12.02.2020
12 Komentarze

Prince of Persia powraca, ale raczej się nie ucieszycie…

Prince of Persia powraca, ale raczej się nie ucieszycie…
…chyba że lubicie wychodzić z domu i korzystać z VR-u.

No dobra, nie wiem, jak to napisać, więc ujmę to wprost – Ubisoft uległ wreszcie namowom fanów i postanowił wskrzesić markę Prince of Persia, ale coś mi mówi, że prędzej chwycicie za zardzewiałe widły niż kosze z płatkami róż. Prince of Persia: The Dagger of Time nie będzie bowiem tradycyjną grą akcji, ale przeznaczonym na sprzęt VR tytułem typu escape room. Oznacza to mniej więcej tyle, że nie pogracie w to na domowym sprzęcie, ale będziecie musieli wybrać się do specjalnie przygotowanych pokoi, w których odgórnie zaplanowaną przestrzeń fizyczną wspomogą gogle wirtualnej rzeczywistości.

Drużyny złożone z maksymalnie czterech osób będą współpracować przy rozwiązywaniu rozmaitych zagadek. Naturalnie znajdzie się miejsce dla artefaktów umożlwiających manipulację czasem, a także – choć w ograniczonym stopniu – znanych z głównej serii akrobatycznych wygibasów. Gdyby ktoś pytał o fabułę, to owszem, będzie, choć póki co wiadomo, o niej tyle, że na rozkaz cesarzowej Kaileeny śmiałkowie zamierzają uciec z Fortecy Czasu i zapobiec uwolnieniu piaskowych monstrów. Nie należy się zresztą spodziewać wiele więcej.

Za grę odpowiada Ubisoft Düsseldorf, a więc ta sama ekipa, które wcześniej stworzyła dwa analogiczne tytuły z serii Assassin’s Creed: Beyond Medusa’s Gate i Escape the Lost Pyramid. Członkowie studia zarzekają się, że wbrew pozorom fani cyklu mogą spodziewać się powrotu znajomych elementów, choć ich dopasowanie do nowych realiów nastręczyło trochę trudności. Przykładowo tylko jedna z osób w drużynie może cofać czas (ta która trzyma sztylet), zaś dzięki specjalnym amuletom pozostałe są niewrażliwe na jego magię – przydaje się to przy niektórych zagadkach. Jeśli zaś chodzi o akrobacje, siłą rzeczy nie należy spodziewać się wspinaczki i skoków przez kilkusetmetrowe rozpadliny. Przemieszczanie się po świecie gry będzie przebiegało na dwa sposoby: fizycznie, poprzez chodzenie po przygotowanej przez twórców przestrzeni oraz wirtualnie, za sprawą zdolności teleportacji, przy czym ta ostatnia działa tylko w określonych warunkach. Gra (o ile w tym kontekście to dobre słowo) będzie dostępna jeszcze tej wiosny, choć nie podano żadnych szczegółów.

12 odpowiedzi do “Prince of Persia powraca, ale raczej się nie ucieszycie…”

  1. …chyba że lubicie wychodzić z domu i korzystać z VR-u.

  2. Blizzard: Remakiem Warcrafta 3 udowodniliśmy że jesteśmy prawdziwymi mistrzami w rozmijaniu się z oczekiwaniami fanów.|Ubisoft: Hold my beer.

  3. Super! Wprawdzie wolałbym grę, ale escape roomy też uwielbiam. Szkoda tylko, że znając życie pewnie nie będzie tych pokoi w Polsce…

  4. Szkoda. Wielka szkoda bo bardzo lubiłem tą serię :/

  5. @zaggi to Nie jest dobry przykład. Prędzej Metal Gear z grą Pachinko od Konami…

  6. kurwa…. innego słowa mi brak na to co zrobili… w sensie tragedii a nie zachwytu…. uwielbiam POP a część WW jest moją najlepszą grą a tu takie coś… kij im w oko i nie tylko…. staram się nie przeklinać ale ten news wyprowadził mnie z równowagi..

  7. Nie no to już lepszy byłby sequel popa z 2008r.

  8. Bardzo fajny i ciekawy pomysł. Szkoda, że raczej nie u nas.

  9. W sumie po gwałcie jakim Ubi zafundowało serii might&magic można się było tego spodziewać.

  10. VondesSznycel 13 lutego 2020 o 10:58

    trzaski piasu

  11. One word. Lmfao.

  12. Szkoda. Zagralbym w takiego klasycznego Prince’a ery 3D. Brakuje dobrych, liniowych gier w starym stylu typu platformy, zagadka, slasher, boss.

Skomentuj Nalimir Anuluj pisanie odpowiedzi