25.04.2014
Często komentowane 63 Komentarze

Star Wars: Jaki los czeka Expanded Universe? Disney wyjaśnia

Star Wars: Jaki los czeka Expanded Universe? Disney wyjaśnia
Nadchodzące trzy epizody Star Wars – od siódmego do dziewiątego – osadzone zostaną po wydarzeniach z Powrotu Jedi. Wywołało to zamieszanie wśród fanów, którzy zaczęli się obawiać, że filmy stać będą w sprzeczności z tzw. Expanded Universe – tworzonym przez lata za pomocą książek, komiksów, gier i animacji uniwersum. Disney nareszcie wyjaśnił tę kwestię – firma postanowiła zrestartować EU.

Główną cechą produkcji wchodzących w skład Expanded Universe był fakt, że były one zgodne z kanonem ustanowionym przez filmy, które były punktem odniesienia. Wraz z premierą siódmego epizodu Star Wars, którego akcja osadzona zostanie po wydarzeniach z Powrotu Jedi, ustanowiony zostanie nowy kanon. W związku z tym Disney zdecydował się zrestartować „rozszerzone uniwersum”, a przynajmniej tę jego część, która fabularnie umiejscowiona była po szóstym odcinku Gwiezdnych Wojen.

Koncern zdaje sobie jednak sprawę, że utworzone dotychczas EU jest przebogate, w związku z czym nie porzuci go. Składające się na nie książki, animacje, komiksy i gry nadal będą wydawane, ale ukazywać się będą pod szyldem Legends – w ten sposób firma zdecydowała się odróżnić „stare” Expandend Universe od nowego.

Przedstawiciele Disneya zapewniają przy tym, że twórcy nowych produktów w „rozszerzonym uniwersum” nadal będą mogli czerpać z dotychczasowych dzieł. Przykładem jest mający zadebiutować w tym roku serial animowany Star Wars Rebels, który będzie pierwszym elementem nowego EU. Przedstawione w nim zostaną m.in inkwizytorzy i imperialna agencja bezpieczeństwa wewnętrznego – jednostki te po raz pierwszy pojawiły się w pierwszej edycji papierowego RPG-a z lat 80. XX wieku.

Oprócz wspomnianej kreskówki, wkrótce ukażą się też nakładem amerykańskiego wydawnictwa Del Rey Books powieści osadzone w nowym Expanded Universe. Pierwsza książka zostanie napisana przez Jacksona Millera i przedstawi historię, która miała miejsce przed wydarzeniami ze Star Wars Rebels.

I jeszcze jedno – utworzona została grupa, która ma koordynować pod względem fabularnym prace nad wszystkimi pozycjami z EU. Na jej czele stanęła Kathleen Kennedy, obecna prezes Lucasfilm.

Zadowala to was?

63 odpowiedzi do “Star Wars: Jaki los czeka Expanded Universe? Disney wyjaśnia”

  1. :/ , gdyby lucas miał więcej rozumu to by do tego nie doszło.

  2. RobinBlackett 25 kwietnia 2014 o 18:51

    LoL NOPE.

  3. You could have stopped this.

  4. Mnie bardziej interesuje jaki jest los LucasGames i ich przerwanego dealu z GOG :/

  5. a miał takie wielkie plany co do SW, trylogia prequelowa miała powstać jeszcze w latach 80, a sequele kiedy aktorzy będą mieli po 50tkę. ale widać już wtedy stracił parę, ale przynajmniej mógł nadzorować EU czego też nie zrobił. Sad Story.

  6. you had one job

  7. Dziwicie się? Lucas chce jedynie kasy, jak długo mógł odcinać kupony tak odcinał, opłacało się to sprzedał i ma worek kasy. |Sam pewnie zrobiłbym to samo 😀 Podobnie jak 90% ludzi 😛 |Niemniej expanded universe było również skokiem na kasę, do tego dużo książek miało bardzo słaby poziom. Trylogia Thrawna była jedyną IMO ponad to.

  8. GJ disney, kupoburza za 3… 2… 1… I już widzę jak fandom sw uzna te nowe filmy za niezgodne z kanonem, hardcorowe sw-nerdy też na nie do kina pewnie nie pójdą. Well done disney, you just shot your balls off.

  9. Niech wywalą to co się działo przed filmami, bo to się kupy nie trzyma. W KotORze Republika używa takich samych statków, co DWA TYSIĄCE LAT PÓŹNIEJ. Do tego przez kilka tysięcy lat, aż do Gwiazdy Śmierci, nie ma prawie żadnego postępu w galaktyce. Uniwersum się rozrosło czasowo do absurdalnego poziomu.

  10. wielki0fan0gier 25 kwietnia 2014 o 19:48

    Cieszy fakt, że Disney w swoich nowych produkcjach z uniwersum Star Wars będzie kreował świat w oparciu o fanowskie osiągnięcia w tym temacie z lat 80. XX wieku i późniejszych. Martwi idea kontynuowania sagi.Szczerze? Według mnie Star Wars należy zostawić daleko za sobą. Stara trylogia wywierała na ludziach w ubiegłym wieku ogromne wrażenie i zarówno pod kątem technicznym, fabularnym jak i aktorskim była zrealizowana najlepiej, jak to było możliwe. Nową trylogię odbierało się już zupełnie inaczej.

  11. @Sermaciej wejdź na sluisvan.net i nie głoś herezji, proszę. Nie ma postępu w galaktyce? Wiesz, że [spoilerZ AHEAD!] w zasadzie, to można powiedzieć, że nie tylko nie było postępu, ale był regres? Imperium Rakatańskie było w stanie stworzyć Gwiezdną Kuźnię, ale skończyli jako dzikusy, a stację tysiące lat później znalazł Revan. Kojarzysz może Cortosis? Metal, który wytrzymywał uderzenie z miecza świetlnego? Był w powszechnym użytku za czasów KotORa, później dopiero po upadku Imperium korzystał z niego…

  12. wielki0fan0gier 25 kwietnia 2014 o 19:53

    Niektóre artystyczne twory są ponadczasowe. W moim odczuciu oznacza to, że dzieła te wciąż pobudzają ludzkie komórki mózgowe do intensywnej pracy. Inne stają się symbolami epoki, w której powstały, bądź tej, w której odcisnęły ślady swoich stóp w kulturze, gdy ludzie poruszali ich tematykę w rozlicznych dyskusjach i swobodnie je na własny sposób interpretowali. Do drugiej grupy zaliczam Star Wars.Z wyjątkiem gier komputerowych Star Wars, których akurat brak. Chociażby takiej w stylu Jedi Knight: JO i JA.

  13. …Desann, tworząc jednostki Shadow Trooper’ów.

    No, ale nic dziwnego, w końcu „co chwilę” wybucha tam wojna galaktyczna. Porównaj to do warhammera 40k, albo do Battletecha – okres sprzed inwazji klanów.

  14. @orzel286|Tym bardziej. Regres przez TYSIĄCE LAT? To co się dzieje przed filmami to kpiny.

  15. orzeł286 – ponadto trzeba zaznaczyć, że o ile broń wyglądem i dźwiękiem nie zmieniła się od czasów Revana, to już mocą na pewno. Ciężki krążownik 5000 lat wcześniej nie dałby rady obecnej fregacie… Do tego trzeba zaznaczyć, że Rakatanie swoją Kuźnią naprawdę przebili wszystko. Broń, która żywiła się Mocą, coś pięknego. Jakoś nie przypominam sobie by Imperator miał taką pukawkę… Ja chciałbym tylko zobaczyć na ekranie yuuzhan vong-ów, mam nadzieję, że ich nie wytną…

  16. Heh, Imperium w warhammerze 40k

    > potrafiło stworzyć AI, ale po wojnie ze swoim dziełem nigdy nie osiągnęło takiego stopnia rozwoju, a przez ostatnie 10 TYSIĘCY LAT technologia nie ruszyła się praktycznie w ogóle do przodu. Space marines jak używali bolterów, tak używają ich nadal. 😛

    A gdyby miały się mierzyć taki krążownik Centurion z czasów wojen Mandaloriańskich (ponad 4k lat przed Nową Nadzieją) z MC90 Nowej Republiki, to ten ostatni chyba nawet nie musiałby podnosić osłon…

  17. @rumbur Nie nindżuj 😀 W uniwersum sw nie jest tak źle z technologią, w niektórych dziedzinach jest postęp, ale jak to bywa, niektóre technologie po prostu „giną w niewyjaśnionych okolicznościach.”

  18. [spoiler do warhammera] Hm, źle powiedziałem – nie Imperium stworzyło AI, ale ludzkość, a że w 41 wieku, to praktycznie to samo, to wyszedł mi taki niezbyt trafny skrót myślowy

    Tak inb4 jakiś-maniak-warhammera-40k.

  19. Już widzę te palone przez fanów komiksy i książki na youtube. Przy okazji jakiś czas temu chciałem sobie ogarnąć EU, ale jak zobaczyłem ile tego jest… nie wiem czy starczyłoby mi życia aby to wszystko sobie naświetlić. Chyba wolę zostać szarym pożeraczem ekranowych produkcji cieszących oko efektami.

  20. Ładnie namieszali a jeszcze filmy nie wyszły… GJ Disney!

  21. Ja pier*** kurw ma*.

  22. I bardzo dobrze! Jestem wielbicielem SW. Widziałem czasem w księgarniach te grafomańskie książeczki i nigdy tego nie tykałem. Na szczęście do roboty biorą się profesjonaliści i stworzą coś strawnego, a mam nadzieję że nawet wybitnego. Jeszcze tego brakowało, żeby ekranizowali „tfurczość” pryszczatych, albo cynicznych beztalenci trzepiących kasę. Umówmy się że SW to jednak FILMY, a cała reszta to odcinanie kuponów albo amatorszczyzna.

  23. Dopoki nie spierdziela mi Bobby i Admirala Thrawna nie placze.

  24. wielki0fan0gier 25 kwietnia 2014 o 22:31

    Prawda jest taka, że wszystko jest odcinaniem kuponów od Nowej Nadziei. Owszem, cała stara trylogia stała się kultowa i nie przeczę, jest świetna, a i ta nowa ma coś w sobie (wyścigi, Darth Maul, Dooku, Palpatine…), jednak to, co wyjdzie po tym, będzie już definitywnie skokiem na kasę fanów.

  25. wielki0fan0gier 25 kwietnia 2014 o 22:32

    Naprawdę nie można nakręcić czegoś świeżego, równie wciągającego, jak Gwiezdne Wojny? Myślę, że można. Ale teraz ludzkość zatrzymała się…

  26. @złyporucznik|Bobbe fetta już spierdzielili ujawniając jego twarz. |W sumie to nie chcę aby brali thrawna na warsztat.@ZiomekGit|Taaaa, teraz będą profesjonaliści 🙂 Jakiś Ty nieskalany

  27. RiP Kyle Katarn. Przynajmniej dostaniemy w 100% canon’owa Ahsokę Tano. Zawsze jakieś pocieszenie.

  28. Ni mnie to grzeje, ni ziębi, ponieważ SW to słaba rzecz jest! ( ?° ?? ?°)

  29. EastClintwood 26 kwietnia 2014 o 01:48

    Bede szczery – historie toczace sie po VI czesci sa dla mnie slabe i siekiera ciosane.

  30. Wiadomo o tym od ponad pół roku.

  31. @ ZiomekGit Trylogia Thrawna, Cienie imperium, Dark empire to „tfurczość pryszczatych”, jasne …|Ziomek weź nie trolluj.

  32. Mnie to zadowala. Jestem fanem starej trylogii, a książek i komiksów nie czytałem i cieszę się, że filmyu nie będą realizowane na ich podstawie, tylko będą czymś świeżym.

  33. Mimo że jestem fanem SW bawią mnie problemy licznej rzeszy ludzi cierpiących duchowe męki na wieść o zmianie „autentyczności” fikcyjnej historii fikcyjnego uniwersum. Wykazują opór porównywalny z obrońcami rzeczywistych prawd historycznych. Komu nie spodoba się nowe EU, zawsze może sięgnąć po stare. Dotychczasowa twórczość nigdzie nie znika, a może powiew świeżości dobrze wpłynie na kondycję marki. Nie ma sensu wystawiać oceny przed pojawieniem się nawet pierwszych rezultatów.

  34. @Escallibur – rzeczywiste prawdy historyczne są definiowane na nowo za każdym razem, jak ktoś spisuje historię. Inną sprawą jest, że dla niektórych taką prawdą to na przykład informacja, że świat powstał 5000 lat temu, inni święcie wierzą, że prawdą jest to, co ci powie pan w krawacie w telewizji. Na tle takich bzdur wiara w uniwersum, które nie istnieje nie jest dla mnie czymś niezwykłym…

  35. Thrawn – zostań!|Mara – zostań!|Katarn – zostań!Jaina, Jacen, Vongowie – a idźcie w cholerę, Was nikt nie chce.

  36. Gorsze od nowej trylogii te filmy nie będą bo nakręcenie czegoś gorszego pod logiem SW byłoby dużym wyczynem. EU nigdy mnie jakoś nie kręciło, strasznie lubię starą trylogię, szczególne oryginalną wersję nim Lucas postanowił pozmieniać kilka rzeczy i dodać jakieś kijowe animacje w CGI. Przeczytałem kilka książek z EU i ehmmm cóż po prostu staram się o nich zapomnieć tak jak staram się zapomnieć o istnieniu Mrocznego Widma ;-;

  37. wielki0fan0gier 26 kwietnia 2014 o 13:20

    Co wy się tak uwzięliście Mrocznego Widma… Świetny film, jak najbardziej z godnością rozpoczyna epicką przygodę w świecie Gwiezdnych Wojen. Denerwuje familijny posmak budowany przez Jar Jara, ale da się to znieść, a nawet polubić, co ja uczyniłem. Qui Gon, Palpatine, Obi-Wan… aktorzy ich grający odwalili kawał świetnej roboty. To już gorszy był Atak Klonów, gdzie mamy śmieszne podrygiwanie młodzieniaszka, który z jednej strony sieka mieczem świetlnym potwory, a z drugiej mruga oczkami w stronę kochanki.

  38. SW od lat goniło swój własny ogon. Remont generalny na pewno się przyda, bo nie szło się już połapać w tych wszystkich wnukach Skywalkerów, vongach itd.

  39. >Jar Jara, ale da się to znieść, a nawet polubić, co ja uczyniłem|>Polubić Jar Jara|>Jar Jara|Właśnie straciłem wiarę w ludzkość, nei ma dla niej ratunku przy takich ludziach. |>Mroczne Widmo Świetny film|To jak powiedzieć, że kastracja zardzewiałym młotkiem jest świetna,

  40. @wielki0fan0gier Ja też uważam że Mroczne Widmo to był dobry film (i ta epicka walka na końcu). Ludzie narzekają na jar jara bo jest głupkowaty… tyle że c3po też taki był w starej trylogii (i w nowej też) i jakoś nikt nie narzekał.

  41. Nie że coś… Ale starej trylogii nie dało się oglądać. :/

  42. Dla niektórych: starej się nie dało oglądać, dlatego że była stara, a nowej dlatego, że nie była starą. 😉

  43. HarryCallahan 26 kwietnia 2014 o 18:11

    @DETHKARZ: gruuba przesada z tym porównaniem C3PO i Jar Jara 🙂 I piszę to jako osoba nie przepadająca nigdy za tą zniewieściałą kupą złomu (zawsze wolałem R2D2). Natomiast nie zgodzę się z opinią, że gorszego filmu o Star Wars niż Mroczne Widmo nie da się nakręcić. Najsłabsza część (skoro ma ją ratować scena wyścigu i efekty to nie jest dobrze), ale wciąż da się to obejrzeć bez bólu. Żeby te filmy Disneya były chociaż takie…|@SerwusX: nie, że coś ale bzdury piszesz 🙂

  44. HarryCallahan 26 kwietnia 2014 o 18:19

    Aha, nowa trylogia i tak miała nieco łatwiej. Tzn. wiadomo – z jednej strony niezależnie od poziomu fanboje części IV-VI i tak by ją zjechali 🙂 Z drugiej strony całość z góry była pomyślana tak, że maja powstać prequele. I fabularnie się to jakoś trzyma kupy i miałem ochotę zobaczyć co działo się przed starą trylogią. Natomiast jakoś nie ciągnie mnie aby poznać losy bohaterów po Powrocie Jedi. Z tego samego powodu nie sięgałem po książki. Owszem , świat jest ciekawy ale jak pokazały chociażby gry nie musi

  45. HarryCallahan 26 kwietnia 2014 o 18:21

    się odnosić ciągle do tych samych postaci, wątków, miejsc, ram czasowych…

  46. Cóż, na szczęście i tak nie lubię Gwiezdnych Wojen, więc nowe części obejrzę zapewne dopiero wtedy kiedy pojawią się w telewizji.

  47. LazarusGreyPL z n o P 26 kwietnia 2014 o 19:55

    @SerwusX – dla kogo stara trylogia była za stara, dla tego była… ;P , ja z przyjemnością oglądałem wszystkie części i czekam na następne.

  48. No to mamy koniec najfajniejszego uniwersum sci-fi 🙁 . Disney zrobi z tego bajkę dla napalonych nastolatków i migające kolorami i infantylną epickością seriale animowane. Ale naszczęście han shoots first nie zabierzecie nam tego co już powstało. 🙂

  49. @Jedrusza w którym momencie tutaj jest na to dowód? Disney robi wiele naprawdę świetnych rzeczy ze swoimi markami (Marvel anyone?). Serial animowany też może być spoko – nie dość, że jako kultura już wychodzimy z założenia „animowany znaczy dla dzieci”, mam nadzieję, że to zauważyłeś, to jeszcze jest dowód w postaci Wojen Klonów z 2003 roku.

  50. Największym grzechem EU jest to że bierze pod uwagę istnienie nowej trylogii. Zamiast skupić się na tym co dobre(tj.starej trylogii) i w ogóle zapomnieć o tym syfie czerpią garściami z tych gorszych filmów.

Skomentuj aliven Anuluj pisanie odpowiedzi