Przecieki z BioShocka 4. Gra ma być immersive simem z prawdziwego zdarzenia

Przecieki z BioShocka 4. Gra ma być immersive simem z prawdziwego zdarzenia
(Bio)Szok i niedowierzanie, czy raczej oczywisty kierunek?

Ken Levine, czyli twórca BioShocka, tworzy grę w zupełnie nowym uniwersum, z kolei po BioShocku Infinite seria poszła na dno – dosłownie i w przenośni. Po wydaniu dodatku Burial at Sea słuch o niej zaginął na wiele lat.

BioShock 4 na pewno powstaje od bardzo dawna, jednak większość informacji nie napawa optymizmem. Gra podobno znajduje się w piekle developerskim, wielu developerów zostało zwolnionych zaledwie rok po tym, jak studio „wściekle” zatrudniało nowe osoby. Co dalej? Oficjalnie produkcja dalej powstaje, a nowych informacji w formie plotek dostarczył właśnie V Scooper, jeden z leakerów, któremu w przeszłości zdarzało się posiadać umiarkowanie wiarygodne informacje. Jego zdaniem BioShock 4 ma ambicje do bycia immersive simem z prawdziwego zdarzenia, w którym wybory dokonywane w trakcie rozgrywki kształtują dalszą opowieść. Wrogowie mają na bieżąco analizować nasze zachowania i dostosowywać swoją taktykę, a całość zostanie okraszona delikatnymi elementami erpega. Można powiedzieć, że to ostatnie już się w serii pojawiło i nie bardzo widzę pole do powiększenia tych elementów bez ucieczki w system poziomów i wynikających z tego rozwiązań gameplayowych. Na deser oczywiście realistyczna fizyka oraz zmieniające się środowisko.

Kolejny BioShock ma posiadać półotwarty świat, czyli prawdopodobnie chodzi o strukturę znaną z trylogii. W ogóle te przecieki brzmią jak coś, co mniej lub bardziej na siłę dałoby się dopasować do poprzednich odsłon, jednak V Scooper podkreśla, że w BioShocku 4 wszystko ma być względem pierwotnych koncepcji rozszerzone.

Baner Banner CD-Action Heroes of Might and Magic, numer 2

Czy to się może udać? Teraz tak. Żyjemy w czasach samotnych developerów wyczarowujących najróżniejsze produkcje, więc studio Cloud Chamber przy wsparciu wydawcy, czyli Take-Two, może pozwolić sobie na bardzo dużo. Tylko czy debiutujące studio z kilkoma twórcami poprzednich odsłon na pokładzie powinno mieć tak wysokie ambicje? To już pozostawiam waszej ocenie, aczkolwiek doniesienia o kłopotach kadrowych raczej powinny skłaniać do ograniczania aspiracji. Leaker twierdzi, że więcej informacji z konkretniejszymi szczegółami dostaniemy niedługo.

Na koniec przypominam jeszcze o ekranizacji, której premiera ma być połączona z debiutem gry. Film ma być adaptacją pierwszej części, toteż chyba można uznać, że nowy BioShock nie będzie całkowitym resetem uniwersum.

3 odpowiedzi do “Przecieki z BioShocka 4. Gra ma być immersive simem z prawdziwego zdarzenia”

  1. A ja mam wrażenie, że ta gra prędzej zostanie skasowana niż wyjdzie.

  2. No to BioShock będzie musiał się nieźle postarać, żeby przebić Atomic Heart. Zwłaszcza pod względem klimatu.

  3. Sam fakt że gra jest w „development hell” mówi mi że nic dobrego z tego nie wyniknie. W najlepszym wypadku będzie zmarnowany potencjał. O zakład idę że chcieli z tego zrobić grę-usługę, ponieważ oczywiście że chcieli. I będzie grą-usługą cuchnąć przez całą krótką rozgrywkę bo oczywiście jak na grę-usługę przystało, gra na premierę byłaby żałośnie krótka bo przecież coś trzeba sprzedawać przez najstępne 10 lat „wsparcia”.

Skomentuj ArekJakub Anuluj pisanie odpowiedzi