25.02.2020
4 Komentarze

Project A: Sieciowy FPS od Riot Games prawdopodobnie zwie się Valorant

Project A: Sieciowy FPS od Riot Games prawdopodobnie zwie się Valorant
Być może usłyszymy coś o nim już w przyszłym tygodniu.

Znane z League of Legends studio podczas świętowania dziesięciolecia swojej sztandarowej produkcji zaskoczyło nieco fanów, prezentując kilka zupełnie nowych gier. Wśród nich znalazł się Project A, sieciowy FPS, o którym przez długi czas wiedzieliśmy niewiele. Dopiero niedawno twórcy dopuścili do swojego tytułu grupkę zawodowców, ci zaś podzielili się z nami całą górą szczegółów.

Niestety, projekt znajduje się na tak wczesnym etapie rozwoju (jak się zdaje), że jego oficjalna nazwa wciąż nie została ogłoszona – nie wspominając już o dacie premiery. Dociekliwi gracze zauważyli jednak, że w zeszłym tygodniu Riot Games złożyło wniosek o zastrzeżenie znaku towarowego „VALORANT”. Jest on związany z m.in. z grami, rozgrywkami e-sportowymi (w tym transmisjami), komiksami, torbami, ubraniami, figurkami etc. Słowem: wszystkim. Tego samego dnia założono również konto na Twitterze o identycznej nazwie (z @PlayVALORANT w bonusie).

Fani znaleźli też grafiki promocyjne z wyraźnie zaznaczoną dwójką. Niewykluczone więc, że o Valorant usłyszymy już 2 marca.

4 odpowiedzi do “Project A: Sieciowy FPS od Riot Games prawdopodobnie zwie się Valorant”

  1. TFT martwe, w ich pseudo karcianke nikt nie gra, kolejny martwy tytuł w drodze, opłacanie CS’owych grajków by chwalili tytuł na nic sie nie zda, nikt normalny nie porzuci CS’a by grać w tytuł Riotu.

  2. TFT martwe? To mnie zaciekawiło, podrzucisz jakieś źródło? Przyznam, że sam przestałem w to grać, bo gra bardzo szybko staje się nudna i do bólu powtarzalna, ale myślałem, że ludu w to gra co nie miara. Dla mnie Rito podejmuje złe decyzje, rezygnacja z 3v3, błędy przy TFT, każdy kolejny 'rimejk’ championa to coraz większa wtopa (AKALI!!!). Niby wszystko ok, ale mam wrażenie, że powoli zaczyna się to psuć od środka. FPS-owi też nie wróżę kariery.

  3. @Equisetum – Owszem, źródło twitch, wyszukiwania w google, ogólne zainteresowanie, popularność „turniejów” jeżeli takowe istnieją. Długo szukać nie trzeba. Martwe nie miałem na myśli, że Riot zamkneło servery. Kto będzie grał w gierki firmy, która pomimo miliardowych zysków i tony pracowników nie potrafi poprawnie zbalansować jednego tytułu, a co dopiero kilku?

  4. @LordPoland Zbalansowanie około 150 bohaterów masa runek, buffów i itemów raczej łatwe nie jest. A patrząc na strony na których jest podany % wygranych meczów bohatera widać że tragedii nie ma. Bo waha się on w okolicach 50%. Więc powiedziałbym że i tak radzą sobie nadzwyczaj dobrze.

Skomentuj Rarjim Anuluj pisanie odpowiedzi