14.12.2017
Często komentowane 16 Komentarze

Regalia: Royal Edition – Polskie jRPG zmierza na PS4, XBO i Switcha

Regalia: Royal Edition – Polskie jRPG zmierza na PS4, XBO i Switcha
Chwali się też (m.in.) recenzją CD-Action.

Średnia ocen taktycznego rolpleja Pixelated Milk zatrzymała się na poziomie 73%. Nieźle, stąd twórcy postanowili pochwalić się wysokimi notami na zwiastunie konsolowego Royal Edition (które ma zawierać podstawkę, DLC, endless mode i nowe postacie). Rzecz pojawi się na PS4, XBO i Switchu już w pierwszym kwartale 2018 roku.

Przypomnijmy, że podszyta komedią produkcja łączy turowe taktyczne walki, zarządzanie królestwem (które trzeba podnieść z ruin) oraz interakcje z ponad 20 postaciami (ewidentnie inspirowane cyklem Persona). Enkiemu produkcja rodaków spodobała się na tyle, że w CDA 07/2017 nagrodził ją ósemką.

16 odpowiedzi do “Regalia: Royal Edition – Polskie jRPG zmierza na PS4, XBO i Switcha”

  1. Chwali się też (m.in.) oceną CD-Action.

  2. bialasmietana 14 grudnia 2017 o 19:05

    Spoko gierka, ale potrafiła być miejscami frustrująca

  3. @ bialasmietana Nie kojarzę gry która by nie była miejscami frustrująca 😉

  4. @ChozNiCK|No tak, ale ta bywa frustrująca na poziomie przekraczającym możliwości XCOMA w trybie „iron man”. Generalnie całkiem zabawna i świeża, zwłaszcza dla kogoś, kto z JRPG nie miał nigdy wiele wspólnego, ale jej poziom trudności jest niczym betonowa ściana, od której można się wyłącznie odbić.

  5. Ta gra wyglada bardziej japonsko niz wiele JRPGow…

  6. @Shaddon|Na szczescie tworcy gry daja mozliwosc zmiany poziomu trudnosci (a wlasciwie regulacji stopnia obrazen zadawanych przez wrogow, nasza druzyne czy wylaczenie szansy na niecelny atak) w dowolnym momencie gry, wiec jesli ktos trafi na frustrujace poziomem trudnosci starcie, to moze przy kolejnej probie je sobie ulatwic. A kluczem do zwyciestwa jest dopasowanie skladu druzyny do przeciwnikow, z ktorymi w danym „lochu” sie walczy.

  7. Coś mi zgrzyta, jak widzę rpg który nie jest produkowany przez Japończyków – a jest nazywany jRPG (a nawet Polskim jRPG – co już jest takim piętrowym kuriozum) . Chyba po to ten termin ukuto by wyróżnić pochodzące z Japonii gry fabularne od tych z Zachodu. To że Runsin (Lucjan Pakulski) ma kreskę „pi razy drzwi” mangową to nie znaczy, że to zaraz – dajmy na to Yoshitaka Amano. Żeby nie było, żem jaki purysta i fanboj mangi/anime. Po prostu ten rpg ma taki sam związek z Japonią jak ruskie pierogi z Rosją.

  8. @jesiotr i nadal pierogi ruskie są ruskimi. jRPG zostało wyróźnione ze względu na odmienny styl tych gier od gier RPG z zachodu, a nie sam kraj pochodzenia. Bo nikt nie rozróżnia usRPG, deRPG, enRPG czy plRPG czy co tam jeszcze. Zresztą tak jak kolumna koryncka nie musi pochodzić z koryntu, a orzech włoski z włoch tak i jRPG nie musi pochodzić z Japonii.

  9. @mapokl, jak pisałem wcześniej, nie jestem jakimś ortodoxem mangi, ale w tym przypadku mi to nie pasuje. Piszesz, że jRPG zostało wyróżnione za styl a nie kraj pochodzenia, ale śmiem się z tym nie zgadzać „Japanese role-playing game” – to jest rozwinięcie tego akronimu. Dla mnie „japanese” jest tu kluczowe. Prawdziwy Champagne jest tylko z Szampanii, ale przecież Igristoje też nazywa się szampanem – no ale nim faktycznie i formalnie nie jest. Co do Regalii – Tutaj pasuje określenie „a’la jRPG”…

  10. A śmiej się nie zgadzać. Zbytnią wagę przywiązujesz do bezpośredniego znaczenia danych słów. Dałem ci taki ładny przykład z kolumną koryncką. jRPG tak się nazywa bo sam styl wywodzi się z Japonii (azji). Nie każda gra stworzona w Japonii lub przez Japończyków to jRPG. Stół szwedzki to też jest tylko wtedy gdy do Skandynawii pojedziemy? Nie, jest to sposób serwowania posiłków WYWODZĄCY się ze Szwecji, tak jak jRPG WYWODZI się z Japonii. I nawet nie wymaga stołu i czegokolwiek szwedzkiego.

  11. @mapokl – żeby nie było że tylko ja tak myślę – za angielskojęzyczną wikipedią (wiem, wiki to żadne źródło ale..) „Japanese role-playing games are role-playing games made in Japan” … Dla mnie „made in japan” to niekoniecznie w Japonii – ale przede wszystkim przez Japończyków. Szczególnie grafików. Cóż – imitacja grafiki japońskiej przez „gaijina” to zawsze imitacja. Wpisz proszę w google „jRPG list” – chyba wszystkie są z Japonii – a przecież powstają setki „inspirowanych” – ale jakoś ich tam nie ma…

  12. @jesiotr „made in japan” oznacza zrobione w Japonii, a nie przez japończyków. Skoro wiesz, że wiki to żadne źródło to po co się na nią powołujesz? I dlaczego pominąłeś sam początek tego wpisu z wiki „This article is about Japanese tabletop RPGs.” i do tego, że jest oznaczona jako „posiadającą wiele błędów i wymagająca przepisania”? Swoją drogą koreańskie RPG-i to sklasyfikowawszy jako jRPG czy znów potrzebujesz kolejnej nazwy która nic nie znaczy?

  13. @jesiotr I skoro taką wagę przywiązujesz do grafiki japońskiej to czy jeśli sama grafika została stworzona przez Japończyka, a cała reszta (programowanie, sam styl rozgrywki, fabuła, muzyka etc) gdzie indziej to jest to jRPG?

  14. Zresztą powodem dlaczego jRPG zostały wyróźnione od innych RPG jest ich inny styl i inne podejście do tematu RPG, a nie to, że powstały w Japonii. Dlatego też nie ma gatunku/podgatunku jFPS-ów czy jPlatformówek mimo, że przecież te gry też tam powstają. To styl rozgrywki decyduje o gatunku/podgatunku gry a nie miejsce jej produkcji. Zresztą niech twórcy ostatnią linijkę kodu wklepią w Japonii – bam już mamy japońską grę…

  15. @mapolkl – ten nasz „spór” to semantyka, tym bardziej, że gdy powstał ten termin nikt nie dopisał do niego definicji zbioru jaki on oznacza. Tak to już jest z popkultura, że są w niej terminy nieostre, które każdy widzi na swój sposób. I ja właśnie widzę go tak jak poniżej – a wiki zacytowałem nie po to by podać „źródło” tylko pokazać, że ktoś kto pisał tą notkę myśli tak jak ja. A że od dłuższego czasu nikt tego nie edytował wpisując dajmy na to, nie „made in Japan” ale np: „inspirated”- to znamienne…

  16. >polskie|>jRPG|Wybierz jedno

Skomentuj KapitanŻbik Anuluj pisanie odpowiedzi