolenia, jak i dowód przestępstwa na tzw talerzu. A tu może być problem, bo ten co jest oskarżony o popełnienie kradzieży może poprosić o pokazanie dowodu w sprawie. Może także napisać do operatora sieci,że udostępnił osobom trzecim jego dane. Jak ktoś ma chęci i zna furtki, wie jak wyjść.

  32. Nietrzezwyjasiu 3 grudnia 2013 o 18:06

    Samo ściąganie filmów z internetu nie jest nielegalne i nie grozi za to odpowiedzialność karna. Zgodnie z prawem takie działanie można bowiem uznać za dozwolony użytek osobisty. Art. 23 ustawy o prawie autorskim mówi, że wolno nieodpłatnie korzystać z już rozpowszechnionego utworu. Użytkownik nie ma obowiązku nakazanego prawem sprawdzenia legalności, a więc wolno pobierać pliki z sieci bez konieczności uzyskania odrębnej zgody uprawnionego lub zapłaty wynagrodzenia.

  33. drugi pobieraczek, też pewnie się nasiorbają od tych co wydygali i zapłacili, a później trafi się kozak co znajdzie haka na nich, udokumentuje to prawnie i będą kary płacić… mam nadzieję

  34. Nietrzezwyjasiu 3 grudnia 2013 o 18:07

    Samo ściąganie filmów z internetu nie jest nielegalne i nie grozi za to odpowiedzialność karna. Zgodnie z prawem takie działanie można bowiem uznać za dozwolony użytek osobisty. Art. 23 ustawy o prawie autorskim mówi, że wolno nieodpłatnie korzystać z już rozpowszechnionego utworu. Użytkownik nie ma obowiązku nakazanego prawem sprawdzenia legalności, a więc wolno pobierać pliki z sieci bez konieczności uzyskania odrębnej zgody uprawnionego lub zapłaty wynagrodzenia.

  35. Nietrzezwyjasiu 3 grudnia 2013 o 18:09

    Policja nie kontroluje osób, które mają na komputerze filmy i muzykę, którą ściągnęły z sieci. Ściąganie plików muzycznych z internetu na własny użytek nie łamie prawa, bo mieści się w granicach dozwolonego użytku.Ściąganie z internetu książek w formie elektronicznej, czyli e-booków – dozwolone.

  36. Nietrzezwyjasiu 3 grudnia 2013 o 18:10

    Ściągając muzykę i filmy z serwisów typu p2p, jednocześnie udostępniamy pliki innym użytkownikom, a to jest już działaniem całkowicie bezprawnym. Osobom udostępniającym utwory chronione prawem autorskim grozi zarówno odpowiedzialność karna, jak i cywilna.

  37. Nietrzezwyjasiu 3 grudnia 2013 o 18:13

    Zgodnie z art. 79 ustawy o prawie autorskim, osobie rozpowszechniającej utwory chronione prawem autorskim grozi przede wszystkim kara finansowa. Wszystko zależy oczywiście od ilości udostępnianych plików, ale musimy pamiętać, że umieszczanie muzyki czy filmów w serwisach umożliwiających ich ściaganie trudno uznać za działanie niezawinione, więc z pewnością będziemy musieli zapłacić trzykrotność stosownego wynagrodzenia* (w ustawie jest mowa o dwukrotnej lub trzykrotnej wysokości “stosownego wynagrodzenia”).

  38. Nietrzezwyjasiu 3 grudnia 2013 o 18:18

    Słowem oskarżeni mogą kręcić,że pobrali sobie z jakiejś strony owy filmik. I mogą prosić o dowód,ze pobrali z torentów. W Polsce nie ma na to żadnych szans, no i list zwykły, czyli żaden.

  39. Nietrzezwyjasiu 3 grudnia 2013 o 18:22

    i dodatek: W tej sytuacji najrozsądniej jest w sposób dozwolony ściągać muzykę i filmy ze stron, które autoryzują wykonawców i twórców. Korzystając z niesprawdzonych źródeł lub budzących nasze wątpliwości co do ich legalności – możemy narazić się na odpowiedzialność karną. Odmiennie też interpretuje się art. 118 Prim , w kontekście dozwolonego tworzenia kopii legalnie nabytych nośników w korelacji z penalizacją zachowania polegającego na przełamywaniu zabezpieczeń technicznych – np. płyt CD, czy DVD.

  40. U mnie w bloku są takie skrzynki pocztowe, że mogę wyjmować listy ręką, bez otwierania skrzynki kluczem. Ta kancelaria wysyłając wezwania listem zwykłym robi to na własną odpowiedzialność. Nie udowodnią mi, że taki list do mnie dotarł. Co innego, jak wyślą kolejne wezwanie listem poleconym. A poza tym zastanawiam się, czy zdecydowaliby się na to. To może być forma postraszenia „pirata”, żeby zapłacił. Oczywiście może to być moje pobożne życzenie.

  41. Coś mi mówi że pan prokurator złamał właśnie ustawę o ochronie danych osobowych podając te dane stronie trzeciej, bez jakiekolwiek rozprawy sądowej.|Swoją drogą to jest przerażające jaką władzę mają korporacje. Normalny człowiek jak próbuje dochodzić swoich praw ma całkowicie zablokowaną drogę. Większość zgłoszeń prokuraturze kończy się umorzeniem sprawy. Korporacja pstryknie palcami i prokurator rozdaje na prawo i lewo dane osobowe w hurtowych ilościach, bez jakiegokolwiek wyroku sądowego.

  42. icecreamdragon 3 grudnia 2013 o 18:47

    @Nietrzezwyjasiu |Możliwe, jednakże ściąganie plików przez torrenty teoretycznie można podciągnąć pod rozpowszechnianie, gdyż sieć p2p działa w ten sposób, że nie ma serwerów, a pliki rozsyłane są kawałkami między użytkownikami.|Co to za czasy… nawet nie można ściągać spokojnie 🙂

  43. Czyli 75% pójdzie do pośredników (tzn. osób, które nie mają ŻADNYCH praw do filmu)? Typowa „ochrona” twórców 😀

  44. BTW „za nielegalne udostępnianie”, więc co ma to do pobierania?

  45. @szymas23 „nielegalne udostępnianie” dotyczy głównie torrentów. Po pobraniu, automatycznie zaczynasz udostępniać ten film innym.

  46. Coś mi się zdaje że pan prokurator ździebko się zapomniał i powinien nieco sobie odświeżyć wiedzę z prawa.Od kiedy to bez wyroku sądu ujawnia się dane osobowe firmom trzecim- które stosują jawne wymuszenie i ewentualne zastraszenie ludzi nie znających prawa. Panu prokuratorowi przypominam że adres ip to żaden dowód, to że ktoś pobrał czy nie pobrał konkretny plik trzeba udowodnić przed sądem.

  47. Nigdy nie lubiłem takich akcji. Chcecie forsy, załatwiajcie to przez sąd, a nie jakąś kancelarię.

  48. Na szczęście polska kinematografia stoi na takim poziomie, że piractwa na dużą skalę obawiać się nie musi 😀

  49. Zgodnie z prawem mogę pobierać dowolny film książkę czy płytę muzyczna o ile ukazała się w Polsce i minęły co najmniej 2 tygodnie od jej premiery co więcej dziełem mogę się dzielić z rodziną i przyjaciółmi (nie dotyczy gier i programów) Do odpowiedzialności mogą być pociągnięte tylko osoby udostępniające w Internecie nie pobierające także (niestety pobierając z torrenta automatycznie udostępniamy) |dopóki się wie jak korzystać z własnych praw nic nie grozi.

  50. *całość nie dotyczy gier i programów nie tylko fragment o dzieleniu

Skomentuj Kowal08 Anuluj pisanie odpowiedzi