11.02.2013
Często komentowane 93 Komentarze

Slender: The Arrival ? Oto najstraszniejsze 11 minut w twoim życiu… [WIDEO]

Slender: The Arrival ? Oto najstraszniejsze 11 minut w twoim życiu… [WIDEO]
Na YouTubie pojawił się obszerny, 11-minutowy gameplay z trwającej bety Slender: The Arrival — komercyjnej wersji jednego z najstraszniejszych (a do tego darmowych) wirtualnych horrorów ostatnich lat. To co, widzimy na filmie, przyprawia o gęsią skórkę w równym stopniu co oryginał. Tylko dla graczy o mocnych nerwach...

Gameplay z bety Slender: The Arrival:

93 odpowiedzi do “Slender: The Arrival ? Oto najstraszniejsze 11 minut w twoim życiu… [WIDEO]”

  1. Widzę, że jak oczywiście hejt, ale cóż.W grze jest dużo zmian.Zaczynając od znacznie i to naprawdę znacznie większych lokacji, zmianie grafiki i fizyki, kończąc na dodaniu kilku tam potworków.I te 16zł to naprawdę tak dużo?Widzę, że teraz ludzie wolą dawać za crapy grubo ponad 100 gdzie zmian trzeba szukać z lupą, a jak już są to te zmiany są nie korzystne.|TreKronor@ Tak jak w każdym horrorze, bez dzwięku to byś się za cholerę nie wystraszył.

  2. itachi12@ To czekamy na twoje propozycje.Jakich ja kurde czasów dożyłem, że od wielkich koncernów wymaga się coraz mniej a od początkujących twórców wymaga się super uber rozbudowanej fabuły(gdzie w slenderze nie ma jak wcisnąć jakieś fabuły), multum zmian, a jeszcze do tego to ma być za darmo?!

  3. I powtórzę się jeszcze raz.Czy będzie coop w tym slenderze???

  4. @ KajmalxD Dobrze prawisz 🙂 Mam to samo zdanie. Nie wiadomo co by pokazali to i tak ludzie się to nie z podoba bo są już negatywnie nastawienie od momentu jak tylko usłyszeli że gra nie będzie za darmo. Jeśli masz jakieś pytania odnośnie gry bardzo prosto spytać o nie twórców. Sam się o niektóre rzeczy pytałem 🙂 w FAQ nic nie znalazłem o coopie

  5. HarryCallahan 11 lutego 2013 o 23:52

    Jedyne momenty w których się wzdrygnąłem to te zakłócenia a raczej towarzyszący im dźwięk, który sprawia że moja uszy krwawią. Podobnie zresztą miałem przy oryginalnym Slenderze w którym zanim zebrałem połowę kartek to prawie usnąłem. A potem siadła mi bateria w latarce 🙁 Nie wiem, może to wina zbyt wysokich oczekiwań? To samo miałem z Amnesią. Wszyscy mówili, że taka straszna itd. Nastawiłem się nie wiadomo na co i spotkało mnie rozczarowanie. Był niby ten klimat, wyczuwalne napięcie, ale co z tego?

  6. HarryCallahan 11 lutego 2013 o 23:58

    Po prostu kiedy słyszy się, że coś jest mega straszne to po prostu wyczekuje się tych strasznych rzeczy. Jk nie przychodzą (albo okazują się znacznie mniej przerażające) to cały efekt upada. Przyznam, że bardziej się „bałem” (choć to i tak trochę za mocne słowo) pierwszy raz przechodząc Stalkera SoC. Bo zwyczajnie nie spodziewałem się takich klimatycznych miejsc jak np. laboratoria. Pierwsze spotkanie z pijawkami było jak strzał w mordę. Tutaj wiem, że mam się bać więc się nie boję. No, może jedynie tego

  7. HarryCallahan 12 lutego 2013 o 00:01

    że przez jeden głupi błąd muszę zaczynać od zera. Nie znoszę takich gier. Łazisz po lesie przez pół godziny, nic nie widać i jeb! Spojrzałeś nie tam gdzie trzeba i jedziemy od początku. Za którymś razem przestaje to być straszne nawet przy dużym samozaparciu a pozostaje jedynie frustrujące.

  8. Kogoś jeszcze irytuje ta animacja ręki? ^^

  9. @HarryCallahan w 100% się z Tobą zgadzam i też bardziej bałem się przy Stalkerze. Slender mnie straszył jedynie gdy byłem pod wpływem promili. Amnesia też strasznie przereklamowana, były z dwa momenty gdy się przestraszyłem przez całą grę. Stosowałem te wszystkie metody na budowanie klimatu typu słuchawki i granie w nocy, i nic. Może gdyby ktoś mi włączył którąś z gier i nie wiedziałbym czego mam się spodziewać byłoby inaczej.

  10. http:slendergame.com/download|http:www.slendermansshadow.com/|http:www.scpcbgame.com/|http:shadowshifters.com/

  11. Polecam SCP Containment Breach

  12. @KajmalxD: Nie, nie będzie. Po co niby miałby być? Poszukaj sobie na kanale RecenzjeHorrorow – tam kiedyś widziałem reckę jakiejś minigierki coopowej z podobną mechaniką.

  13. W SCP-087 gra zawiesza się na 180 piętrze 😉 |http:www.mediafire.com/?y655d73rffnnm0p

  14. TheDunkMaster 12 lutego 2013 o 11:51

    Ten cały „redaktor” chyba na oczy nie widział jakiegokolwiek horroru…

  15. Ja tak samo jak koledzy niżej, najbardziej bałem sie grając w stalkera. Bałem sie do tego stopnia, że do gry podchodziłem 3 razy (za 3 razem udało mi sie przejść całą). Ten klimat, te mutanty, Zona. Coś pięknego (i okropnego jednocześnie).

  16. @HarryCallahan|A w gry horrory grasz tak jak należy, tj. po ciemku, samemu i w słuchawkach? Inaczej faktycznie niczego możesz nie poczuć.

  17. @Wizardius|Ja w Stalkera grałem kilka miesięcy temu i jakoś specjalnie niczego nie czułem (ta gra miała być z założenia straszna?). Nie wiem jak wy, ale ja jakoś niczego w tamtej grze nie dostrzegłem.|Za to Amnesia – to było coś. Tak jak mówiłem, gram tylko po spełnieniu trzech niżej wymienionych warunków.

  18. TaciturnSaffron 12 lutego 2013 o 15:09

    Bwah, najstraszniejszy? Jumpscare’y nie są straszne, deal with it.

  19. Hm.. Mnie wogóle jakoś horrory nie są w stanie przestraszyć, to znaczy naprawdę przestraszyć, tak że będę mógł z ręką na sercu powiedzieć że bałem się jakiejś sceny postaci czy czegokolwiek. Nie mówię że nie podskakuję kiedy znikąd atakuję mnie Slender albo inszy mutant, ale to jest raczej zaskoczenie i chwilowy skok adrenaliny, a nie właściwy strach…

  20. WilCzek123 – mam tak samo. Jumpscares podniosą mi czasem tętno, ale to bardziej z zaskoczenia (cicho… cicho… BAM!) niż prawdziwego przerażenia.

  21. TaciturnSaffron, Jumpscare’są straszne, ale tylko za pierwszym razem i tylko gdy gramy w odpowiednich warunkach < inaczej to tani chwyt straszakowy.

  22. @Boobr|I dlatego lubię Amnesię. Tam nie było Jumpscares. Tam się stało w szafie i liczyło na to, że Grant sobie pójdzie. 🙂

  23. HarryCallahan 12 lutego 2013 o 17:33

    @SerwusX: zawsze gram w słuchawkach, niezależnie od tego jaka to gra. Zresztą przeważnie siedzę przy kompie w słuchawkach na uszach (teraz też 🙂 ). I oczywiście, że grałem w nocy. Po prostu gra która oferuje jedynie strach przestaje być dla mnie straszna. Stalker był momentami niepokojący (bo tak jak pisałem „straszny” to za mocne słowo). Momentami. I wynikało to ze świetnej historii opowiedzianej w grze i świata który został na jej potrzeby wykreowany. Sam mrok i dziwne dźwięki nie wystarczą.

  24. zgadzam się w 100% HarryCallahan

  25. Nie ogarniam czemu latarka po 15 minutach latarka gaśnie xD Pewnie jakaś chińska…

  26. To nie jest na silniku cryengine 3?

  27. Miałem straszniejsze 11 minut w tak zwanym „realu”… Byliście kiedyś opętani przez wujka Szatana?

  28. InfernalExtremeGame 12 lutego 2013 o 23:48

    @son91 Jakby to było na cryengine 3 to ta gra miałaby chujową optymalizację 😉

  29. Moment moment… Komercyjna, tak? Czyli na to trzeba będzie wydać kasę chcąc pograć? Przecież pomijając grafikę i dźwięki -istnieją też plotki o większej ilości poziomów i jakiejś cienkiej fabule- to ten Slender się nie różni od oryginału.|Ktoś tu chce z ludzi debili zrobić (=^.^=)

  30. Brrrr,pamiętam jak grałem w pierwotnego slendera to prawie zes*ałem się ze strachu

  31. To ze mną coś nie tak jest. Grałem w darmową wersję to… To przecież w ogóle nie jest straszne. Nie bałem się spotkać slendera do tego stopnia, że gra znudziła mnie po 15 minutach i zacząłem go szukać i prowokować do wyjścia. Jedyne co straszne jest w tej grze to dźwięki i uderzenie fortepianu gdy pojawia się Slender. Może z dwa razy się tego wystraszyłem. Potem zacząłem ziewać już. Równie dobrze mogliby tu hello kity wstawić za miast hitmana bez twarzy i z tym samym udźwiękowieniem gra dalej stasyszyła”

  32. Gra rzeczywiście potrafi wystraszyć, lecz tylko granie w nocy na słuchawkach daje taki efekt. Przy pierwszym podejściu obudziłem cała rodzinkę. Gra rzeczywiście godna polecenia dla tych co lubią się bać.

  33. Ciekawe czy będzie „gimme 20 dollars” mode. BTW: Najlepsze są gry które są niepokojące, a nie straszne. Pierwsza gra która stworzyła doskonałą atmosferę niepokoju to dla mnie był BioShock (poziom szpitala)

  34. W sumie gra nie jest zła, zagrałem w betę i jest całkiem nieźle, potrafi przestraszyć. I jeżeli ma być więcej poziomów, fabuła i różna rozgrywka (nie tylko kartki) to teraz te 15 czy potem 30zł to wcale nie jest dużo. Chociaż i tak Amnesia to jedna z lepszych horrorów, a i ktoś jeszcze wspomniał o Stalkerze – tutaj też się zgodzę, gdy grałem pierwszy raz to w tych labolatoriach, czy jak to tam się nazywało, nieźle się bałem 😀

  35. Komercyjna gra na podstawie creepypasty, serii filmików na YT i paru zdjęć(wszystko ofc zrobione non-profit przez zapaleńców). Serio nikt nie widzi w tym nic złego?

  36. Jak dla mnie to już amnesia była straszniejsza od tego slendera, przecież to jakiś zwykły gościu w garniaku z białą gębą. Nie wiem jak można się tego wystraszyć rotfl.|Gra kiepska, nudna i bez ciekawego zakończenia (mowa o pierwszej części) ta pewnie będzie tak samo gówniana zresztą.0/10

  37. A przypadkiem nie została już wydana gra o tytule „Haunt: The Real Slender Game”(darmowa), która, bazując na tym co widziałam, jest straszniejsza od tej komercyjnej wersji Slendera.

  38. pietruszka145 14 lutego 2013 o 16:19

    Jedynie przeszkadza mi brak komentarza głosowego ;/

  39. Kupiłem, zagrałem w betę i powiem że strasznie oj strasznie, dodając do tego to co będzie w wersji premierowej to naprawde warto wydać ten pieniądz. Oczywiście znajdą się tacy co ich nic nie przestraszy ale na takich nie ma rady. Bałem się Amnesii boje się i Slendera, granie ma sens jedynie na słuchawkach i oczywiście po zmroku w ciemnym pokoju 🙂 . Za pierwszym podejściem myślałem, że zejde.

  40. @averos1337 widać, że nie wiesz czym ta gra ma straszyć, nie masz się bać samego slendera ale samego faktu, że cie w końcu dopadnie. Straszą dźwięki, efekt zaskoczenia i własna immersja w gre. Horrory to coś więcej niż straszny potwór. Klimat trzeba umieć stworzyć a myślę że w The Arrival, chłopakom to wyszło całkiem zgrabnie.

  41. a co się dzieje, jak nas slender dopadnie?:D

  42. EvolutionGame 18 lutego 2013 o 15:37

    Jakoś żadna gra mnie nie przestraszyła tak jak slender , nie sam slender a tak jak powiedział Danon666 a sytuacja jak cię slender dopadnie , że jesteś sam , ciemno wszędzie , dźwięki które mogą cię dodatkowo przestraszyć , czuć napięcie aż tu nagle się odwróciłeś czy skręciłeś TU BUU , urywa się film , sytuacja gdy jesteś oszołomiony , przestraszony i musisz jak najdalej uciekać . Takie horrory są najlepsze , jeszcze Amnesia .

  43. Nie wiem czemu, ale ta gra mnie nie straszy (chyba że licząc momenty że nagle znikąd wyskoczy i huknie coś w słuchawkach), ale przyznam, że gra ma świetny klimat. Czuć tą samotność i że coś nas obserwuje, a motyw z kamerą jeszcze lepszy.

Skomentuj Kulas Anuluj pisanie odpowiedzi