RimWorld dostało darmowy przeszczep silnika gry. Nie bez powodu, bo twórcy mają dla nas niespodziankę

RimWorld dostało darmowy przeszczep silnika gry. Nie bez powodu, bo twórcy mają dla nas niespodziankę
Można mieć teraz pewnie wszystkie mody świata.

RimWorld, symulator zbrodni przeciwko ludzkości pozaziemskiej kolonii zmieniła silnik. Nikt tego nie zauważy, poza osobami, którzy liczą klatki. Ludeon Studios w swojej aktualizacji 1.7 ogłosiło grę z Unity na Waylith, silnik zbudowany przez samo studio. Tytuł wygląda i działa tak samo, ale developerzy są zdania, że wszystko jest szybsze. Może pomalowali grę na czerwono?

Przyspieszyć ma się właściwie wszystko: uruchamianie gry, wczytywanie z długą listą modów, generowanie światów oraz map. W teście kolonii z późnej fazy gry wydajność miała wzrosnąć nawet dwukrotnie. Z kolei paczka wypełniona po brzegi 1500 modami ładowała się sześć minut zamiast kwadransa. Twórcy zastrzegają jednocześnie, że tylko u nich tak to działa i wszystko może się różnić w zależności od komputera. Sejwy działają, chociaż niektóre mody mają prawo kaprysić, jak to zwykle przy takich zmianach bywa. Najgorzej jest jednak na starym sprzęcie: właścicielom naprawdę leciwych pecetów gra może odmówić posłuszeństwa całkowicie. Ludeon prosi o to, żeby zgłaszać takie przypadki na Discordzie.

Twórcy dali nam przykład: jeżeli mamy gdzieś zapis z czterdziestoma kolonistami, dwustoma kaczkami i ponad setką modów, to będzie on chodzić szybciej. Nie wiem, kto w tej firmie odpowiada za wymyślanie potencjalnych scenariuszy, ale należy mu się podwyżka.

Aktualizacja jest niemałym prezentem dla samych modderów: dostali nowsze funkcje języka C#, łatwiej będzie im też pisać bardziej złożone mody bez spadku wydajności. Będą mieli też więcej możliwości w przypadku efektów wizualnych. Studio podziękowało wszystkim, którzy przetestowali builda przed jego debiutem i na sam koniec wrzuciło bombę: Rimworld nie jest jedyną grą, która będzie działała na Waylithcie. Tak jest: powstaje nowy tytuł!

Cały ten proces przypomina bardzo udany, rimworldowy zresztą przeszczep: grze wymieniono silnik tak delikatnie, że gracze mają tego nawet nie poczuć. Zwykle w tej branży przesiadka na nowe bebechy oznacza remaster za podwójną cenę. I od dzisiaj jedno z popularniejszych studiów indie nie jest już zależne od cudzego silnika.

Na zdrowie!

Dołącz do dyskusji