Reżyser Kingdom Come: Deliverance 2 broni DLSS 5. „Hejterzy tego nie powstrzymają”

Reżyser Kingdom Come: Deliverance 2 broni DLSS 5. „Hejterzy tego nie powstrzymają”
Kingdom Come: Deliverance 2
Daniel Vavra ostro skomentował sprawę nowej technologii Nvidii.

Jak pewnie dobrze wiecie, ostatnio Nvidia w zasadzie sama wystawiła się graczom na sam środek celownika, zaczęła robić przed nim pajacyki i jeszcze krzyknęła ochoczo, żeby śmiało do niej strzelać. No dobra, może trochę przesadzam, ale nie da się ukryć, że przedstawienie technologii DLSS 5, która wykorzystuje AI do tego, by polepszyć grafikę w grach, było dla firmy potężnym strzałem w kolano. Sporo do powiedzenia na temat tego ruchu miał też Karol Laska, który zwrócił uwagę na to, że największym problemem jest tu to, że Nvidia próbuje wbrew twórcom gier wcisnąć AI do gamedevu.

Mimo to są tacy, którzy próbują bronić DLSS 5. Mikos na przykład ma zupełnie inne podejście do tej technologii i widzi w niej spory potencjał. Trzeba też podkreślić, że niektórzy developerzy są podekscytowani tym, jakie możliwości da im DLSS 5. Do takiego grona zalicza się Daniel Vavra, reżyser Kingdom Come: Deliverance 2, który zabrał głos w tej sprawie i zaczął bronić nowej technologii Nvidii.

Wyobrażam sobie, że w przyszłości twórcy będą mogli trenować tę technologię pod kątem wybranego stylu graficznego lub twarzy konkretnych osób i może zastąpi ona kosztowny ray tracing itp. To dopiero początek. Nie ma mowy, żeby hejterzy to powstrzymali. To coś znacznie większego niż efekt opery mydlanej, który ma każdy telewizor po włączeniu upłynniacza ruchu.

Warto dodać, że sam CEO Nvidii, Jensen Huang, początkowo zaatakował graczy, twierdząc, że źle zrozumieli to, czym jest DLSS 5. Dopiero później złagodził swój ton i wyjaśnił, że sam nie jest fanem kiepskich wytworów AI. Pozostaje więc pytanie, co teraz wydarzy się z nową technologią Nvidii i czy zostanie ona w jakiś sposób zmodyfikowana po reakcji graczy. Być może jednak wygrają ostatecznie optymistyczne głosy – takie jak ten Daniela Vavry, chociaż na razie trudno sobie wyobrazić taki scenariusz, zważywszy na to, z jak nieprawdopodobnie mocną krytyką spotkało się DLSS 5.

6 odpowiedzi do “Reżyser Kingdom Come: Deliverance 2 broni DLSS 5. „Hejterzy tego nie powstrzymają””

  1. Za 10 lat co drugi gameplay na YT będzie z cycatymi lachonami jako każdy NPC czy przeciwnik bo z DLSS 6 mówisz jak ma gra wyglądać. =]

  2. Nie wiem czy to celowa reinterpretacja czy brak czytania ze zrozumieniem.
    On niczego nie broni tylko stwierdza fakt. Od lat płaczki płaczą a karawana jedzie dalej. Dotyczy to np. wielu rzekomo tragicznych seriali czy gier, które jednak oglądają/kupują miliony.
    Faktem jest, że pewnie taniej będzie założyć taki filtr niż odpalać raytracing.
    Tyle, że teraz raytracing zabiera 50% wydajności, a włączenie tego filtra wymaga 2x 5090 więc jest on całkowicie bezużyteczny.
    Dajcie znać jak wyjdzie DLSS 5.1 który ruszy na RTX4070 i zabierze tylko 5% wydajności.

  3. No to wyobrażaj sobie dalej, Danielu – rzeczywistość jak do tej pory pokazuje, że modele ze swojej natury są niereplikowalne i nie można polegać na ich wynikach, a dodatkowo koszty tej technologii są tak monstrualne, że jak w końcu przestaną być dotowane (każdy biznes AI dopłaca do interesu) i stawki za korzystanie wzrosną do rzeczywistych kosztów, to będziemy mieli reality check wielkości krateru w Yukatanie.

  4. „Wyobrażam sobie, że w przyszłości twórcy będą mogli trenować tę technologię pod kątem wybranego stylu graficznego…” no właśnie wybrany styl graficzny to taki, którym będzie dysponować ai i będzie mieć właśnie takie różne style do wyboru, tylko niekoniecznie takie, które będą się zgadzać z wizją autorów danej gry. Znaczy fajnie jak są różne projekty, robione przez fanów, modyfikacje itd. to wydawca potrafi się dowalić i kazać zamknąć projekt, ale jak AI ma zmodyfikowac/zmasakrować jakieś dzieło to wszystko jest w porządku.

  5. Vavra jak zwykle odklejony

Skomentuj Dzoper Anuluj pisanie odpowiedzi