Prawdopodobnie wyciekło trochę informacji na temat nowego Mass Effecta
Według podpunktów w ankiecie nowy Mass Effect miałby rozgrywać się w Helius Cluster (zawierającym setki układów słonecznych w galaktyce Andromedy). Jest to daaaaleko od miejsc, po których rozbijał się Shepard. Gracz ma wcielić się w „Pathfindera”, czyli przeszkolonego żołniersko, ale jeszcze nie sprawdzonego w boju, odkrywcę, którego wysłano właśnie w tamte rejony w celu zbudowania nowego domu dla gatunku ludzkiego.
Świat ma być około czterokrotnie większy niż w ME3, a będziemy w nim latać po układach słonecznych, zbierać surowce i budować kolonie. Spotkamy też przeróżnych bandytów i obce rasy, z którymi poradzimy sobie zdobywanym/odkrywanym po drodze arsenałem, a także RPG-owo zwiększając możliwości naszego statku, ekipy i podejmując różne strategiczne decyzje związane z sojuszami (prawdopodobnie więc np. jedni nie lubią drugich, mamy opcję dogadania się z którąś z ras i wybić drugą).
W trakcie znajdziemy też pozostałości po jakiejś tajemniczej, potężnej rasie kosmitów, The Remnant, w których technologii jest klucz do niesamowitej mocy związanej z tym regionem galaktyki. Naturalnie będziemy musieli dowiedzieć się kim byli Remnanci, dlaczego ich nie ma, i tym podobne. Na ich technologii oparte będzie zbieractwo i crafting.
W naszej ekipie znajdzie się siedmiu towarzyszy – każdy z nich będzie mieć jakąś konkretną osobowość, inne możliwości i umiejętności, ale na misję będziemy mogli zabrać ze sobą tylko dwóch z nich. Na przykład Cora może odpalić „biotyczną” tarczę, która chroni wszystkich w jej zasięgu (ale pozwala ekipie strzelać na zewnątrz). Czyli, w skrócie, dostaniemy siedem dodatkowych postaci do rozwijania, a ich zachowania i „życia” będą zależne od poziomu lojalności, jaki sobie u nich zarobimy wykonując dodatkowe misje. Np. mając towarzysza Kroganina, Dracka, będziemy mogli wykonać misję, w której przyjdzie nam pomóc kolonistom jego rasy – jeżeli się na to zgodzimy, dostaniemy parę punkcików lojalnośći więcej, a chłopak odblokuje sobie nowe drzewko umiejętności.
Jako, że świat gry ma być ogromny, będziemy musieli pobawić się tez w „zdalne” utrzymywanie porządku. Zdobywane przez nasze kolonie surowce pozwolą nam wynajmować najemników i inwestować w kontrolowane przez AI specjalne Strike Teamy, które będziemy wysyłać na przypadkowo generowane, czasowo ograniczone misje. Będą to zadania pokroju odkrywania artefaktów Remnantów, czy bronienia jakichś osad – to będzie się działo w czasie rzeczywistym, zajmowało ok 20-30 minut, a powracająca ekipa przyniesie XP, ekwipunek i pieniądze. Prawdopodobnie wszystko to będzie dało się też kontrolować specjalną aplikacją mobilną, bo tak świat teraz działa.
Ale misje dla Strike Teamów będzie można też wykonać samemu, albo ze znajomymi – będziemy mogli odezwać się do 3 znajomych, którzy nam pomogą. Wtedy dostaniemy tryb Hordy. Nagrody zostaną wtedy rozbite na tryb single i multi – niektóre zostaną odblokowane tylko w zabawach sieciowych, niektóre tylko w singlu.
Poza tym, naturalnie, doczekamy się masy opcji dialogowych i decyzji do podjęcia. Pojawią się też wybory związane z akcją – np. przystawienie komuś pistoletu do łba, albo zmuszenie go siłą do otworzenia drzwi, zamiast przekonywania go, że to dobry pomysł.
…no ale pamiętajcie tylko, że na razie to wszystko plotki i ploteczki.

a co do przekaźnika masy to też nie, bo największy znany przekaźnik masy (Cytadela) pozwalała żniwiarzom przenosić tylko do przestrzeni między galaktycznej.
Albo znajdą jakiś prastary Wormhole lub sami go stworzą z pomocą ciemnej energii. No i jeszcze wezmą Zimmera by znów zasnął na swoich organach robiąc soundtrack.
Kiss my Ass BioWare – ME 4 na Youtubie … i tylko na nim.
Niech Bioware zamieści w ME4 sensowne wytłumaczenie końcówki ME3…
@Geisericus|jakoś nie wydaje mi się aby w prequelu (którym jest nowy mass effect, raczej nie będzie to ME4) nie będzie objaśnień tego, co się wydarzy (wydarzyło?) w przyszłości.
Ciekawe kiedy i za ile DLC?
@zpox A skąd ta pewność, że nowy Mass Effect to prequel? Nowy ME prawdopodobnie rozpocznie nową trylogię i byłoby bezsensu opowiadanie w niej historii która się już wydarzyła, gdyż każdy fan lub gracz znający uniwersum będzie wiedział jak się skończy ( najgłupszy pomysł jaki widziałem w internecie to Wojna Pierwszego Kontaktu). Obstawiam, że nowa gra będzie się działa w trakcie ME3, Hackett i reszta dowództwa widząc ogromne zagrożenie ze strony żniwiarek,
wysyła ekspedycję z misją znalezienia nowego miejsca do życia dla ludzkości (coś jak Interstellar). Oczywiście to tylko moja teoria, ale jeszcze raz wątpie, że nowa część będzie preguelem.
@zpox Pod warunkiem, że nadchodząca gra Bioware będzie prequelem.|Myślę jednak, iż nie bez powodu podstawowe zakończenie ME 3 (czerwone) jest tzw. cliffhangerem.
No zobaczymy…tak czy siak nieoficjalnie BioWare zapowiedziało ze save z trójki się jeszcze przyda i żeby ich nie usuwać…a to już dobra wiadomość…
Komuś się spodobały zadania w terminalu na statku Handlarza Cieni i zaśmiecił nimi całą grę.A wszystko tylko po to by było co na smartfonach robić.Du.a a nie Mass,ale czego wymagać od produkcji dla smartfoniarskiej dzieciarni.Teraz jak coś nie działa w chmurze i na smartfonach nie ma prawa bytu.|Mogli zrobić z Massa sagę na miarę Star Wars,a wykończyli tytuł.BioWare już na mnie nie zarobi.
Ogólnie jak czytam to to rysuje mi się fajny obraz podboju galaktyki i kolonizacji, szkoda tylko tych misji które do bólu znudziły mi się już w WoWoskim garnizonie no i braku walk w kosmosie.
@Geisericus|Nie ma czegoś takiego jak „podstawowe zakończenie” ME3, a tym bardziej nie widzę powodu aby nim było akurat czerwone. Każdy prowadził swoją historię ciut inaczej i dla większości to ich zakończenie jest tym „właściwym”. Ciąg dalszy można dopisać do każdego z nich…
@Dj Ogi|Może ujmę to tak: „czerwone” to domniemane „kanoniczne” zakończenie ME3. W przypadku Syntezy Shepard nie żyje, w Kontroli tak samo (istnieje jedynie jego/jej cyfrowa kopia).|Natomiast Destrukcja pozwala na kontynuację, gdyż właściwie nie wiadomo, co stało się z Komandorem.|Można np. stworzyć kolejną część sagi, w której będzie to wyjaśnione…
@Geisericus|Jako kanoniczne zakończenie bardziej pasuje synteza. Odblokowywało się je tylko przy uzbieraniu wystarczającej ilości punktów i sam katalizator mówi, że jest to najlepsze rozwiązanie. Nie ma jednak żadnego kanonu, historia ME miała być spersonalizowana dla każdego. O ile się nie mylę nawet w książkach ME wszystkie decyzje były skrzętnie omijane. |Z założenia historia Sheparda miała zakończyć się na ME3 i tego raczej nie zmienią. Smaczek z czerwonego zakończenia to tylko smaczek, nic więcej
@Pelios|Synteza to „rozwiązanie” problemu, który scenarzyści wprowadzili w ostatniej chwili (nieuchronna wojna między istotami biologicznymi a syntetycznymi). W przypadku konfliktu Quarianie-Gethy Mass Effect 3 pokazuje, iż stroną agresywną byli Quarianie. Zresztą końcówka Mass Effect 3 to zżynka z zakończenia Zagłady Hyperiona.