03.07.2023
Często komentowane 28 Komentarze

Prezydent Francji obwinia gry wideo i social media za zamieszki w kraju

Prezydent Francji obwinia gry wideo i social media za zamieszki w kraju
Zdaniem Emmanuela Macrona powodem zamieszek we Francji jest to, że młodzi ludzie „naśladują zachowanie z gier komputerowych, które zatruły ich umysły”.

Kilka słów wstępu dla niewtajemniczonych: we wtorek, 27 czerwca, francuski policjant w Nanterre (mieście należącym do zespołu miejskiego Paryża) zastrzelił 17-letniego kierowcę. Według władz mężczyzna prowadził auto w niebezpieczny sposób. Dodatkowo, kiedy próbowano go zatrzymać, przejechał na czerwonym świetle i chciał uciec (nie miał też prawa jazdy). Później udało się go zatrzymać, bo utknął w korku. Niestety, odmówił kontroli i znów próbował odjechać, przez co jeden z policjantów go postrzelił. Na tyle niefortunnie, że chłopak zmarł (pocisk przebił lewę ramię i klatkę piersiową).

Wydarzenie doprowadziło do zamieszek – na reakcję ludzi prawdopodobnie wpłynęły dość podobne wydarzenia z 2005 roku, które rozpoczęły się po śmierci dwóch młodych chłopaków, także uciekających przed policją. Aktualnie sytuacja w kraju jest mocno napięta, ponieważ ludzie znów wyszli na ulicę. Do tej pory aresztowano już sporo ponad 1000 osób. Jak zatem do całej sprawy odniósł się Emmanuel Macron, prezydent Francji? Otóż jego zdaniem za zamieszki tak naprawdę odpowiedzialne są… media społecznościowe oraz gry wideo. I niestety nie żartuję. Jego słowa możecie usłyszeć sami na Twitterze.

https://twitter.com/incontextmedia/status/1674956802071339008

Media społecznościowe odegrały znaczącą rolę w wydarzeniach z kilku ostatnich dni. Na wielu z nich, np. Snapchacie, TikToku, ludzie naśladują przemoc, którą znają właśnie z gier wideo. Te doprowadzają najmłodszych niejako do odłączenia się od rzeczywistości. Naśladują więc zachowanie z gier komputerowych, które zatruły ich umysły. Współpracujemy aktualnie z tymi platformami, aby usunąć z nich najwrażliwsze treści.

Kiedy już człowiek myśli, że czasy obwiniania „kąkutera” za całe zło na tym świecie przeminęły, wracamy do punktu wyjścia. Takie słowa z ust prezydenta z pewnością nie polepszają sprawy, bo warto zauważyć, że zamieszki są spowodowane chęcią walki obywateli z nadmierną agresją ze strony policji (żeby nie pisać brutalnością, co również się przewija).

28 odpowiedzi do “Prezydent Francji obwinia gry wideo i social media za zamieszki w kraju”

  1. Najłatwiej zwalić winę na coś czego się nie rozumie, zamiast wziąć na klatę, że rząd sobie nie razi z wywiązywaniem się ze swoich zdań xD

  2. Dziwię się, że dopiero teraz. Gry wideo powinny być zakazane już po rewolucji francuskiej

  3. Gdyby to była Polska, winny okazałby się oczywiście Tusk, czy tam „Bruner”, jak każe go teraz nazywać rządowa propaganda. Rzecz w tym, że niekompetentni politycy zawsze znajdą kozła ofiarnego, choćby najbardziej absurdalnego, byle tylko oddalić od siebie wszelką odpowiedzialność.

  4. Macron zamordystą? O, to nowość.

  5. PlaystationFanboy 3 lipca 2023 o 13:22

    Bardzo dobrze, że go zastrzelili. Gość dwa razy uciekał, mógł mieć bombę w samochodzie, broń, albo próbować porozjeżdżać ludzi na jakimś placu. Normalny człowiek zatrzymałby się do kontroli, jeśli ten uciekał to znaczy, że miał coś na sumieniu. A uciekał dwa razy.

    • Czy dobrze, że go zastrzelili to nie wiem, ale, jakby nie patrzeć, jest sam sobie winien. Jak to było? „Play stupid games win stupid prizes”?

    • PlaystationFanboy 3 lipca 2023 o 19:10

      Jeśli by olali sprawę i go puścili to za chwilę mogliby mieć wezwanie do centrum handlowego, w które ktoś wjechał samochodem lub zdetonował bombę. Jak ma policjant reagować, gdy ktoś próbuje dwa razy uciekać, przejeżdża na czerwonym świetle? Policja ma działać zdecydowanie. Pewnie nie chciał go zabić a tylko zranić lub chociaż rozbić szybę, żeby się opamiętał. Winny jest przede wszystkim ten gówniarz.

    • Nie mówię, że mieli go olać albo puścić. Zareagowali tak jak byli wyszkoleni i tak jak uznali za stosowne w danej sytuacji.

    • „jeśli ten uciekał to znaczy, że miał coś na sumieniu” – uczciwi ludzie nie muszą obawiać się policji, wiadomo. Nikt nigdy przecież nie słyszał o policyjnej brutalności.
      „mógł mieć bombę w samochodzie” – mógł też mieć pół grama marihuany i spanikował, ale po co się rozwodzić nad takimi drobnostkami, po co wykonywać swoją pracę jak należy, prościej jest zastrzelić. Nie ma człowieka, nie ma problemu. Zamordyzm dalej w modzie jak widzę.

      „Jak ma policjant reagować, gdy ktoś próbuje dwa razy uciekać, przejeżdża na czerwonym świetle?” – tak jak go szkolono. Nie bez powodu rozdzielono wojsko i policję.

    • @213769 Biorąc pod uwagę, że we Francji od 2015 roku na szybko szukając było co najmniej 5 zamachów terrorystycznych (liczba ofiar od 3 do 287) to na pewno francuscy policjanci są mocno wrażliwi pod kątem osób, nie zatrzymujących się do kontroli i unikających kontaktu z nimi za wszelką cenę. Żal chłopaka ale niestety poniósł konsekwencje swojej decyzji. Jednocześnie łatwo się feruje czy policjant postąpił słusznie czy nie mając czas na ocenianie sytuacji i zagłębianie się w temat zapominając, że funkcjonariusz czasu na podjęcie decyzji o strzale ma zazwyczaj sekundy a czasami jeszcze mniej. Teraz pozostaje czekać na wyrok sądu czy policjant przekroczył uprawnienia i dokonał morderstwa czy może jednak zrobił wszystko w zgodzie z ICH prawem.

    • Mmm, ta wiernopoddancza postawa „zastrzelili dziecko, to pewnie zasluzylo” zawsze mnie rozczula – ciekawe, czy jakby waszego syna/corke ktos zastrzelil w bialy dzien na ulicy te byscie lecieli bronic czci i honoru dzielnych policjantow, bo – ojej – pewnie zestresowani. Hatfu, zero godnosci.

    • „że funkcjonariusz czasu na podjęcie decyzji o strzale ma zazwyczaj sekundy” – tylko że tutaj tak nie było bo dzieciaka ścigali, prawda? DWA RAZY. Naprawdę nie miał wtedy czasu przypomnieć sobie procedur, szkolenia i najbezpieczniejszych sposobów na zatrzymanie?
      Jeśli nawet założymy że dwa pościgi trwały „sekundy”, to jednak pierwszym odruchem policjanta nie powinno być zabijanie, prawda?

  6. Nieudolna polityka migracyjna i brak odpowiedniego wsparcia asymilacji przybywających? A gdzie tam. Wszystkiemu winne gry.

    • Zamieszki nie mają podłoża imigracyjnego tylko społeczno-ekonomiczne. Inaczej mówiąc, uczestniczą w nich nie imigranci tylko biedota miejska która nie ma już nic do stracenia a ma dość bycia traktowanymi jak gorszy sort. Imigranci w tym czasie siedzą cicho żeby nie stracić wszystkiego co mają (prawa pobytu).

  7. Temu panu już dziękujemy.

  8. Uciekał głupio przed policją. Powinien się liczyć z możliwością oddania strzału. Mieli czekać az kogos zabije swoją jazdą? Policjant dobrze zrobił. Niefortunnie zastrzelił. Szkoda ich obu. Nie rozumiem zamieszek.

    • „Nie rozumiem zamieszek.” Wyjaśniam: Francja ma spartoloną politykę społeczną gdzie biednych wpycha się w getta i stygmatyzuje. Co kilka/kilkanaście lat mają tego dość, są pacyfikowani, politycy zaciemniają sytuację gadając bzdury (bo to łatwiejsze niż naprawa sytuacji) i system jest pudrowany wielkimi słówkami. I tak w kółko.

  9. Wszystko i wszyscy winni, byle nie 'turyści” z pontonów.

    • Masz rację, bo „turyści” z pontonów nie mają z zamieszkami nic wspólnego. To nie są imigranci, co najwyżej ich wnuki.

  10. Gdyby to wydarzyłoby się to u nas to obwiniano by opozycję, lewicę, ideologię gender, czy też LGTB+. Kozioł ofiarny zawsze musi być.

  11. A co innego może powiedzieć zły człowiek, który pewnie nawet nie zaprotestował przeciwko ustawie pozwalającej na pełną inwigilację obywateli? Tam będą jeszcze większe zamieszki.

  12. „warto zauważyć, że zamieszki są spowodowane chęcią walki obywateli z nadmierną agresją ze strony policji” – na migawkach z Francji widać, że ci biedni „protestujący”, podpalajacy sklepy, samochody, lub nawet podczepiający sobie piły motorowe do motocykli (niczym w mad maxie) są uciśnionymi, pokrzywdzonymi obywatelami którzy protestują przeciw nadmiernej agresji ze strony policji.

Skomentuj Quetz Anuluj pisanie odpowiedzi