StarCraft 2 dostał największą aktualizację od wielu lat. Po dekadzie ciszy Blizzard balansuje Protossów
Niemożliwe stało się możliwe: Blizzard wypuścił na Publiczny Serwer Testowy łatkę 5.0.16 do StarCrafta 2. Do tego okazało się, że całkiem dużą. Dla społeczności, która przez ostatnią dekadę przyzwyczaiła się co najwyżej do drobnych poprawek i sporadycznych korekt balansu, jest to wiadomość nieoczekiwana.
Gra gdzieś od 2015 funkcjonowała w trybie dalszego utrzymania – i niewiele więcej. Developerzy skupiali się głównie na łataniu błędów i sprawianiu, żeby jakaś frakcja nie była za mocna, meta stała się przewidywalna, szczególnie u Protossów. I to tym biedakom dostało się najbardziej.
Największą zmianą jest rewolucja w ekonomii. Startowa liczba robotników została zmniejszona z dwunastu do ośmiu, dostosowano układ zasobów, a podaż tych z głównych budynków uległa redukcji. Jest to bardzo duża zmiana, właściwie mała rewolucja ekonomiczna od czasu Legacy of the Void. Gracze nie będą w stanie tak szybko się „napakować”, co otwiera drzwi dla wielu nowych strategii.
Druga kluczowa zmiana uderza w samo serce gry Protossami, bo Warpgate przeszedł przez szereg zmian, a był przecież kluczowym elementem rozgrywki. Przede wszystkim ich transformacja będzie teraz nas kosztowała. Protossi mogą się więc czuć poszkodowani.
Zergowie i Terranie dostają trochę drobniejsze korekty. Zergom wzmocniono Infestora oraz Mutaliska. Ludzie stracili na sile Ghosta. Do tego dochodzą dziesiątki poprawek tzw. jakości życia.

Społeczność zareagowała mieszanką zadowolenia i odrobiny niepokoju. Gracze już testują, badając potencjał na nową metę – część komentujących zauważa z satysfakcją, że wolniejszy start jest trochę ciekawszy. Votum separatum zgłosił dawny developer StarCrafta 2, Tim Morten, który zauważył, że zmniejszona liczba robotników stoi bezpośrednio w sprzeczności z decyzją o tempie, którą podjęto lata temu w związku z Legacy of the Void. Jak sam dodał, byłby rozczarowany, gdyby została cofnięta. Dawny pracownik proponuje jednocześnie Blizzardowi, żeby zostawił opcję z 12 jednostkami jako wybór dla osób, które jednak wolą grać „po staremu”.

Łatka nadal stoi na serwerze testowym, więc jej ostateczny kształt może się zmienić. Blizzard nie ujawnił, czy planuje dalsze duże aktualizacje, nowe mapy czy jakąkolwiek nową formę szerszego wsparcia sceny e-sportowej. To nadal miła odmiana po latach ciszy. Być może ta strzelanka w świecie StarCrafta faktycznie jest na rzeczy.