„Powrót do Silent Hill” to katastrofa. Krytycy nie zostawiają suchej nitki na ekranizacji Silent Hilla 2

„Powrót do Silent Hill” to katastrofa. Krytycy nie zostawiają suchej nitki na ekranizacji Silent Hilla 2
To będzie najgorszy horror roku?

A miało być tak pięknie. Christophe Gans, który wyreżyserował pierwszy film z 2006 roku, ponownie sięgnął po uznaną markę, tym razem biorąc na warsztat Silent Hilla 2. Twórca obiecał nowoczesny horror psychologiczny, który nie polega tylko na tanich jumpscare’ach, lecz na narastającym uczuciu osaczenia. Ponadto powrót do kultowego miasteczka grozy miał być ukłonem w stronę fanów i nowym otwarciem dla filmowej serii. I na obietnicach się skończyło… 

Już pierwsze zapowiedzi budziły wśród fanów mieszane odczucia i wygląda na to, że ci wcale się nie pomylili. „Powrót do Silent Hill” zaliczył bardzo bolesny start – obecnie na Rotten Tomatoes ma ocenę 6% (na podstawie 17 recenzji), co automatycznie przyznaje mu status „zgniłego pomidora”. Niewiele lepiej sytuacja wygląda na Metacriticu, gdzie otrzymał notę 30/100 przy 6 recenzjach. Co według krytyków poszło nie tak?

Z pierwszych recenzji wynika, że „Powrót do Silent Hill” nie tylko nie naprawia błędów poprzednich ekranizacji, ale wręcz je powiela. Najwięcej zarzutów padło pod adresem chaotycznie prowadzonej fabuły. Same lokacje oraz sceny są co prawda wyjęte prosto z gry, ale sprawiają wrażenie zaledwie „odhaczonych” na liście fanowskich oczekiwań.

Poniżej zamieszczam kilka opinii z popularnych portali:

Zagmatwana fabuła, przeciętne efekty specjalne i przerysowane aktorstwo mogą sprawić, że najnowsza adaptacja Silent Hilla w reżyserii Christophe’a Gansa będzie równie kontrowersyjna, co jego pierwsze podejście sprzed 20 lat.– Total Film

Christophe Gans wziął na warsztat jedną z najlepszych historii grozy, jakie kiedykolwiek opowiedziano, i podjął najgorsze możliwe decyzje dotyczące jej filmowej adaptacji. – Slant

»Powrót do Silent Hill« nie jest najgorszą odsłoną tej filmowej serii opartej na grach, ale nie udaje mu się osiągnąć niczego, czego materiał źródłowy nie robiłby lepiej. – IGN

Gra sprawia, że czujesz się wyczerpany emocjonalnie i fizycznie. Film natomiast pozostawia cię po prostu wyzutym z energii po obejrzeniu kolejnej marki gier potraktowanej tak po omacku. – AwardsWatch

Wybrane sceny wyglądają jak wycięte bezpośrednio z gry, ale wykonano je gorzej, co działa na ich niekorzyść. Przez słabą grę aktorską, fatalnie zmontowaną historię i nieudolną próbę dostarczenia horrorowej rozrywki, »Powrót do Silent Hill« jest wszystkim, tylko nie ciepłym powrotem do domu dla fanów kina grozy i gier wideo. – Daily Dead

CD-Action Switch magazyn banner

„Powrót do Silent Hill” już jutro, 23 stycznia, wejdzie na ekrany kin w Polsce. Wybieracie się na ten seans, czy raczej odpuścicie i ponownie odpalicie Silent Hilla 2?

5 odpowiedzi do “„Powrót do Silent Hill” to katastrofa. Krytycy nie zostawiają suchej nitki na ekranizacji Silent Hilla 2”

  1. Szkoda, Gans to zadeklarowany fan SH a tu taka wtopa, sądząc po recenzjach. Pamiętam, że pierwszy film, oglądany te 20 lat temu, całkiem nieźle oddawał klimat miasteczka. Też „odhaczał” kolejne must have tego uniwersum, ale summa summarum dramatu nie było, przynajmniej tak to pamiętam po latach (jak przez mgłę, badum tsss;). Pytanie, na ile ostateczny kształt filmu to jego autorska wizja, a na ile wpływ smutnych panów w krawatach.
    Aha, brakuje „ł” przy wyrazie „sięgną” w pierwszym akapicie.

    • Avatar photo

      Mmm literówka na śniadanko! Dzięki, poprawione! 😀

    • Też pamiętam, że oglądałem jedynkę bez bólu, ale nie grałem wtedy za wiele w SH, więc oceniałem go raczej jako horror i tutaj nawet się spisywał. Szkoda, że dwójka zapowiada się gorzej, ale może kiedyś ją obejrzę.

  2. A co ja mówiłem?
    Od pierwszych ujęć było widać, że to jakaś pornoparodia Silent Hilla. A szkoda, bo pierwszy film wyszedł mu zarąbiście.
    Widać też poszedł za głosem niszczycielskiej części ludu jak to wszyscy teraz ze strachu robią, zamiast słuchać głosu serca.
    Jo to czuł. Jo to wiedzioł.

  3. Mi się oryginał nie podobał. Nie rozumiem westchnień do pierwszej ekranizacji (o drugiej chciałbym zapomnieć). To był raczej słaby film niż przeciętny, chociaż pewnie wyróżniał się w tamtym okresie na tle innych ekranizacji gier. Kiedy ogłoszono, że znowu Gans bierze się za produkcję to załamałem ręce. Jest tylu fantastycznych twórców horrorów dzisiaj, jestem przekonany, że ktoś chciałby wziąć tę markę w swoje ręce. Ale nie. Gans. Już trailery pokazywały słabą jakość efektów, sztuczność gry głównego bohatera. I tak pójdę pewnie do kina.

Skomentuj ref Anuluj pisanie odpowiedzi