Starfield ma szansę stać się największym hitem Microsoftu na PS5. Nie przeszkadza w tym koszmarny stan techniczny
Kilka dni temu Todd Howard i ekipa dostarczyli całkiem sporą aktualizację do Starfielda wraz z długo wyczekiwanym portem na PS5. W związku z tym w sieci pojawiły się propozycje ze strony wodza Bethesdy, by do kosmicznego tytułu usiąść ponownie w Nowej Grze+ i osobiście sprawdzić wprowadzone przez studio zmiany. Był to dość spodziewany ruch marketingowy, by przekierować uwagę graczy na trochę lepiej odbieraną część zawartości, gdyż stan techniczny wersji na PS5 do najlepszych nie należał.
Trudno jednak powiedzieć, by aktualizacja, towarzyszący jej dodatek oraz port na PS5 nie przyniosły studiu korzyści finansowych. Według ostatnich wyliczeń portalu analitycznego The Alinea Insight, Starfield miał sprzedać się w liczbie 140 tysięcy kopii na samym PS5 od dnia premiery i co ciekawe, dla Bethesdy nie jest to wcale fantastyczny wynik.

Jak sugerują ostatnie wyliczenia wspomnianego portalu, Starfield plasuje się dopiero gdzieś w środku listy tytułów Microsoftu przenoszonych na PS5. Dokładnie pomiędzy The Outer Worlds 2 i Avowed, zaliczając o ok. 105 tysięcy zakupionych egzemplarzy mniej niż Microsoft Flight Simulatora 2024 i ze stratą 117 tysięcy do zajmującego pierwsze miejsce w tabeli Ninja Gaiden 4.
Na uwagę zasługuje jednak fakt, że Starfield jest jednym z najszybciej kupowanych przez graczy tytułów przeportowywanych z Xboksa na PS5. Poprzednie zestawienie obejmuje całkowity czas obecności innych tytułów na rynku, co daje im sporą przewagę nad ostatnio przeportowaną produkcją Bethsedy.

Nie zmienia to jednak faktu, że wraz z upływem czasu kosmiczna gra Bethesdy będzie pięła się coraz wyżej w rankingach sprzedażowych i najprawdopodobniej prześcignie inne wspomniane tytuły. Kolejne dodatki, aktualizacje czy obniżki z pewnością się do tego przyczynią, czego dowodzi 55 tysięcy dodatkowo sprzedanych kopii na Steamie w momencie premiery ostatniej aktualizacji, co wygenerowało dodatkowe 2,3 miliona dolarów przychodu.
Szkoda tylko, że te wszystkie miliony nie przekładają się na lepszy odbiór produkcji wśród graczy. Opinie na Steamie wciąż są jedynie mieszane, a stan techniczny gry wcale do niej nie zachęca. I wychodzi na to, że wcale nie musi, skoro kasa i tak wpływa do budżetu studia.
140tys sprzedanych egzemplarzy? Jedna z najbardziej wyczekiwanych gier dekady? Zrobiona przez Bethesdę? Toż to sukces!
Czysto analityczno brednie, a nie realne liczby.
Starfield, wyczekiwana, tworzona przez 8 lat gra Bethesdy (TEJ Bethesdy) sprzedaje się trochę szybciej od:
Imponujące. Rzecz jasna, „zupełnym przypadkiem” nie przywołano w tym zestawieniu Forzy Horizon, czyli jedynego realnego sukcesu Microsoftu na sprzęcie konkurencji. 🙂