20.07.2015
Często komentowane 26 Komentarze

Rust: losowy kolor skóry i rozmiar przyrodzenia to za mało

Rust: losowy kolor skóry i rozmiar przyrodzenia to za mało
Czy usłyszę chóralne: "ideologia gender w natarciu"? W tej chwili Rust, indyczy survival od autora Garry's Mode, dobiera za nas kolor skóry awatara i określa... tego ten... wielkość tego, co trzyma on w spodniach. Najnowsza łatka idzie jednak o krok dalej: developerzy nie dadzą graczom nawet wolności w wyborze płci.

Uporządkujmy fakty: Rust przyciągnął dotychczas ponad milion graczy, którzy nie tylko bawią się w przetrwanie, ale i są obiektami odważnego eksperymentu. Tytuł samodzielnie tworzy za nas bohatera i przypisuje go do naszego steamowego identyfikatora, stąd jesteśmy niejako skazani na grę w określonych butach.

Najnowsza aktualizacja doda nie tylko kolejne przedmioty (w tym drewniane i kościane zbroje), „freelok mode”, ale i kobiece modele postaci. Oznacza to, że tym razem wylosujemy nie tylko rozmiar/kształt określonych części ciała, ale i płeć.

Pracujący nad tytułem Garry Newman określił to w ten sposób:

Nie jest tak, że „zabieramy wam możliwość wyboru”. Nigdy nie mieliście wyboru.

Cholernie to-to życiowe i – patrząc na kanonadę komentarzy użytkowników i sporo publikacji na portalach branżowych, nieźle tytuł reklamuje. Winszujemy!

26 odpowiedzi do “Rust: losowy kolor skóry i rozmiar przyrodzenia to za mało”

  1. Aha, to jedna z tych wielu gier które nigdy nie zostaną ukończone.

  2. W porównaniu do innych gier „które nigdy nie zostaną ukończone”, jest akurat w najpóźniejszym stanie i ma największą szansę na ukończenie. Praktycznie zero bugów, a wszystko co trzeba w grze już jest.

  3. Ale zdajesz sobie sprawę Papkin, że model kobiecy po tej najnowszej aktualizacji nie jest wcale dostępny dla graczy, tylko dla administratorów? 😉 A zdjęcie do newsa jest przykro nieaktualne, bo w międzyczasie Rust przeniósł się na nowy silnik 🙂

  4. Mnie najbardziej bawia dziennikarzyny cieszace sie „ojej, popatrzcie na tych biednych bialaskow placzacych, ze musza grac czarna kobieta” nie zauwazajac kobiet wkurzonych, ze znow musza grac facetem.

  5. Cóż za niezwykły pomysł. Aż dziw, że Bioware wcześniej na to nie wpadło.

  6. Dodają multum ubrań a nie pozwalają na podstawową kustomizację postaci.

  7. Ravensblade 20 lipca 2015 o 12:07

    Niech sobie eksperymentują, dla mnie to duży minus. A Garry Newman się myli. Mam wybór. Po prostu kupię inną grę.

  8. Grałem parę godzin, zrobiłem sobie domek z drzwami, zamkiem i w ogóle. Następnego dnia obudziłem się nagi i bezdomny.

  9. Stranded 2 lepszy, tam w ogóle nie ma postaci 😉

  10. Ja tam w grach, gdzie mogę sam stworzyć postać często gram jako ludzie (albo i nawet nie ludzie) innej rasy/płci/wieku jak mi się akurat spodoba – więc tak konkretnie, to komu oni chcą zrobić na złość? Sobie? Bo ja jednak mam wybór – mogę po prostu nie kupić tej gry i na nic im się nie przyda taka ,,kontrowersyjna” reklama.

  11. O ile silnik to nadal Unity, to zdjęcie faktycznie nieaktualne. Pokazuje całkowicie inną grę, znaną jako Rust Legacy. Rok temu rozpoczęli pracę od początku, wyszedł reboot.

  12. Co wy znowu z tą ideologią?

  13. @xcd2 – wiesz że gościu po latach robi Stranded 3 ? Co jak co ale ja czekam, dwójka to gra mojego dzieciństwa, żadne tam sandbokso-survivale z czasów dzisiejszych jej do pięt nie dorównują 😀

  14. Szkoda że ta nie jest free-to-play, bo chętnie bym tylko zobaczył jaką postać gra mi przypisze. Co prawda bardzo to głupie, bo jeśli np. chciałbym w to zagrać i „dopasuje” mi postać, która będzie wręcz antybohaterem, to aż by mi się odechciało dalszej rozgrywki – więc tak po prostu, z czystej ciekawości chętnie bym się dowiedział jakiego „murzyna” bym wylosował 😀

  15. Thorongil83 20 lipca 2015 o 17:09

    @Yngoth W jakich kategoriach 'antybohaterem’? Wszystkie postacie w RUST to przyrządy do trzymania młotka i siekiery ;] Tu nie ma fabuły, postaci nie zauważasz, a od pewnego momentu często nawet ich nie widzisz bo okryte są ubraniami i metalowymi maskami, które możesz znaleźć albo samemu sobie wykuć dla bezpieczeństwa ;]|Tym, którzy nie grali polecam spróbować, choć przyznam, że gra wymaga cierpliwości, bo mnie po którymś rajdzie na moją chatę cholera wzięła i na razie dałem sobie spokój.

  16. @KafarPL Wiem, nie mogę się doczekać. Ja z kolei znalazłem Stranded 2 dopiero parę lat temu we freeware na płytce CD-Action. Wciąż czasami w to gram 🙂

  17. @Yngoth: Jak masz te 20-30 na Steam Wallet, to kup, pograj godzine (tylko z zegarkiem) i rob refunda 😛

  18. Mnie w tych grach wkurza niepomiernie nastawienie na rajdy jako główny mechanizm gry – odrzuca mnie to zawsze jako potencjalnie nowego gracza, bycie ciągłym mięsem armatnim dla doświadczonych graczy. Kilka miesięcy temu grało się jeszcze znośnie – przy odrobinie eksperymentowania dało się tak wybudować bazę by była bardzo trudna / niemożliwa do zrajdowania, ale nie musieli to „naprawić” psie syny… Od tamtej pory nie gram w ten tytuł. Po co się denerwować.

  19. Potencjalnie fajne „Ark” też jest nastawione na rajdy, ale tu jako noob praktycznie nie jestem w stanie nikogo najechać – nawet innego nooba… Dopiero jak bardzo się napakuję… | Na co we wszystkich tych tytułąch (H1Z1 takze…) nie będę miał nigdy okazji bo będę bez ustanku okradany z dorobku. Dla mnie taki model oznacza całkowicie skopany gameplay i bezsens grania w dany tytuł.

  20. Po co modelom postaci penis ? to jest gra survivalowa czy pornograficzna ?

  21. hellghaasst 20 lipca 2015 o 23:49

    kanaka: Żeby postacie nie wyglądały jak lalki barbie?

  22. Wyboru w grze może nie mamy, poza jednym, potencjalnie najistotniejszym dla twórców – czy w to coś w ogóle chcemy grać ;P

  23. @hellghaasst a od kiedy jest to aż tak istotny element postaci w grze survivalowej? Żeby gówniarze (przynajmniej mentalni) mogli sobie porównywać kto ma większe „ego”?

  24. @Norion – ale w grze jest cenzura. W sumie postacie z większym przyrodzeniem mają o tyle gorzej, że łatwiej jest w nie trafić.. Obrażenia są spore

  25. Dobra, jednak nie ma cenzury – mój błąd.

  26. Survivalowy średniak jakich wiele, trzeba się jakoś wybić.

Skomentuj Siepenka Anuluj pisanie odpowiedzi