29.01.2014
4 Komentarze

Shadowrun: Dragonfall z konkretną datą premiery [WIDEO]

Shadowrun: Dragonfall z konkretną datą premiery [WIDEO]
Dragonfall to długo oczekiwane, pierwsze fabularne rozszerzenie do Shadowrun Returns, w którym gracze trafią do futurystycznego Berlina. Nareszcie twórcy gry ujawnili jego konkretną datę premiery – dodatek pojawi się za niecały miesiąc. Wypuszczono też nowy zwiastun.

Przedstawiciele studia Harebrained Games poinformowali, że Dragonfall pojawi się w usługach dystrybucji cyfrowej 27 lutego. To nieco później niż pierwotnie planowano – początkowo dodatek miał ukazać się w styczniu. Kosztować będzie 13,99 euro (ok. 58 zł).

Rozszerzenie przyniesie ze sobą wiele zmian i nowości, w tym możliwość zapisu stanu rozgrywki w dowolnym momencie zabawy, nie zabraknie też nowych lokacji, broni, przeciwników, bohaterów oraz przedmiotów, a edytor doczeka się paru niewidzianych wcześniej funkcji.

To wszystko prezentuje najnowszy zwiastun dodatku opublikowany przez jego twórców. Znajdziecie go poniżej:

4 odpowiedzi do “Shadowrun: Dragonfall z konkretną datą premiery [WIDEO]”

  1. Dragonfall to długo oczekiwane, pierwsze fabularne rozszerzenie do Shadowrun Returns, w którym gracze trafią do futurystycznego Berlina. Nareszcie twórcy gry ujawnili jego konkretną datę premiery – dodatek pojawi się za niecały miesiąc. Wypuszczono też nowy zwiastun.

  2. Ledwie przedwczoraj skonczylem podstawke, a tu taka mila wiadomosc z samego rana. Choc Shadowrun Returns nie byl perfekcyjny, to dzieki swietnemu cyberpunkowemu klimatowi i turowej walce szybko zaskarbil sobie moja sympatie.

  3. Podstawka mi się nawet podobała, więc i dodatek pewnie kupię, choć poczekam na niższe ceny.|Poza tym, że Shadowrun: Returns to po prostu dobra gra, najbardziej mnie w niej urzekło, że niemal każda postać ma swojego własnego bardzo ładnie wykonanego awatara. Przede wszystkim w grach z uniwersum D&D strasznie mnie żenowało i irytowało, gdy chciałem, by podobizna jak najbardziej odzwierciedlała mojego superherosa, po czym okazywało się, że awatar co 3 łachmaniarza przedstawia tę samą mordę, co moja postać. 😛

  4. Kampania podstawki była fajna do czasu, aż wmieszała się w to magia i demony… Do tego czasu był to całkiem fajny cyberpunk. Ehh… Do tego checkpointy raz na ruski rok, mała liczba skili, zwłaszcza dla deckera… To znaczy w cyberprzestrzeni może i coś z tego miałeś, ale liczyłem na możliwość hackowania wrogich robotów na odległość, albo implantów…

Skomentuj Piotrek66 Anuluj pisanie odpowiedzi