Rockstar wydał grubo ponad milion dolarów za możliwość umieszczenia tak wielkiej reklamy GTA 6 w Miami. Politycy sprzedali zgodę, choć nie wszyscy poparli tę inicjatywę

Rockstar wydał grubo ponad milion dolarów za możliwość umieszczenia tak wielkiej reklamy GTA 6 w Miami. Politycy sprzedali zgodę, choć nie wszyscy poparli tę inicjatywę
Czasy się zmieniają, ale pytanie nawiązujące do moralności wiecznie żywe.

Kilka dni temu oficjalnie przekroczyliśmy magiczną granicę dwóch miesięcy do premiery GTA 6, a ostatnie poczynania Rockstara tylko utwierdzają nas przekonaniu, że marketingowa machina firmy ruszyła już pełną parą. A przynajmniej tak wydawałoby się po tych wszystkich informacjach związanych z muzykami, których usłyszymy w radiu samochodu przemierzając Vice City, a także z winyli w domowych zaciszach graczy

Część wspomnianej reklamy odbyła się oczywiście poprzez media społecznościowe, które z pewnością odegrały znaczącą rolę w dalszym promowaniu GTA 6. Musicie jednak wiedzieć, że w całym tym przedsięwzięciu nie ograniczono się jednak tylko do standardowych wpisów w sieci. Chodzi bowiem o bardziej tradycyjne formy reklamy, które zdobią ulice Stanów Zjednoczonych, a które do najtańszych wcale nie należą

I w dodatku potrafią na nowo wywołać dyskusje w znanym nam dobrze duchu, niejako zmieniając utarte pytanie z „czy gry wideo powodują przemoc”, na „czy powinniśmy promować gry, które propagują przemoc”. O co więc chodzi i dlaczego GTA 6 pojawia się nawet na ustach osób niezainteresowanych potencjalnym zakupem najnowszej produkcji Rockstara?

Jak wynika z opublikowanego materiału wideo na licznych profilach skupionych wokół GTA 6, studio Rockstar Games miało zapłacić grubo ponad milion dolarów za możliwość postawienia baneru reklamowego o dość niecodziennych rozmiarach na dachu hali Kaseya Center, będącej domem koszykarskiej drużyny NBA Miami Heat. Sama reklama jest ogromna i dostrzec można było jedynie z lotu ptaka, lecz teraz huczy o niej nawet mainstreamowa telewizja. 

Jest to niejako pokłosiem zawarcia samej transakcji z włodarzami hali, która wymagała uzyskania specjalnej zgody miejscowych władz w celu postawienia reklamy wykraczającej poza standardowe wymiary. W tym celu Rockstar Games przekazać miało 975 tysięcy dolarów hrabstwu Miami-Dade, aby pomyślnie przegłosowano zgodę. Ta jednak nie przeszła przez struktury władzy jednogłośnie, a wypowiedzi polityków przytoczono w drugiej części materiału.

Sprzeciwiający się wydaniu zgody politycy powołują się na ogólny charakter gry, w myśl której rozjeżdża się pieszych i strzela do policjantów. To niejako przywraca na myśl czasy, gdy mainstreamowe media starały się bronić dawno obalonej tezy, jakoby gry wideo powodowały przemoc, a ludzie byli na tyle głupi, że nie potrafili odróżnić rzeczywistości od fikcji. 

Takie stwierdzenia nie padają jednak wprost, lecz jedynie wynikają z wypowiedzi polityka, który zdaje się odwoływać do moralności rządzących i wpłynąć na decyzję w sprawie promowania tego typu treści za zgodą administracji hrabstwa. Nie zmienia to jednak faktu, że zgoda została „sprzedana” za prawie milion dolarów, a w cytowanym materiale wideo mówi się o „kolejnych możliwościach marketingowych” między Rockstarem a rządzącymi Miami-Dade.

Jeśli więc nadal zadajecie sobie pytanie, czy GTA 6 potrzebuje dalszego marketingu, to odpowiedź zdaje się być twierdząca. Rockstar ewidentnie celuje najwyżej, jak tylko się da i rzeczywiście chce trafić do absolutnie wszystkich, nawet tych spoza giereczkowa.

Dołącz do dyskusji