02.02.2017
Często komentowane 29 Komentarze

Polski rząd zachęca do tworzenia gier [WIDEO]

Polski rząd zachęca do tworzenia gier [WIDEO]
Minister Nauki i Szkolnictwa Wyższego inicjuje akcję "Programuj".

W maju 2016, podczas odbywających się w Krakowie Digital Dragons, minister Gowin zapowiadał: „Polska ma potencjał, by stać się wkrótce jednym z liderów (tworzenia gier – dop. red) w Europie, ale także na świecie”. Na początku roku udzielił zaś wywiadu Pulsowi Biznesu, w którym zapowiedział kampanię społeczną mającą na celu zachęcić młodzież do pracy w gamedevie.

Efektem jest „Programuj”, kampania społeczna, w której opisie czytamy, iż „tworzenie gier jest fajniejsze niż granie”.

Mamy wszelkie przesłanki, aby twierdzić, że branża gier wideo stanie się naszą specjalizacją narodową. Po pierwsze mamy świetne kadry, po drugie ogromne sukcesy komercyjne na rynku – mam tu na myśli przede wszystkim Wiedźmina. A po trzecie wreszcie szerszy, globalny kontekst, czyli dynamiczny rozwój branży gamingowej. Musimy jedynie zwiększyć skalowalność rodzimego rynku. Stąd też pomysł na ogólnopolską kampanię społeczną, zachęcającą do nauki kodowania, której hasło przewodnie brzmi „Robienie gier jest fajniejsze niż granie”.

…mówił minister podczas inicjującej akcję gali. Pojawiły się też oficjalna strona kampanii oraz pierwsze spoty, które będą wyświetlane w kinach studyjnych.

Za projekt odpowiada ponadresortowy zespół złożony z pracowników Ministerstwa Nauki i Szkolnictwa Wyższego, Ministerstwa Cyfryzacji i Rozwoju, Agencji Rozwoju Przemysłu i Narodowego Centrum Badań i Rozwoju. Realizacji materiałów promocyjnych podjęli się zaś specjaliści z Warszawskiej Szkoły Filmowej.

Nie jest to pierwsza tego typu inicjatywa. W CDA 12/2016, w artykule „Złoto dla zuchwałych” rozpisywaliśmy się szerzej o GameINN, w ramach której do polskich developerów popłynie strumień 245 mln złotych. Pieniądze, których pierwszą transzę otrzymali już (między innymi) pracownicy CD Projektu Red, Techlandu czy 11 bit, mają być przeznaczone na prace badawczo-rozwojowe.

29 odpowiedzi do “Polski rząd zachęca do tworzenia gier [WIDEO]”

  1. Minister nauki i szkolnictwa wyższego inicjuje program „Pr

  2. radioactiveugly 2 lutego 2017 o 10:00

    Zawsze wiedziałem że Gowin to spoko koleś, był najbardziej kompetentnym człowiekiem i gdy był w rządzie PO i w obecnym najlepiej by było gdyby wszyscy nasi rządzący brali przykład z tego spokojnego krakowianina

  3. Typowe. Zamiast dać pieniądze na wymianę komputerów w podstawówkach, gimnazjach i liceach, czy podwyższyć pensje do nauczycieli informatyki (bo żaden rozsądny programista nie będzie uczył dzieci za obecne stawki) to oni lansują się po kinach. Oh, wait. Gimnazjów już nie będzie. Tak samo jak nie będzie miejsc w liceach, a później na studiach dla połowy obecnych uczniów VI klasy/I klasy gimnazjum.

  4. „Mamy wszelkie przesłanki, aby twierdzić, że branża gier wideo stanie się naszą specjalizacją narodową.” ehe xD

  5. @Entyrop tak, a za 2 tygodnie uderzy w nas meteoryt 😀 Uwielbiam takie bajania ludzi bez pojęcia 🙂

  6. „tworzenie gier jest fajniejsze niż granie” – z tym nie zgadzam się. Jedna osoba może zrobić tylko coś na miarę gry indie od postaw. Czas takiej pracy którą trzeba poświęcić dla gry jest za długi. Strata czasu chyba że ktoś chce na tym zarobić. Tylko gry sprzedaje marketing. Drugie tyle trzeba zabiegać o graczy i się udzielać co tworzyć. Pan Minister zachęca do zabawy czy do pracy bo to drugie to chyba do dev teamu ze stałą wypłatą.

  7. @Soap1922 Do liceów pójdzie NARAZ ostatni rocznik gimnazjów i pierwszy rocznik wydłużonej podstawówki. Dwa razy tyle kandydatów na uczniów co normalnie. Oświeć mnie proszę i powiedz, gdzie oni się zmieszczą? Do tego nowa ustawa będzie obcinać dotacje uczelniom, które mają za dużo studentów w stosunku do liczby naukowców = mniejsze nabory = jeszcze większy problem z dostaniem się na studia.

  8. TheMerowing 2 lutego 2017 o 11:36

    @Entyrop Wymienić komputery? Po co w szkołach miały by być mocne komputery? Do „nauki” painta albo office’a? Co do samego „kształcenia” to też jestem sceptyczny. Raz, że „młodzież szkolna” jest imo w większości za tępa na coś ambitniejszego (programowanie). Dwa, że nawet na studiach wystarczy rzut oka, żeby się przekonać jak od strony studentów wygląda nauka programowania – jedna osoba napisze kod, a reszta grupy skopiuje i odda jako swój. Jak nie chcesz się uczyć, to nikt cię do tego nie zmusi.

  9. @Entyrop – jeszcze większy problem z dostaniem się na studia – niski przyrost naturalny co zapowiadają powinno skutkować w przyszłości brakiem studentów i dla uczelni ich zapotrzebowaniem. Teraz jest może tendencja spadkowa ale na stan dzisiejszy nie jest pod tym względem źle. Prognozy to na przyszłość. Tylko za wcześnie o to już zabiegają.

  10. @TheMerowing|Chyba dawno już skończyłeś szkołę. [: Tam nadal króluje Windows XP i 1 GB RAM. Z takimi komputerami trudno robić cokolwiek ciekawego. I programowanie wcale nie jest takie trudne, tylko jest w zły sposób uczone (jeśli w ogóle). Tu znów wracamy do kiepskich, bo niskopłatnych, nauczycieli informatyki. Niska moralność studentów, bo do tego sprowadza się plagiatowanie prac, to wynik wychowania nie wykształcenia.

  11. @cali Nie o tym piszę. W wyniku likwidacji gimnazjów za nieco ponad dwa lata do liceów pójdą dwa roczniki naraz. Dwa razy tyle osób. Licea nie są z gumy, więc dla znacznej części tych uczniów zabraknie miejsc w dobrych liceach, co zmniejszy ich szanse na dobre studia. Do tego zmienia się algorytm liczenia dotacji dla uczelni – będą one dostawały maksymalne pieniądze, gdy liczba studentów będzie mniej więcej 13 razy większa niż liczba naukowców. A są uczelnie, w których ten stosunek jest dwa razy większy.1/2

  12. @cali Jak myślisz co one zrobią? a) Nadal będą przyjmować duże liczby studentów, b)drastycznie obniżą limity rekrutacji.|Swoją drogą limit znaków w komentarzu to jakiś żart. 2/2

  13. @Entyrop – uczelnie państwowe na tym nie tracą, na razie tylko uczelnie niepubliczne. To w tych drugich odpływ studentów rośnie i zasila uczelnie państwowe gdy są miejsca.

  14. @cali Ale tych miejsc może być mniej, bo duża liczba studentów przestanie się uczelniom opłacać. Ministerstwo już zaczęło rozsyłać do uczelni symulacje zysków/strat po wprowadzeniu nowego algorytmu. |Link: http://www.facebook.com/komitetdlahumanistyki/photos/a.333019320192691.1073741830.250994921728465/643129189181701/?type=3&theater

  15. @radioactiveugly|Zgadza się, a szczyt owej „kompetencji” osiągnął podczas prac nad reformą sądownictwa, tak świetnie przemyślaną, że trzeba było się z niej pośpiesznie wycofywać tuż po wejściu w życie. 🙂 Mniej fantazji, więcej realizmu, kolego.|Jeśli o samą kampanię chodzi, to być może cel jest słuszny, ale opieranie się na kłamliwych hasłach typu „tworzenie gier jest fajniejsze niż granie” na pewno nie pomaga. Tym bardziej, jeśli za wszystkim stoją ludzie, którzy gier, ani samych graczy nie rozumieją.

  16. wybieram się na studia informatyczne mam nadzieje ze będą jakieś dodatkowe stypendia dla programistów 😉

  17. @Arthas1225 – z tej puli dofinansowania 245 mln złotych dla producentów jeszcze żadna gra nie ukazała się. Poprzednia pula dała dwie gry Music Master: Chopin i Uprising44. Stypendia specjalne dla programistów takich deklaracji nie było.

  18. @Entyrop Sprzęt w szkołach jest wystarczający. Zwiększyć pensję nauczycielom informatyki? A czemu tylko im? Programiści są jednymi z najlepszych programistów na świecie, bo potrafią wziąć książkę do ręki i uczyć się sami – słowa profesora informatyki, który mnie uczył. Przeludnienia nie będzie w szkołach jak i na studiach. Czemu? Bo kiedyś klasy liczyły prawie 2x tyle uczniów co dzisiaj i nie było problemów. Na studiach więcej lepszych się dostawać będzie, mimo, że i tak na części z nich wielu odpada 😀

  19. Biorą się też za powszechny dostęp do sieci. Hm, nie narzekam.

  20. Tja, a potem będą się przechwalać, że polski gamedev ma się tak dobrze, bo rząd go wspiera…

  21. Najczęściej informatyka w szkole = paint i office, ewentualnie liceum to pascal na FPC, zajęcia prowadzone przez nauczyciela matematyki/biologii/itd

  22. Szkoda że ci wszyscy rządowi eksperci maja tak naprawdę nie wielkie pojecie o branży IT żeby nie rzec mocno stereotypowe „nerd stukający linijki kodu i kompilujący swoje programy. Problemy stanowi po pierwsze to że branża IT jest bardzo szeroka typowi programiści (piszący kod) to margines zatrudnionych w branży. Po drugie to już nie te czasy gdy pisało się programy w kilka osób w garażu i można była z tym gdzieś się wybić dziś w ten sposób można zaistnieć tylko w open sourceach

  23. Dodatkowo pamiętam wypowiedź pewnego eksperta z ministerstwa była to pani która stwierdziła że w branży IT brakuje ludzi do pracy a przecież jest to dobrze opłacane zajęcie i do tego proste wystarczy że się ukończy jakiś według niej półroczny kurs i już się będzie tuzem w branży. Wygląda mi to na jakąś kampanię społeczną zrobioną tylko po to by dać zarobić jakiejś zaprzyjaźnionej firmie reklamowej

  24. @bowmanek trafna uwaga kolego widac tu mantalną gimbaze jesli nie realną za duzo tv mozgi wyprane, a pozniej sie wypisuje takie bohomazy ja sie ciesze i pochwalam dzialania rzadu w tej sprawie.

  25. telefonciek 2 lutego 2017 o 15:20

    @Entyrop Komputery posiadające tego Windowsa XP i 1 GB RAMu są więcej niż wystarczające dla nauki programowania w gimnazjum, w liceach wystarczą nieco mocniejsze.|Co do tego przeludnienia w liceach to chyba jakiś żart, obecnie do liceów szli najlepsi uczniowie, a teraz może pójść każdy, a i tak klasy nie mają tych 25 osób, podobnie ze studiami, o ile kiedyś wyższe wykształcenie coś znaczyło to obecnie prawie każdy może może je zdobyć.|Ja osobiście bym był zadowolony, gdyby była jakaś dokładniejsza selekcja.

  26. Dokładnie. I podstawówkę, i gimnazjum, i średnią zaczynałem od tego samego – edytowania tekstu w Wordzie i tworzenia loga w Paincie. Najlepsze jest to, że nawet przy tak malutkiej rzeczy – komputer mulił. W średniej była taka nowość, że babka od informatyki uczyła też matematyki, więc wyłożyła nam na lekcji system binarny, a później robiliśmy własną „stronę” na blogspocie. I to było na tyle z innowacji.

  27. @telefonciek|Huh? Kto w obecnych czasach pracuje na takim syfie?|Generalnie 'komputery z ery 1GB RAM i WinXP’ mogą być znośne, jeśli zainstaluje się na nich mniej wymagające dystybucje Linuxa. Praca na nich z Win zbliża pewnie naszą młodszą brać do podcięcia sobie żył, a nie zostania programistami.

  28. Czyste złodziejstwo. Jacyś pseudo specjaliści będą decydować czy nie swój produkt jest dość dobry żeby się sprzedać i będą zabierać innym żeby dać garstce wybranych (kolesiów). Podczas gdy to co zabija młode firmy to koszty prowadzenia działalności, ZUS, idiotyczne podatki i zawiły system podatkowy.

  29. Ale tworzenie gier to nie tylko „programowanie” :d Jak widać nikt nie chce programować, skoro aż rząd musi zachęcać xd

Skomentuj Victarion Anuluj pisanie odpowiedzi