Smuggler napisał książkę. „Nie podoba się, to nie kupuj” ukaże się już w maju 2026

Smuggler napisał książkę. „Nie podoba się, to nie kupuj” ukaże się już w maju 2026
1 kwietnia to w Polsce prima aprilis, a w naszej redakcji – urodziny CD-Action. A ponieważ w tym roku wypadają okrągłe 30. urodziny, przygotowaliśmy dla Was coś specjalnego.

„Hejka, ludziska. Tutaj Smuggler. Albo Jerzy Poprawa, jak wolicie. W ponad 40 lat po tym jak napisałem cienką i kiepską książkę sf, postanowiłem napisać drugą, dla odmiany grubą (tak na oko 450+ stron) i dobrą. O czym? Zasadniczo o sobie, tzn. o Smugglerze. Taka >>poniekąd autobiografia<<.

Ale bez obaw, nie buduję sam sobie pomnika trwalszego od spiżu – i nie traktuję tam siebie zbyt serio. To będzie opowieść o grach, komputerach, życiu i pracy w CD-Action, a także wielu innych sprawach, pełna anegdot i smaczków. A ja będę raczej pełnił rolę przewodnika po jakichś 50 latach mego >>grania w gry<<. Ci, co ją czytali twierdzą, że wchodzi gładko i pozostawia przyjemny posmak. 😊

Zaryzykujecie?”

Preorder z autografem

„Nie podoba się, to nie kupuj” to kilkaset stron wspomnień Jerzego Poprawy – wieloletniego redaktora naczelnego i wicenaczelnego CDA, znanego także jako Smuggler. To szczera do bólu, momentami rubaszna, a chwilami refleksyjna historia: o życiu, 50 latach grania i trzech dekadach pracy w CD-Action. To pełna humoru i anegdot opowieść o drodze od salonów gier w PRL-u, przez handel oprogramowaniem na giełdach, demoscenę, własną firmę komputerową i pracę przy produkcji gier, aż po trzy dekady spędzone w redakcji CD-Action. W środku znajdziecie kulisy powstawania magazynu – od pełniaków i słynnego (nie)Porozumienia po deadline’y i historie, których nigdy wcześniej nie ujawniał. Są też wspomnienia o redaktorach i współpracownikach: momentami bezlitośnie szczere, czasem zaskakujące.

Zobaczysz, jak wyglądało prawdziwe życie redakcji od kuchni. Odkryjesz również mniej oczywiste oblicza autora – giełdowego potentata, twórcy muzyki demoscenowej, przedsiębiorcy czy kolekcjonera kalkulatorów i miłośnika whisky. To zapis doświadczeń człowieka, który obserwował narodziny polskiej branży gier. Jak sam mówi: „to była niezła jazda”.

Ta książka to również podróż przez czasy, gdy rodziła się polska branża gier – od wrocławskich salonów z lat 70. po giełdy komputerowe.

Poza tym: przewodnik po whisky, zestaw ulubionych przepisów, archiwalne zdjęcia, życiowe rady i osobiste refleksje o starzeniu się, przemijaniu oraz o tym, co naprawdę zostaje po latach grania i pisania o grach. I jeszcze jedno: co wspólnego z grami ma smażony koci mocz? Odpowiedź znajdziecie w środku.

Zamów już teraz egzemplarz z autografem.

Premiera: maj 2026 (książka będzie dostępna także na CD-Action Expo 2026)

68 odpowiedzi do “Smuggler napisał książkę. „Nie podoba się, to nie kupuj” ukaże się już w maju 2026”

  1. Srogi trolling. Makabra🙈

  2. Artur Mazurek 1 kwietnia 2026 o 12:05

    No i namówił.

  3. Błagam, to nie jest żart, prawda? Prawda??? Brzmi jak spełnienie marzeń

  4. Najlepsze jest to że czytałbym jak szalony… A ta strona w sklepie to już mnie niemal przekonała…

  5. Czytałem już. Ending słaby z robieniem zbiórki i zrobieniem z gazety kwartalnika, taki przewidywalny po tym jak ludzie zastosowali się do rady Smugglera i przestali kupować.

  6. Jeżeli ta książka nie jest żartem to kupię ją na CDA Expo. Z jednego prostego powodu – na targi i tak się wybieram, a kupując książke tam oszczędzę zawsze te kilka złotych na wysyłce.

    No i myślę, że jak bardzo ładnie Smugglera poproszę to mój egzemplarz też na targach podpisze.

  7. poczekam do jutra jak to nie 1 kwietnia, to zamawiam 🙂 A co sie stalo ze Smuggler „wyszedl z cienia” chociaz juz od wielu lat bylo wiadomo ze to Pan Poprawa

  8. Nie no, biere na premiere! (jeśli faktycznie to nie żart, bo, jak mawiał klasyk, „ja już w nic nie wierzę!”:) Dobrej beki z tzw. antyfanów i roszczeniowych czytelników z kijami w tyłkach nigdy dość.

    • Ta beka sprawiła że czytelnicy przestali kupować więc ten się śmieje kto się śmieje ostatni

      • Myślę, że w redakcji mają inne zdanie na ten temat, sądząc po liczbie wydawanych publikacji pod szyldem CDA. Gdyby nie było zbytu, to byśmy tu nie komentowali, bo cały biznes by się zwinął. A z tego co słyszałem, ma się przyzwoicie. Oby tak dalej. I podpisuję się recyma i nogyma pod stwierdzeniem: nie podoba się, nie kupuj. Dotyczy to też wszystkich innych rzeczy, które są niezobowiązującą rozrywką. To oczywista rynkowa oczywistość, a nie, jak chcieliby niektórzy, brak szacunku.

      • Popatrz w ten spoosob – a gdzie sa dzis czasopisma, gdzie nie rzucano takim tekstem 😛
        NIE MA. ZADEGO, poza PSX Extreme.
        Wnioski zatem sa proste.

  9. Jedyne co zapamiętam z tej książki to fakt, że CD action to gazeta. Nie mylić z czasopismem jak np. Gazeta Wyborcza wydawana zawsze na czas jak na czasopismo przystało.

  10. O wow! Dawno nie byłem podekscytowany tak zapowiedzią nowej książki, choć w preorderze mógłby być reprint „Pilotów…” ;). A czy jest szansa na sprzedaż również przez Allegro?

  11. To oczywiście nieprawda, nie pisałem żadnej książki.

  12. zlociutki napisał(a):

    Ja wiem ze czasy sie zmieniaja, ale w sumie najbardziej tesknie za CDA z czasow 2000-10, niby nie wiele sie zmienia, ale ulecialo to cos.

    Wszyscy bylismy mlodsi i wiecej bylo w nas optymizmu.

  13. „Nienawidzę CD-Action, czytam bo muszę” – każdy antyfan.
    Smugglerową kniggę kupię (świruję, już kupiłem) z braku kronikarskiego dzieła poświęconego CDA. O ile Gambler, Top Secret, Secret Service mają w miarę dobrze udokumentowaną historię, to chyba do tej pory nikt nie zebrał do kupy dziejów i wspomnień związanych z tą (hehe) gazetą i mam wrażenie, że mimo tych wszystkich lat na karku Akcjon nie jest zaliczany do grona Wielkich Przedwiecznych polskiej prasy growej. Być może z racji że wciąż istnieje a jego obecność jest uznawana jako „granted” nikt do tej pory nie pofatygował się z dokumentowaniem Akcjonowych dziejów. Może kiedyś arhn.eu pokusi się o jakiś film historyczny w temacie? :v

  14. Czy są szanse na e-booka?

  15. A żeby ci ręka odpadła od podpisywania tych autografów!

  16. Zamówione, super, że coś takiego powstaje!

  17. Takie rzeczy robi się wyłącznie w prima aprilis 🙂 11 lat temu wziąłem w tajemnicy ślub w górach i razem z żoną wysyłaliśmy ludziom trollujace informacje, że to zrobiliśmy. Jeszcze wiele tygodni później nam nie wierzono. A co do Smugglera, już myślalem, że nigdy tego nie zrobi. Ale należy mu się ta odrobina chwały jak psu buda. Zapracował sobie gagatek. Jest obecny w mojej przestrzeni psychicznej od 98 roku i siłą rzeczy – choćbym nawet nie chciał – miał na mnie spory wpływ. I jakoś mam przeczucie, że będzie sie to czytało znakomicie. Oczywiście kupię – na zdrowie Panie Jurku.

  18. Ciekaw jestem czy znalazło się miejsce na historię pewnego samuraja który podpadł druidom i skończył jako terminator? 🙂 czy szerzej mówiąc coś z czasów Szedaru.

  19. Będzie może na Allegro?

  20. kcem to, chyba

  21. MalySeryjnyMorderca 1 kwietnia 2026 o 18:13

    Dla mnie CDA skończyło się kiedy na jego łamach zaczęło się nachalne, szukające konfliktu, politykowanie. Wcześniej CDA zajmowało bardzo ważne miejsce w moim serduszku. Kupię tę książkę… może pozwoli mi przypomnieć sobie jak to było kiedy mama wychodząc do sklepu mówiła, że absolutnie CDA nie kupi bo za drogie, ja jednak z nadzieją wyglądałem z okna i, bardzo często kiedy mama wracała, dostrzegałem w koszyku obok torby świeżutki numer… Łezka się w oku kręci.

    • Doceniam nick.
      Niestety polityka wlazi w nasze zycie, czy chcemy czy nie.
      W ksiazce jednak jej praktycznie nie ma.

      • MalySeryjnyMorderca 1 kwietnia 2026 o 18:33

        Wiem, że z tą polityką dzisiaj tak jest i poniekąd spodziewałem się, że to nieuchronne, jednak w CDA, dla mnie było to jak AR-15 w rękach Pikachu, nie tylko dziwne i niebezpieczne ale też bezpowrotnie zabiło urok tego przemiłego stworka. Nie mniej jednak, powodzenia ze sprzedażą 🙂

    • O, po nicku idzie poznać że ten to Prof. S. Jonalista

  22. Ile stron będzie zawierała publikacja?

  23. Ale super.

  24. Wow. Kiedyś Smuggler był dla mnie narratorem ulicy złożonej z kolorowych pecetów i tekturowych marzeń z okrągłym talerzykiem, teraz Smuggler jest dla mnie pomostem dla lepszego, analogowego świata. Na pewno kupię. Jakieś widoki na dedykację w preorderze? 😉

    • Kazdy preorder dostanie autograf. A sumie dwa 🙂

      Co do dedykacji to nie wiem, tzn. nie mam nic przeciwko ale trzeba to jakos systemowo rozwiazac zebym wiedzial komu podpisuje itd.
      Do przemyslenia.

  25. Ha, jestem tak stary że pamiętam aferę związaną z Porozumieniem. Głównie dzięki temu, że w tamtym czasie kupowałem równolegle z CDA także ŚGK i mieli o to straszny ból zadka (że CDA nie dotrzymało warunków i dało pełną wersję Earth 2140) bo w samym CDA zdaje się temat został przemilczany. A kupowałem ich głównie ze względu na publicystykę która w tamtych latach w CDA niemal nie istniała i często diametralnie odmienny punkt widzenia w recenzjach. Ale z ich tekstów dało się nierzadko odczuć że mieli cholernie wysokie mniemanie o sobie i nie zasmucił mnie jakoś specjalnie ich upadek.
    A książkę właśnie zamówiłem 😀 Bardzo lubię styl pisania Smugglera i nie mogę się doczekać rozmaitych anegdotek, zarówno odnośnie samego magazynu i ludzi go tworzących jak i tematów okołogrowych. Temat whisky również jest mi bliski (rym niezamierzony ;)). Smuggler, pewnie nie pamiętasz ale napisałem kiedyś do Ciebie na FB w temacie Mistrza i Małgorzaty, poruszony również został temat Old Smugglera. Nadal uważam że gorsza od niego jest jedynie „Złota Locha” z Biedry ;D

    • Powiedzmy, ze w innych pismach sprawa (nie)porozumienia byla omawiana dosc… stronniczo. Tu pokaze nasz punkt widzenia i kulisy jak do niego doszlo i jak odeszlo 🙂

      PS. Bedzie tez rozdzial o pismach o grach jakie kupowalem „before CDA” i bedzie pare smaczkow o SGK. Np. ktos tam splagiatowal jeden moj tekst, a ja tam zamiescilem jedna recenzje, plus ciekawa korespondencja z Naczelnikiem itd.
      Prywatnie uwazalem ich wtedy za pismo rzetelne ale majace kij od szczotki w pewnym miejscu.

      • A co do Olda to nie pilem Lochy, wiec ciezko mi porownac.
        Na pewno jest lepszy niz Johnny Walker z czerowna kartka, ktory sam w sobie tez nie jest zly ale taki… koncernowy.
        Oldek to dobry stosunek ceny do jakosci ale trunek niezbyt wyrafinowany.

  26. zlociutki napisał(a):

    Ja wiem ze czasy sie zmieniaja, ale w sumie najbardziej tesknie za CDA z czasow 2000-10, niby nie wiele sie zmienia, ale ulecialo to cos.

    Byłeś młodszy plus dochodzi nostalgia. Ja tęsknię za płytkami. Nawet dzisiaj bym dopłacił więcej do takiego wydania chociaż to nie ma sensu w dzisiejszym świecie.

    No a najbardziej to brakuje starych redaktorów których czytało się za dzieciaka no ale taka kolej rzeczy. Ważne, że jeszcze kilku jest a kilkuletnie koty nie takie straszne.

  27. A huj z nim

    >>>OK, Lux ze mną! [smg]

  28. Heh
    Myślę, że się skuszę.

  29. Smuggler napisał(a):

    A co do Olda to nie pilem Lochy, wiec ciezko mi porownac.
    Na pewno jest lepszy niz Johnny Walker z czerowna kartka, ktory sam w sobie tez nie jest zly ale taki… koncernowy.
    Oldek to dobry stosunek ceny do jakosci ale trunek niezbyt wyrafinowany.

    Kwestia gustu, u mnie to Red stoi oczko wyżej, choć nadal nisko. Ale rozumiem sens istnienia tego segmentu więc nie zamierzam nikomu mówić co i jak ma spożywać 🙂
    A co do Lochy to wyobraź sobie wyjątkowo podły bimber zmieszany z olejem do frytek. I żadna ilość coli czy soku nie jest w stanie zabić tego podłego posmaku.

  30. Ale powaliło starym CDA. Albo naszą młodością. Bierę, kurde bele. Dzięki Smugg.

  31. Od kiedy to jest „jawne”, że JP = Smuggler? Od dzis? Bo może coś przegapiłem 🙂
    Natomiast dla mnie ta książka (kupiłem!) pokazuje też, że wszsytko co ma początek ma i koniec – pierwsze pokolenie graczy odchodzi powoli na emeryturę. Kiedyś biegało się po giełdach, grało w piraty na amidze a później w Magic Carpet na PC, tymczasem cola byłą po 10’000 zł… 🙂
    I pewnie wiele gier (i whisky) jeszcze przed Panem Panie Jerzy, ale daleko już tą rzeką zapłynęliśmy…

Skomentuj K-Lupus Anuluj pisanie odpowiedzi