Przyszłość Devil May Cry nie zależy od sprzedaży DMC4SE. DMC5 wkrótce?

Przyszłość Devil May Cry nie zależy od sprzedaży DMC4SE. DMC5 wkrótce?
Niedawno internet obiegła plotka, że istnienie Devil May Cry 5 uzależnione jest od sprzedaży wydanej parę dni temu edycji specjalnej DMC4. Rzecz jasna, wzbudziło to słuszny gniew internautów, którzy tego rodzaju "testów" Capcomu mają już dość. Reżyser serii Hideaki Itsuno dementuje jednak te informacje, jednocześnie coraz mocniej sugerując, że sequel nadchodzi wielkimi krokami.

„Darkstalkers is not dead!” sugerował swego czasu obecny producent Street Fightera, Yoshinori Ono. Potem jednak dodał, że seria fantastycznych bijatyk nie doczeka się nowej części, jeśli reedycji poprzedniczek nie kupi 2 miliony osób. Liczba z kosmosu? Nie dla Capcomu. Plany zrobienia nowych Darkstalkersów szybko upadły. Podobne, dziwaczne „testy” pracownicy firmy sugerowali choćby przy Mega Manie czy Resident Evil. Nic więc dziwnego, że gdy kiedy jeden z przetłumaczonych naprędce wywiadów z Hideakim Itsuno (DMC3, DMC4) zasugerował, że losy kolejnych części zależne będą od sprzedaży Devil May Cry 4 Special Edition, podniosło się wiele gniewnych głosów sprzeciwu.

W dzisiejszym wywiadzie z portalem Gamespot Itsuno wyjaśnia jednak, że to tylko nieporozumienie. To, co powiedział, brzmiało mniej więcej „zawsze słuchamy waszego feedbacku, proszę, kupcie specjalną edycję DMC4”. Miał to być szybki komentarz na koniec wywiadu, a nie sugestia powiązania losów „piątki” z wydanym tylko cyfrowo DMC4SE. Devil May Cry „to nie zakładnik, którego losy związane są ze sprzedażą tej gry”.

Jednocześnie coraz mocniejsze są sugestie, że Devil May Cry 5 zbliża się coraz większymi krokami. DMC4SE stworzone było przez zewnętrzny zespół z Itsuno na czele, a obecny projekt ludzi odpowiedzialnych za dotychczasowe DMC owiany jest tajemnicą. Monster Hunter i Sengoku Basara otrzymały szereg DLC związanych z Dantem i Vergilem. Itsuno w wywiadach głośno dyskutuje o przyszłości serii, mówiąc dużo choćby o przeszłości Spardy i pomysłach na co-op. Na forach hardkorowych graczy już kilka razy anonimowi branżowcy donosili, że słyszeli o Devil May Cry 5.

Zresztą, mamy jeszcze ten screen z końcówki jednej z kampanii w Devil May Cry 4 Special Edition:

devil-may-cry-see-you-next-time_1779n.jpg

Cóż. „Do zobaczenia przy następnym Devil May Cry”!

39 odpowiedzi do “Przyszłość Devil May Cry nie zależy od sprzedaży DMC4SE. DMC5 wkrótce?”

  1. Jeżeli nowa część przywróci starego Dantego, to jestem na tak. Ideałem byłoby, gdyby PlatinumGames zajmowało się tą marką, ale przy ich obecnym grafiku to niemożliwe.

  2. Jeśli poziom epickości przerywników filmowych ma spaść do poziomu nowego DMC, to mogą sobie odpuścić.

  3. Mam nadzieję że V przebije jakimś cudem 3 🙂

  4. Wiadoma sprawa że obecnie tworzy gry dla wysokiej sprzedaży, DMC 5 mogło by wyjść nie ma nic na przeciw ale jak długo można czekać na Pcetową wersje DMC Trilogy HD czy tak trudno zatrudnić QLOC żeby skonwertowało port z Xbox 360 na Pc, yami13@ ważne żeby DMC 5 zajmowało się Japońskie studio w innym wpada gra zatraci swój klimat oraz oryginalność.

  5. Ql znaczy DmC mogę w końcu traktować po prostu jako spinn off serii. Nie to żeby była to zła gra, ale kurcze nie tego oczekiwałem po Devil May Cry… I jeszcze to podśmiechujki z fanów DMC ze strony twórców DmC

  6. Jak wyjdzie, to BYĆ MOŻE znów na mnie zarobią. Jeśli gra będzie tego naprawdę warta. DmC wbrew śmiesznemu hype’owi branży wart tego nie był i cieszę się, że dołożyłem się do tego, że to najgorzej sprzedający się Devil.

  7. Sosna564@ QLOC to Polskie studio zajmujące się portami gier z konsol na Pc, DmC nie tworzył Capcom tylko Ninja Theory, restart serii był niepotrzebny to zupełnie nie wyszło, najlepiej zapomnieć o DmC 😉

  8. Wątpie,by HD Trilogy się dobrze sprzedało na pc,sam dorwałem za 30 zł na promocji 😉 Po za 1 nie ma niczego żałować,bo 2 to totalne dno.

  9. Kurczę, tak czytam Wasze komentarze i widzę, że się DmC nie spodobał. Trochę nie rozumiem, bo uważam, że to świetna gra. Nie miałbym nic przeciwko powstaniu DmC 2. Serię cenie sobie głównie i przede wszystkim za system walki, a ten imo w DmC był super. System ten był zmieniony w stosunku do DMC3/4, ale jednocześnie podobny. Wyszło super. Może nawet podobał mi się bardziej niż stary. W każdym razie na pewno nie był gorszy. No, ale to tylko moje zdanie.

  10. @ManiakGier – To zależy co rozmierz prze dobrze, jeżeli port nie będzie drogi (wiadomo, sporo minęło od premiery na stare konsole) będzie śmigała w 1080p/60fps nawet na słabych kompach (wiadomo, gry z PS2) to śmiało można założyć kilka set sprzedanych egzemplarzy w pierwszym miesiącu. A jak wiadomo, sprzedaż na PC to nie sprint a maraton, więc po roku i jednej większej wyprzedaży i miliona się bym spodziewał. Przedstawienie marki PC-owcom morzę pozytywnie wpłynąć i na wyniki DmC, DMC4SE oraz przyszłego DMC5

  11. DMC4SE dalej ma skopane sterowanie na klawiaturze, no nie? Bo jako, że brzydzę się padami |to raczej nie zagram. Jedyną częścią DevilMajKraja, którą przeszedłem jest NAJLEPSZĄ jaka do tej pory wyszła, czyli DmC(czytaj bez skopanego sterowania na pc i zniewieściałych bohaterów z grzywkami). Tyle. PCMasterRace ( ?° ?? ?°)

  12. A więc jest nadzieja? Czekajcie, idę spocić sobie oczy. (mam nadzieję, że tego nie zepsują. I że wcisną tam Nero)|@KFCbucket420: Współczuję Ci.|@Mariaszek: No DmC była w porządku i w ogóle. Ale jest jeden problem. To nie było Devil May Cry. Nie i koniec. Nope.

  13. @KFCbucket420: Dlaczego skopane? Mi się dobrze grało i w DMC3/4 i DmC. Jedynie mam zastrzeżenia co do sterowania Dante w DMC4, a dokładnie o to, że trudno było dosiegnąć klawiszy 1,2,3,4 do zmiany stylów.@Skelldon: „To nie było Devil May Cry” – nie wiem, mi się grało bardzo dobrze. Nie mam takich sentymentów 😉

  14. A poczekam, poczekam. W końcu mam przed sobą kilkadziesiąt godzin do spędzenia w DMC4:SE, bo wcale nie zgłupiałem i nie dałem 300 stów za europejskie wydanie cyfrowe i pudełkowe z Japonii…

  15. GraczPrzodowy 27 czerwca 2015 o 20:20

    Grałem we wszystkie części, ale najbardziej spodobała mi się 2 i DmC (czyli te „najgorsze”, jak mówią true fani) I też nie obraziłbym się za DmC2.|Widocznie kwestia gustu.

  16. Devil May Cry 4 to była świetna gra (jedna z najlepszych), ale jak można grać w coś takiego na klawiaturze? Nie stać was na pady? Jest o wiele wygodniej.

  17. HandlarzzRusi 27 czerwca 2015 o 22:58

    @mishiu http:static.gamespot.com/uploads/original/1510/15104833/2416711-5408539290-Butthu.jpeg|Jako hardkor Devila na klawiaturze ustawiłem sobie nietypowe sterowanie, eliminujące totalnie myszkę. Używałem wyłącznie klawiszy (może tylko lewego Alt’a dodałem), które były używane w obłożeniu dwóch poprzednich części. Niespodzianka – tak da się grać. I to z całkiem niezłym skutkiem. Kombosy wprowadza się łatwo, intuicyjnie.

  18. HandlarzzRusi 27 czerwca 2015 o 22:59

    Mówię oczywiście o DmC~

  19. @GraczPrzodowy|Możesz rozwinąć co takiego Ci się spodobało w drugiej części? O ile rozumiem podzielone zdania na temat nie-restartu to nie mam pojęcia jak można uznać drugą cześć za lepsze od 1,3 lub 4.

  20. Tylko DMC2 jest obiektywnie złą grą. Sprawdź sobie to gdziekolwiek.

  21. @thx1138|Obstawiam, że nie grałeś w drugą część. Jestem ciekaw bo to jedna z gorszy gier w jakie miałem okazję grać. Oprócz kilku mechanik które zostały rozwinięte w kontynuacji nie mam pojęcia co tam mogło się spodobać.

  22. Skelldon, ja tobie też współczuję. A teraz wracaj grać tymi swoimi zniewieściałymi bohaterami, a prawdziwe gry zostaw dla prawdziwych mężczyzn. ( ?° ?? ?°)

  23. GraczPrzodowy 28 czerwca 2015 o 12:55

    Co to w ogóle ma znaczyć gra „została obiektywnie uznana za gorszą”? Czy ja muszę mieć gusta jak większość i uznawać wolę kolektywu? W DMC 2 podobał mi się ruch Dantego, trochę fabuła(a właściwie jej szczątki) i sama kreacja głównego bohatera, aura tajemniczości i profesjonalizmu. Natomiast DMC 3 to szczeniacki humor(wytykany przez CDA w DmC był podobny, chociaż i tak lepszy od DMC3), przylizany Dante i lokacje, które trzeba było przechodzić od dalekiego save’a w kółko, aż łaskawie udało ci się pokonać bosa

  24. GraczPrzodowy 28 czerwca 2015 o 12:59

    Za to jedynka i czwórka też mi się podobały. A DmC szczególnie, za to, że twórcy nie bali się pożartować z poprzedniczek i za próbę przebudowy. Niestety źle przyjetej przez fanów. Wygląd noego Dantego i Vergila też się moim zdaniem broni. I lokacje przypadły mi do gustu.|Ale rozumiem drugą stronę, która woli DMC 1 i 3,4. I nie wylewam na Was kubła pomyj, bo każdy ma swoje gusta. Jednemu podoba się projekt postaci i świata, a drugiemu to, żeby było trudno, żmudno, odjazdowo.

  25. @GraczPrzodowy|Dzięki, o coś takiego mi chodziło. Dla mnie po prostu 2 nie ma niczego co mi się podoba w pozostałych częściach – brak ciekawych broni , bossow którzy robią coś oprócz stania i przyjmowania strzałów oraz postaci które mają do siebie dystans. Bardziej poważny Dante to może byłyby ciekawy pomysł ale daniu mu ledwie kilku linii dialogowych w całej grze to był strzał w stopę. Przynajmniej dzięki temu w trójce są style czy zmiana broni poza menu.

  26. DMC2 miało kilka niezłych pomysłów, ale utonęły one w morzu niewykorzystanego potencjału i faktu, że to nie miało być DMC i to widać na każdym kroku. Mimo że wciąż wybiorę DMC2 ponad DmC każdego dnia, to wciąż bez mała nic tam nie pasuje do tego uniwersum, z bossami pokroju Tartarussian i czołgami na czele.

  27. @GraczPrzodowy|W DMC 3 był szczeniacki humor? Chyba coś ci się pomyliło, to w DmC Dante rzuca wulgaryzmami, w DMC3 Dante był bardzo pewny siebie i śmiał się z przeciwników X razy większych od niego, a w DmC? „[beeep] you!!!11!1” Poza tym gra jest ok, choć za łatwa jak się przechodzi po raz pierwszy na najwyższej możliwej trudności. No i fabuła jest przewidywalna do bólu, wiedziałem co się stanie na koniec praktycznie od początku gry.

  28. Grałem w DMC od 3, bo nie mam PS2, ale najgorsza z nich to zdecydowanie 4. Wolę 100 bardziej nowego Dante od Nero, który zna chyba tylko jedno słowo – „Kyrieeeee!!!!1!11” Na serio, to jest chyba połowa jego dialogu, ta postać jest irytująca. A w drugiej części gry Dante też nie zachwyca moim zdaniem, ale jest lepszy od tego z DmC.

  29. Gee, nie musisz się zachowywać jakby ci ktoś matkę obrażał, wiesz?

  30. Nikt inny nie powinien ci na siłę ingerować, jednak zaczynasz obrażać każdego kto śmie mieć inne zdanie? Jasne, stary, cokolwiek nie powiesz.

  31. Mnie DMC zbytnio nie jara. Nie po przejściu Bayonetty 1 i 2, które są w moim TOP10 gier, a B2 uważam za grę roku 2014 . Różne kombinacje ciosów dla różnych zestawów i połączeń broni + ekwipunek zmieniający styl gry + inne grywalne postacie + dodatkowe wyzwania tworzą długą i rozbudowaną grę. Na dodatek z świetną fabułą i genialnymi cutscenkami, będącymi swoistą nagrodą. Minie jeszcze wiele czasu nim spojrzę na inny slasher.

  32. GraczPrzodowy 28 czerwca 2015 o 19:47

    @MatthiusGW, dzięki, że się rozumiemy 😉 |@ Wszyscy. Panowie, dyskutujemy sobie o serii gier, a nie o państwowych sprawach życia i śmierci, więc proszę Was, skończmy z tym jadem.|@gutol12 W DmC i DMC 3 Dante ma szczeniacki humor. Wiem, że w reboocie, rzuca „prostytutkami” na prawo i lewo, ale paradoksalnie nie raziło mnie to tak bardzo jak pomiatanie Agni i Rudrą. Uderzanie mieczami o siebie, żeby się uciszyli. Teksty przed walką, w stylu – „zatańczmy”, drażniło mnie to, widząc przylizanego chłoptasia…

  33. GraczPrzodowy 28 czerwca 2015 o 19:51

    … który nie miał startu do Dantego z 1 i tego wiecznie zamyślonego profesjonalisty z 2 (szkoda, że nie zaznaczyli tego jeszcze bardziej). A to co mnie irytowało najbardziej, to już nawet nie Dante, ale błazen, który wyskakiwał, podrygiwał i bił się po tyłku…serio, to ma mnie rozbawić. Cóż, mnie akurat trochę żenowało. Przy nim nawet Dante wydawał się zabawny.|Oczywiście nie mówię, że nie był zabawny i każdy ma się ze mną zgodzić. Ja sam mam pewne ulubione momenty 3ki np. „taniec z pizzą” na początku

  34. GraczPrzodowy 28 czerwca 2015 o 19:53

    P.S. No i Vergil + Lady, które ratują wg. mnie część trzecią.

  35. Gee, ja chyba nie mogę nic powiedzieć o DMC. Zjadę DmC, pochwalę DE, powiem że DMC2 miało jakieś dobre pomysły, cokolwiek się nie odezwę na temat tej serii zawsze coś się stanie, po czym dowiem się że mam chorobę psychiczną albo coś w ten deseń. To prawie tak jakby ta seria była dla mnie przeklęta czy coś. Welp, równie dobrze mogę wrócić do grania w DMC4:SE.

  36. @GraczPrzodowy|Nie wiem czy lubisz jrpg ale może zainteresuje Ciebie to, że Dante w wersji z DMC2 wstępuje gościnnie w jednej z gier Atlus-a – Shin Megeami Tensei 3 Nocturne. Jest opcjonalnym członkiem drużyny dostępnym w późniejszym etapie. Żeby było ciekawiej wygląd devil trigger to zasługa jednego z projektantów tej firmy.

  37. Tylko ciężko Nocturne zdobyć, a sama gra jest trudna jak siedem piekieł.

  38. @GraczPrzodowy|Błazen miał za zadanie denerwować, co widać na filmikach, stosunku Dante do niego jak i nawet samej walce z nim. Nie mogę odnieść się do postaci Dantego z 1 czy 2 bo w nie nie grałem, ale mam taki zamiar.

  39. GraczPrzodowy 29 czerwca 2015 o 11:04

    @gutol12, polecam, chociażby dla samej ciekawości. Kiedy ja zacząłem grać w DMC 1 i usłyszałem soundtrack…. ta muzyka organowa brrr- aż ciary przechodziły. |@MartiusGW dzięki za info. Jestem otwarty na różne propozycje gier, nie ważny jaki gatunek i skąd, jeśli tylko mnie zainteresują. Będę miał oko na ten tytuł. Zobaczę co da się zrobić.|A jeśli chodzi o dobrą kreację Dantego, to dla mnie idealnym rozwinięciem z 2 jest Dante z anime DMC. To dla mnie wzór jeśli chodzi o tą postać. Perfekcja i spokój.

Skomentuj KFCbucket420 Anuluj pisanie odpowiedzi