04.02.2014
Często komentowane 23 Komentarze

ReROLL: Survival w otwartym świecie. I do tego prawdziwym [WIDEO]

ReROLL: Survival w otwartym świecie. I do tego prawdziwym [WIDEO]
PIXYUL to nowe niezależne studio założone przez Juliena Cuny’ego i Louisa-Pierre’a Pharanda, byłych pracowników Ubisoftu. Po odejściu od swojego dotychczasowego pracodawcy panowie postanowili nie spocząć na laurach i wzięli się do roboty – efektem jest zapowiedziane właśnie ReROLL: bardzo ciekawy projekt łączący świat wirtualny z rzeczywistym. Za pomocą dronów.

Czym jest ReROLL? Jak twierdzą twórcy, to połączony z elementami RPG survival osadzony w otwartym uniwersum. Tyle że nie fikcyjnym, jak w większości tego typu produkcji, a zupełnie prawdziwym. Developerzy postanowili odtworzyć otaczający nas świat w wersji cyfrowej z dokładnością, co do kilometra kwadratowego.

Uda się to zrobić dzięki nietypowym metodom zastosowanym przez ekipę z PIXYUL – studio korzysta bowiem z miniaturowych dronów eBee, które za pośrednictwem aparatów HD robią tysiące zdjęć naszej planety. Na ich podstawie tworzone są – w odpowiednim programie – trójwymiarowe obiekty, które następnie trafiają do właściwej gry.

Nie tylko sposób zbierania materiałów jest nietypowy. Twórcy obiecują, że odtworzony przez nich rzeczywisty świat ReROLL będzie stale połączony ze swoim prawdziwym odpowiednikiem za pomocą systemu Reality System Sync. Dzięki niemu wirtualna doba będzie trwać tyle, ile w „realu”, tak samo ma działać cykl dobowy, a cyfrowy czas ma dostosowywać się do czasu gracza. Czyli jeśli zaczniemy zabawę wieczorem, w grze też zapadnie zmrok. Podobnie ma to wyglądać w kwestii pogody – jeśli na zewnątrz pada śnieg, możemy być pewni, że w trakcie rozgrywki również będzie śnieżnie.

ReROLL ma być przede wszystkim osadzonym w otwartym świecie survivalem – aby przetrwać, postać gracza będzie musiała jeść, odpoczywać, trenować, uczyć się i walczyć. Bohater wyposażony zostanie w system, który pozwoli rozwijać protagonistę i zarządzać jego czasem.

Nie da się ukryć, że produkcja PIXYUL to bardzo ambitny projekt, z czego zdają sobie sprawę sami twórcy. Gra będzie stale poszerzana o nowe funkcje i znane z rzeczywistości regiony. Nim jednak dane nam będzie zapuścić się w cyfrową wersję prawdziwego świata, developerzy muszą zebrać środki na dalszą realizację projektu, dlatego też poprosili o pomoc graczy. Na stronie internetowej studia uruchomiono zbiórkę pieniędzy – osoby, które się dorzucą, mogą liczyć na bonusy w postaci dostępu do samej gry oraz określonego zestawu umiejętności.

Wesprzeć projekt można TUTAJ. A poniżej znajdziecie pierwszy jego zwiastun:

23 odpowiedzi do “ReROLL: Survival w otwartym świecie. I do tego prawdziwym [WIDEO]”

  1. Deathroll2097 4 lutego 2014 o 12:16

    Ciekawie się zapowiada, ale niestety większość takich produkcji na tym się kończy. W każdym razie czekam na więcej konkretów.

  2. Pierwszoosobowa, czy trzecioosobowa?

  3. zapowiada się najlepsza gra która dotąd powstała ale jestem ciekawy czy się uda i jak to będzie wyglądać

  4. Brzmi miodnie, ale co do powodzenia tego projektu mam duże wątpliwości.

  5. Zapowiada się świetnie, narzazie mało ciekawych survival (oprócz zombie).|Interesuje mnie czy gracz będzie się musiał bronić przed innymi ludźmi w multiplayer, czy może będziemy musieli stawić czoła samej naturze 😉 Będzie to z pewnością oczekiwania gra |obok: Roam , Watch Dog,

  6. Miniaturowe drony eBee ? Czego to ludzie nie wymyślą…

  7. jeśli to wypali to dostaniemy najlepszą grę w historii ludzkości… :3

  8. Nie polecam oglądać z napisami polskimi, nie stosowane są polskie znaki, są błędy ortograficzne („segmentuw”) i literówki :&092;

  9. Kto będzie szukać lootu we Wrocławiu na Sukiennicach? 😉

  10. „Dzięki niemu wirtualna doba będzie trwać tyle, ile w „realu”, tak samo ma działać cykl dobowy, a cyfrowy czas ma dostosowywać się do czasu gracza. Czyli jeśli zaczniemy zabawę wieczorem, w grze też zapadnie zmrok. ” Czyli jak w pokemonach – nigdy nie zobaczę dnia ingame, bo zawsze gram nocami. Serio, jak chciałem ewoluować pokemona, który tylko w dzień może się zmienić to minął miesiąc nim miałem okazję 😉

  11. Nie widzi mi się aby to wypaliło. Za małe studio, za duży projekt.

  12. HalnyDrinkers 4 lutego 2014 o 15:45

    Będę popierniczał po Toruniu, jak fajnie 😀

  13. TruthDefender 4 lutego 2014 o 15:55

    0:52 góra z loga Sierra Entertainment? 😀 pamiętacie chyba jeszcze tą firmę wchłoniętą przez Activision?

  14. Zgadzam się z Foshek, brzmi to zbyt dobrze, żeby było prawdziwie. Jak dla mnie – trochę śmierdzi przekrętem…

  15. Aragorn1600 4 lutego 2014 o 17:23

    Areinu – a nie wystarczyło przestawić zegar systemowy o kilka godzin do tyłu?;p

  16. Jeden taki dronik kosztuje 12k dolców. Potrzebowali by pewnie floty kilkuset takich i armii operatorów…

  17. Strasznie ambitny projekt. Tylko ile może zając odtworzenie świata? Raczej ograniczą się do fragmentu lub skompresują np 1km w grze -> 50 na świecie. Albo się mylę i będzie to największe osiągnięcie w historii ludzkości 🙂 Jakimś ekspertem nie jestem, ale wydaje mi się, że jeśli mają to zrobić na poziomie to budżet ostatniego GTA wyda się śmieszny w porównaniu do sumy potrzebnej do zrobienia tej gry.

  18. Robi wrazenie, oby cos z tego bylo.

  19. @Pan Dzikus, a w ogóle google jest producentem gier, że nawet im się nie udało przenieść świata do gry? Próbowali w ogóle zrobić taką grę? |Jak tak to proszę o źródło.

  20. Gravedigger15 4 lutego 2014 o 22:03

    Mnie zaciekawiło „Przy zakupie różnych pakietów gier gracz uzyska dostęp do gry jako wojownik z określonymi umiejętnościami”.Wiedzą już na czym chcą zarabiać (zapłać więcej będzie fajniejsza postać),ale nie wspomnieli nic o tym jak chcą zmieścić cały świat w grze.Cóż trzymać kciuki,bo nawet jak im się nie do końca uda to i tak może to być krok do przodu dla całej branży.

  21. Tusk też wiele obiecywał i co z tego. Jak wyjdzie, wtedy się dowiemy. Na razie nie ma co się podniecać.

  22. Strider1988 5 lutego 2014 o 08:28

    Rozwaliła mnie gafa , że w 0:22 tagują zdjęcie w arabii saudyjskiej , a na zdjęciu widnieje „12 apostołów” z wybrzeża australii xD

  23. Twórcy z pewnością nie odwzorują całej Ziemi 1:1. Bo to nie możliwe, z pewnością będą to pewno obszary wybrane przez studio. Bo komu by się chciało jechać do np. Kolumbi i robić zdjęcia za pomocą dronów.

Skomentuj DUSTDEVIL Anuluj pisanie odpowiedzi