Poznaliśmy datę premiery remastera Croc 2: Kingdom of the Gobbos. Krokodyl GTA 6 się nie boi
W 2025 roku byliśmy świadkami premiery remastera Croc: Legend of the Gobbos. Tym samym nasz kochany krokodyl dołączył do grona odświeżonych starych platformówek, takich jak Spyro czy Crash Bandicoot. Można się też było od razu spodziewać, że po sukcesie reedycji dostaniemy także odnowienie drugiej części.
I rzeczywiście pod koniec lipca dowiedzieliśmy się, że Croc 2: Kingdom of the Gobbos również dostanie remaster. Pozostało nam wtedy tylko czekać na wyjawienie daty premiery odświeżenia i ewentualnie obstawiać, kiedy twórcy zaplanują debiut. A okazuje się, że ostatecznie ustalili go dość blisko GTA 6, pokazując, że żadna produkcja Rockstara krokodylowi nie straszna! Oczywiście mówię to w żartach, bo wiadomo, że Croc na żadne Grand Theft Auto oglądać się nie musi.
Jak wyjawiono w powyższym zwiastunie, Croc 2: Kingdom of the Gobbos ukaże się 29 października. Zatem już tylko niecały miesiąc dzieli nas od premiery odświeżenia. Tak natomiast o reedycji wypowiedział się CEO studia Argonaut Games, Mike Arkin:
Gracze znają już datę kolejnej przygody z Crokiem, która nadejdzie 29 października. Ten remaster łączy w sobie oryginalną, otwartą platformówkę 3D z ulepszoną grafiką i udoskonaleniami jakości rozgrywki. Z niecierpliwością czekamy na ponowne powitanie fanów w Królestwie Gobbosów i wprowadzenie nowych graczy do tej uwielbianej kontynuacji.
Powyższy zwiastun otworzył nam także „Croctober”, a zatem można się spodziewać, że w tym miesiącu twórcy zasypią nas wieściami a propos naszego krokodyla. Przypomnijmy jeszcze, że w remaster Croc 2: Kingdom of the Gobbos zagracie na pecetach, PlayStation 4 i PlayStation 5, Xboksach Series X/S, a także na Nintendo Switchu.

Czekam na Croc 3 🙂
O! To ja za tobą stanę
I to jest najważniejsza premiera roku. Powodzenia Rockstarku:)
No nareszcie
Twórcy przegapili okazję, by grę nazwać Croc 2: CRockstar Edition. Albo pewnie o tym myśleli, ale stwierdzili, że pozew im niepotrzebny 🙂
I tak się robi remaster/remake. Ma wyglądać jak stara gra w wyobraźni. Inne dobre przykłady Croc, Tomb Raider 1-3 i nadchodzący Shogun 2.
Tragiczne przykłady całkowitego olania ducha oryginału to np. Diablo 2 Resurrected, w którym nowe postacie w ogóle nie przypominają oryginalnych ani z gry ani z artworków, cenzura i inne głupoty. Podobnie wygląda to w przypadku remake Heroes of Might and Magic 3 gdzie całkowicie zmieniono muzykę i około połowy jednostek zupełnie nie przypomina oryginałów.
Stare gry to dzieła sztuki – można je polerować ale nie powinno się ich zmieniać – dorysowanie wąsów u Mony Lisy to słaby pomysł.
(edytowano)
Z tego co wiem, zarówno w oryginalne Diablo II jak i HoMM3 nadal można grać, więc raczej nikt ich nie zmienił.
Już w pierwszym zdaniu napisałem, że chodzi o remaster/remake. Nie wiem do czego odnosi się Twój komentarz. Jestem zwolennikiem dostosowania starych gier do współczesnych możliwości ale jedynie takich, które nie prowadzą do zmian tylko do sprawienia, że będą wyglądały zgodnie z oryginałem jak z concept artów pierwowzoru i nie zmienią wyobrażenia pierwotnego dzieła.
Jak nie wiesz do czego sie odnosi, to musisz najwyraźniej przeczytać oba ponownie 🤷