Potencjalny pogromca Mass Effecta powraca. Exodus na dłuższym gameplayu udowadnia, że jest na co czekać
Śledzę Exodusa już od pierwszych zapowiedzi – głównie dlatego, że za grę odpowiadali ludzie tworzący wcześniej Mass Effecta, którzy nie kryli się z tym, że seria BioWare stanowi ich główne źródło inspiracji. Choć w studiu Archetype Entertainment dokonało się kilka roszad w ekipie, to na udostępnianych w ostatnim czasie krótkim gameplayach dalej widać silnego ducha space opery, na którą czekam od zakończenia Mass Effecta 3.
Na Future Games Show zobaczyliśmy kolejny zwiastun, choć to spore niedoszacowanie, ponieważ materiał trwa blisko 20 minut i pozwala na kompleksowe przyjrzenie się różnym mechanizmom zabawy. Jest trochę podróży międzyplanetarnych, sporo strzelania, rozmawiania z towarzyszami oraz enpecami i, oczywiście, podejmowania różnych decyzji, które mają wpłynąć na świat wokół nas i to, jak potoczy się historia. Przejdziemy się też po Cyta… Persepolis, czyli lokalnym hubie, z którego wyruszymy na nowe misje oraz poznamy kolejnych towarzyszy.
Exodus nie ma jeszcze konkretnej daty premiery, ale zagramy w 2027 roku na pecetach, PlayStation 5 oraz Xboksach Series X|S.
O kurde, to spokojnie mógłby być Mass Effect, jestem pod wrażeniem i czekam.
Bezwstydna kopia ME, ale dlstego wlasnie czekam 🙂
Wygląda tak, jak powinien był wyglądać Mass Effect: Andromeda. Jednak co ogarnięci twórcy, to ogarnięci twórcy. Wpływ Drew Karpyshyna widać tu gołym okiem i chyba nikt nie będzie już twierdzić, że to tylko „głośne nazwisko”. Z tego samego powodu wiążę ogromne nadzieje ze Star Wars: Fate of the Old Republic. Ludzie tacy jak Karpyshyn, czy Hudson po prostu wiedzą, jak się robi dobre gry.
Brakuje tu jednak zróżnicowanych obcych zarówno w świecie, jak i wśród towarzyszy, a to było jednym z najważniejszych atutów Mass Effecta.
Towarzyszy będzie tylko pięciu i na razie, poza ośmiornicą w mechu, nikt się tu nie wyróżnia. Również dialogi w pokazanych fragmentach trochę za mocno zalatywały takim na siłę śmiesznym tonem MCU (i to z tych gorszych filmów z MCU).
Nie byłbym taki pewien odnośnie Hudsona, bo on też uczestniczył przy słabszych projektach.
Pełna zgoda, ale najważniejsza kwestia to czy owa ośmiornica będzie romansowalna XD
W końcu Mass Effect na którego czekaliśmy tyle lat
Pogromca serii która zmarła 10 lat temu.
Dlaczego „pogromca”? Dlaczego growe marki nie mogą żyć w pokoju?
Uwielbiam tę dziennikarską nagłówkową poezję.
„Potencjalny pogromca Mass Effecta powraca.” – estetyka plotka.pl jednak króluje… co do samej gry, brak napisow pl, pewnie zagram, ale mogliby się postarać bardziej.
Kurcze… pamiętam że pierwszy trailer wywołał na mnie ogromne wrażenie ale im więcej trailerów i Gameplayi z tej gry wychodzi tym bardziej mam nieodparte wrażenie że to będzie jakaś nudna i generyczna gra.
A to nie expanse od owlcat miało byc nowym mass effect?
Pod względem gameplayu, może być, ale w CDA dalej będą udawać, że nie istnieje. Jestem ciekaw czy redaktorzy wciąż potrafią wyjaśnić, za co był ten ich bojkot, bo ostatnio w ogóle nie odpowiadali na takie pytania.
Oczywiście jakoś wielu innych gier wyprodukowanych w Rosji nie ignorują, a to tym innym firmom można by wiele zarzucić.
Kabaret będzie, jak The Expanse odniesie sukces, w innych mediach będą pisać, że to „godny następca ME” itp., a tutaj będą udawać, że ten tytuł nie istnieje. Njawyżej The Exodus się załapie i „oficjalnie” będzie tylko jeden „następca”. 😀
Moim zdaniem, jeśli już coś mają do Owlcata, to wypadałoby o tym pisać w artykułach. Mówić o ich grach, ale też przy okazji o tym przypominać, jeśli faktycznie mają dobry powód do krytyki. Zawsze jestem za tym, że lepiej pisać o negatywnych zjawiskach w branży, niż o nich milczeć. Zła decyzja ze strony CDA. Milczenie nic tu nie daje, a narażają się tylko na śmieszność.
Wygląda słabo
Podczas oglądania ostatniego turnieju tenisowego naszła mnie taka myśl, że udawanie iż Rosja przestała istnieć jest nie tylko przejawem skrajnej hipokryzji, ale i zwyczajną dziecinadą uwłaczającą ludzkiej inteligencji. Oto bowiem wychodzą na kort, jedna po drugiej, Rosjanki i Białorusinki, wiemy kim są, wiemy skąd pochodzą, gdzie trenowały, czyje pieniądze stoją za ich karierami i w jakich narodowych telewizjach będą za chwilę występować w roli bohaterek, ale ktoś próbuje nam wmówić, że to obywatelki Atlantydy.
Tu nie chodzi o to, że ktoś wmawia że Ci, że sportowcy są z innego kraju czy wyimaginowanej krainy. Czy developer gier, o których mowa. Choci o sam sprzeciw wobec kraju, który napada inne. Chodzi o wszystkie dziedziny życia. Chodzi o to żeby pokazać że nie toleruje się przemocy i nie dopuszcza PRZEDSTAWICIELI takiej narodowości do imprez i życia normalnych ludzi. Ciekawe gdybyś tak samo uważał jakby to Twój kraj najechali.
Mulisz kilka rzeczy. Gdyby w turnieju zastosowano konsekwentny bojkot, one po prostu nie mogłyby tam grać. A tak dostaną medale od putina, a rosja pokazała że może wygrywać z zachodem jeśli tylko zechce. To nie chodzi nawet o kwestie moralne, czy wspieranie napadniętego. To jest element softpower rosji, jeden z elementów wpływu na społeczeństwa zachodu i przeciwstawianie się mu jest elementem obrony.
Zanim się wszyscy nakręcicie, obejrzyjcie sobie na YT materiał z kanału TheYamiks na temat testów gameplaya. Zaspojleruję, że mocno krytykuje, chociaż nie skreśla. Ale to bardzo wnikliwy tester i fanatyk gier o tematyce kosmicznej, więc warto się zapoznać.
A nie przepraszam, on robił o Expanse… Te wszystkie kosmiczne gry nazywają się prawie tak samo XD