Scenarzysta Dead Space pokaże nową grę podczas jutrzejszej prezentacji tytułów na PS5
Poprzednia generacja konsol dała graczom naprawdę sporo świetnych serii, które z różnych powodów nie doczekały się kontynuacji na PS4 czy XBO. Jedną z nich było Dead Space – zaskakująco świeży i udany horror od EA. Po świetnej „jedynce” wydawca w kolejnych odsłonach zaczął kłaść jednak coraz większy nacisk na akcję, co niekoniecznie przypadło do gustu fanom. Ostatecznie otrzymaliśmy jedynie trzy części, a odpowiedzialne za cykl Visceral Games zostało zamknięte kilka lat później.
O Dead Space wspominam nie bez powodu –wszystko za sprawą Antony’ego Johnstona, scenarzysty znanego graczom przede wszystkim z pierwszej części wspomnianej serii, ZombiU czy angielskiej wersji Binary Domain. Autor (stojący również za dziesiątkami komiksów i książką „The Coldest City”, na podstawie której nakręcono „Atomic Blonde”) przypomniał, że od prawie dwóch lat pracuje nad dużą grą wideo. Korzystając z okazji, zechciał również zachęcić – zupełnie bez związku z poprzednią informacją, jak zaznaczył – do oglądania jutrzejszej prezentacji gier szykowanych na PlayStation 5.
As some of you know, I’ve been working on a big videogame for almost 2 years now.
— Antony Johnston (@AntonyJohnston) June 9, 2020
In totally unrelated news, you should all watch the PS5 launch event on Thursday.
Zaznaczę na wszelki wypadek: nie spodziewajcie się Dead Space 4. Chociaż jedna rzecz na pewno będzie nową grę Johnstona z dawną serią łączyć: wcielimy się w postać, która „ma naprawdę przechlapane”.
Tożsamość tajemniczego tytułu poznamy w czwartek o 22:00.

34 godziny…
Nie przypominam sobie by Dead Space miało jakąś wybitną fabułę. Klimat? Tak. Projekty monstrów, walka? Naturalnie. Fabuła to najsłabszy element gry. Ogółem: bardzo świeża gra akcji. |BTW Nie wiem ocb z tym horrorem? Że niby były jump scare’y?
@zadymek Klimat zaszczucia i potwory wzorowane na zdjęciach rozerwanych ludzi po wypadkach samochodowych dają tutaj uzasadnione określenie horroru.
@lAtarenl Aha czyli gdy gra ma podręcznikowe straszaki, to jest to horror. OKi
@zadymek – co nie? Przecież Dead Space to ewidentnie gra wyścigowa z elementami komedii romantycznej!
@Hagan Właśnie w tym problem, że dla kogo straszne, dla tego straszne.|A identyczny przepis macie przecież w Half-Life. Ale jakoś nie widzę by ktoś Pół-Żywego nazywał horrorem 😉