Sony może porzucić porty gier na PC. Kolejne tytuły tylko na PlayStation

Sony może porzucić porty gier na PC. Kolejne tytuły tylko na PlayStation
No to pograne.

W sieci zawrzało po ostatnich doniesieniach Jasona Schreiera dla Bloomberga. Według jego informatorów, Sony może znacząco ograniczyć albo nawet całkowicie porzucić praktykę portowania swoich flagowych gier jednoosobowych z PlayStation na PC. Ta potencjalna zmiana kursu (który to kurs nie trwał jakoś przesadnie długo, warto dodać), omówiona przez Schreiera w podcaście Triple Click, budzi spore kontrowersje w środowisku graczy, którzy w ostatnich latach mogli cieszyć się God of Warem, Horizonem czy Spider-Manem.

Strategia Sony wobec pecetów ewoluowała dramatycznie wręcz w ciągu ostatnich ośmiu lat. Pierwszym wyraźniejszym sygnałem otwarcia na komputery osobiste był port Horizon Zero Dawn w 2021 roku. Ten krok okazał się znaczącym sukcesem, także finansowym. Do kolejki tytułów dołączyły inne: The Last of Us, Spider-Man Remastered, God of War oraz wiele innych. Oczywiście, gry te trafiały na pecety parę lat później, bo Sony chciało, żeby PS5 nadal się sprzedawał, to oczywiste. Ale jednak trafiały.

To był dobry pomysł: Sony sporo zarobiło na tych portach, a do tego baza graczy i fanów znacząco im się poerzyła. W 2021 Sony przejęło holenderskie studio Nixxes Software, które specjalizowało się w optymalizacji portów. Krok ten wyglądał jak inwestycja w przyszłość. Jednak ostatnie miesiące przyniosły zmiany: zamknięcie Bluepoint Games i w konsekwencji wyrzucenie do kosza planów na remake Bloodborne’a. Okazuje się też, że wyczekiwany Marvel’s Wolverine w ogóle nie trafi na pecety. Te ruchy sugerują, że doszło do jakiejś rewizji priorytetów.

Baner Banner CD-Action Heroes of Might and Magic, numer 2

Schreier podkreśla, że jego informacje nie są tylko czczymi spekulacjami. Powiedział też, że wkrótce rzuci więcej światła na ten temat. Póki co podzielił się spostrzeżeniem, że Sony uważa, iż porty dla gier jednoosobowych nie zdały egzaminu, jeżeli o finanse chodzi. Chociaż niektóre, jak Stellar Blade, sprzedawały się w ogromnych ilościach, to wiele z nich, jak np. God of War: Ragnarok, borykało się z trudnościami, takimi jak review bombing.

Sony nie skomentowało oficjalnie tych doniesień, ale historia uczy nas, że jak Jason Schreier coś mówi, to jest w tym drugie dno. Oby nic nie pukało od spodu.

10 odpowiedzi do “Sony może porzucić porty gier na PC. Kolejne tytuły tylko na PlayStation”

  1. Kaznodzieja Steama 28 lutego 2026 o 21:45

    Anyways

  2. żeby porzucić porty, najpierw trzeba robić gry 😉

  3. Jak można porzucić coś co przynosi kupę kasy. Co jest nie tak z tymi firmami, skoro ekskluzywność nie przynosi zysku to rachunek chyba jest prosty. Konsola M$ dzięki Xbox Cloud jest praktycznie bezużyteczna i niepotrzebna ale dalej jest sprzedawana, Game Pass ponoć nie przynosi zysku ale pozwala przyciągnąć kolejnego klienta. Epic Games Store jednak istnieje, chociaż wychodzi na zero, alternatywą jest płacenie marży Steam’owi. Teraz Sony chyba pozazdrościło i chce wszystko sobie spieprzyć ale tak to jest jak firmą rządzą krawaciarze, którzy nie mają pojęcia o gamingu a jedynie widzą tabelki w Exelu i próbują za wszelką cenę wszystko „optymalizować” i „maksymalizować”. Sony nie idźcie tą drogą, już tam byliście.

  4. A co ma zamknięcie Bluepoint Games do pecetów? Przecież demon’s souls nie wyszło na PC.

    • Avatar photo
      Emilia Wyciślak-SwobodaRedakcja 28 lutego 2026 o 23:09

      Chodzi mi ogólnie o zmianę strategii i jakieś dziwne ruchy, które Sony robi. Chociaż jak człowiek się zastanowi, to wcale nie takie „dziwne”…

  5. Już kilka miesięcy temu była o tym mowa, więc nic nowego.

  6. Jeśli nie chcą wypuszczać wszystkich platform naraz to nie rozumiem zdziwienia, że 2-5 lat później gra nie schodzi tak szybko.

    No i logiczne chyba jest, że jeśli ktoś nie ograł tytułu po kilku latach, i nie czuł się przekonany do zakupu konsoli w tym czasie to jest to klient, którego pozyska się w pierwszej kolejności na tej innej platformie, a w drugiej kolejności ten zakupi używkę lata później, czyli Sony będzie mogło się cmoknąć tak samo jak w sytuacji kiedy portu na inną platformę nie wypuści. Nie pojmuję rozumowania, które zakłada no money > free money.

  7. No jak nie chcą moich pieniędzy to ich wybór.

  8. I tak już wypuścili wszystkie gry które chciałem, także wisi mi to.
    Nie ma to jak wypuszczać gry na PC kilka lat później, a potem się dziwią że zainteresowanie małe.
    Te porty kosztują grosze i pewnie się zwracają, ale i tak marudzą że za mało.
    No cóż… Najpierw zamknęli Bluepoint, a pewnie teraz Nixxon pójdzie pod korporacyjny topór.

  9. Słusznie. Decyzja o porzuceniu ekskluzywności była największym, obok obrania kursu na gry-usługi, błędem Jima Ryana. Sądzę, że los Xboxa dość dobrze pokazuje, co dzieje się, gdy zamiast koncentrować się na budowaniu siły marki i dbaniu o core’owych graczy, zaczynasz rozmieniać się na drobne. Nintendo rozumie swoich odbiorców i od dekad realizuje niepisaną umowę: „my dajemy wam produkcje z najwyższej półki, jakich oczekujecie, a w zamian wy trzymacie się naszego ekosystemu”. To jest właśnie ta nieoceniona korzyść z platformowej ekskluzywności: żeby przyciągnąć do siebie klientów, jesteś zmuszony stawiać na jakość. U Sony działało to przez kilka generacji i zarówno gracze, jak i firma czerpali z tego korzyści. Po co było to zmieniać?

Skomentuj Mosparko Anuluj pisanie odpowiedzi